"Okrągły stół nie powinien się znajdować na stadionie, bo to nie są igrzyska, tylko w Belwederze"

Polska

- Okrągły stół na temat edukacji powinien się odbyć przed wprowadzeniem reformy edukacji, a nie po - stwierdził w programie "Polska Wybiera - Eurowybory 2019" Władysław Teofil Bartoszewski (kandydat Koalicji Europejskiej do PE). Dominika Chorosińska (PiS) powiedziała z kolei, że trzytygodniowy protest "mocno nadszarpnął autorytet nauczycieli w oczach rodziców i uczniów".

W piątek rozpoczął się okrągły stół dotyczący oświaty. Obrady odbywały się bez udziału inicjatorów zawieszonego strajku szkolnego - Związku Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. 

 

Grzegorz Długi - kandydat Kukiz'15 w wyborach do Parlamentu Europejskiego - stwierdził, że sympatie i antypatie do strajku nauczycieli "podzieliły się mniej więcej po liniach pewnych preferencji politycznych". Jego zdaniem "wygrała polityka, a nie oświata i zdrowy rozsądek".

 

Według posła Kukiz'15, obrady okrągłego stołu ws. oświaty "nie posunęły nas do przodu". - Uważam, że skoro pan Broniarz, którego uważam za jednego ze współwinnych tej sytuacji, zaproponował, żeby pod patronatem prezydenta odbyła się ta debata, rozsądne byłoby bardzo, gdyby pan prezydent to zaproponował, a rząd przyjął taką formułę - ocenił.

 

"Oświata zmieniła się na gorsze"

 

Anita Kucharska- Dziedzic (kandydatka Wiosny - red.) podkreśliła z kolei, że "nie można strajkować o nic innego jak wynagrodzenia". - Zarzucanie nauczycielom, że się upominają o swoje wynagrodzenia jest pokazywanie ich w niezbyt przychylnym świetle - oceniła.

 

Podkreśliła, że jako nauczyciel akademicki uważa, że oświata w Polsce zmieniła się na gorsze.

 

-Te problemy, które narosły w wyniku likwidacji gimnazjum i łączenia roczników, musimy wykonać wspólnego wysiłku, żeby naprawić to, co zostało zniszczone - powiedziała.

 

"Strajkowali tak, jakby jutra nie było"

 

Zdaniem radnej PiS Dominiki Chorosińskiej strajk "bardzo zaszkodził wizerunkowi nauczyciela". - Ten zawód, jakże ważny, został zdyskredytowany przez ten strajk. Uważam, że nauczycieli zostali oszukani przez opozycję i zostali użyci do walki politycznej - stwierdziła kandydatka PiS do PE.

 

Jak dodała, "forma, jaką przybrał strajk, została bardzo skrytykowana przez opinię publiczną".

 

- Nauczyciele strajkowali tak, jakby jutra nie było. Uważam, że autorytet nauczycieli został mocno nadszarpnięty w oczach rodziców i uczniów - dodała.

 

"Prezydent skrytykował tę formułę"

 

Władysław Teofil Bartoszewski (kandydat Koalicji Europejskiej) podkreślił z kolei, że strajk w takim sektorze jak oświata "zawsze jest bolesny". - Jest rzeczą przykrą, że musiało do tego dojść, ale stało się tak nie tylko na skutek polityki rządu, jeśli chodzi o płace, ale na skutek reformy edukacji - stwierdził.

 

- Nie mamy okrągłego stołu, tylko prostokątny. Ten okrągły stół powinien się znajdować nie na stadionie, bo to nie są igrzyska, tylko w Belwederze, gdzie zapraszał prezydent, który skrytykował tę formułę - podkreślił kandydat Koalicji.

 

Jak dodał, taki okrągły stół powinien mieć miejsce przed wprowadzeniem reformy edukacji. - Nie było szerszych konsultacji - przypomniał. 

zdr/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze