Wysiedli z samolotu na czas tankowania. Mieli wrócić na pokład, ale maszyna odleciała

Świat
Wysiedli z samolotu na czas tankowania. Mieli wrócić na pokład, ale maszyna odleciała
pixabay.com/12019

Samolot tanich linii lotniczych EasyJet z Londynu do Lizbony wylądował w Porto, gdzie miał poczekać na zwolnienie pasa na lotnisku docelowym. Pasażerowie wysiedli i wkrótce mieli wrócić na pokład. Czekali na lotnisku ponad 4 godziny, zanim dowiedzieli się, że ich samolot już odleciał. Linia przeprosiła za incydent, pasażerom podziękowała za cierpliwość, a do Lizbony zawiozla ich autokarem.

Brytyjskie linie lotnicze realizowały rejs z Londynu do Lizbony. W jego trakcie pasażerowie otrzymali informację, że zostaną przekierowani do Porto, ponieważ jeden z pasów startowych w stolicy Portugalii jest zamknięty.

 

Gdy samolot wylądował pilot postanowił dotankować paliwo. Pasażerowie wysiedli, mieli wrócić, gdy maszyna uzupełni paliwo. Po ponad czterech godzinach dostali informację, że maszyna odleciała już do Lizbony.  

 

Incydent spowodowany "wolnymi slotami"

 

Sytuacja była wynikiem tzw. wolnych slotów - okienek czasowych, w których samolot może lądować i startować - powiedział brytyjskiemu dziennikowi "The Independent" przedstawiciel EasyJet.

 

- Opóźnienie w procedurach spowodowało przekroczenie limitu czasu pracy załogi - dodał.

 

Linie lotnicze w ramach zadośćuczynienia zaoferowały pasażerom vouchery na żywność oraz przejazd autokarem do Lizbony. Samolot leci tam 45 minut, autobus jedzie trzy godziny. 

 

EasyJet w oświadczeniu przeprosił za incydent, jednocześnie dziękując pasażerom za cierpliwość.

rob/dro/ independent.co.uk

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze