Samorządy wspierają strajkujących nauczycieli, ale proszą: dopuśćcie uczniów do matur

Polska

Jeśli nie dojdzie do porozumienia rządu ze strajkujacymi nauczycielami i protest nie zostanie przerwany lub zawieszony w wielu szkołach będzie problem ze zwołaniem rady klasyfikacyjnej dla uczniów ostatnich klas liceów i techników. Bez wystawienia ocen nie można przeprowadzić matur. Rok szkolny dla tych uczniów kończy się 26 kwietnia. Egzaminy maturalne powinny rozpocząć się 6 maja.

- W Powiatowym Zespole Szkół w Redzie doszło do porozumienia z nauczycielami, dzięki czemu uczniowie będą mogli zostać dopuszczeni do matury - poinformowała polsatnews.pl dyrektorka placówki Dorota Nowicka-Klimowicz. - Nie mam woli ani prawa wpływać na decyzję nauczycieli - skomentowała z kolei dyrektorka jednego z warszawskich liceów, w których rada pedagogiczna kolejny raz jest odwoływana ze względu na brak kworum.

 

Zgodnie z Prawem oświatowym rada klasyfikacyjna musi się odbyć w obecności co najmniej połowy rady pedagogicznej. Z powodu strajku w wielu szkołach w całej Polsce są problemy z zebraniem wymaganej liczba nauczycieli. Konsekwencją może być niezatwierdzenie ocen końcowych w klasach maturalnych, w efekcie czego uczniowie mogą nie zostać dopuszczeni do matur.

 

Uprawnienia dyrektorów

 

- Sytuacja była dramatyczna w poniedziałek, w okolicach godziny 15:30 - mówi Nowicka-Klimowicz. - Szkoła doszła jednak do porozumienia ze strajkującymi nauczycielami, dzięki czemu rada pedagogiczna odbędzie się 24 kwietnia, a same matury przebiegać będą bez zakłóceń - poinformowała.  

 

Rada klasyfikacyjna nie odbyła się jeszcze w  XXXIV Liceum Ogólnokształcącym im. Cervantesa w Warszawie.

 

- Rada była zwoływana już kilka razy. Dzisiejsze podpisy nauczycieli strajkujących wskazują na to, że i tym razem się nie odbędzie - poinformowała polsatnews.pl Anita Olemańczuk, dyrektorka placówki. 

 

- Nie mam woli ani prawa wpływać na grono pedagogiczne, aby przerwało leganie zorganizowany strajk. Tym bardziej zaskoczeniem dla mnie są słowa małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która stwierdziła, że dyrektor szkoły w przypadku strajku nauczycieli, samodzielnie może podjąć decyzję w sprawie klasyfikacji uczniów klas maturalnych - podsumowała.  

 

Jak dodała, nauczyciele są świadomi całej sytuacji i "panującej wojny nerwów, otrzymują wiele głosów wsparcia".

 

Małopolska kurator poinformowała również na portalu społecznościowym, że nie zamierza uchylać takiej decyzji dyrektorów.  

Pomożemy, ale zorganizujcie egzmaminy końcowe

 

 

O przeprowadzenie klasyfikacji końcowej umożliwiającej zorganizowanie egzaminőw maturalnych poprosili nauczycieli prezydenci miast tworzących Unię Metropolii Polskich. We wtorek, 16 kwietnia organizacja, w skład której wchodzą największe miasta w Polsce, przyjęła stanowisko, w którym oświadczyła, że solidaryzuje się z protestującymi.

 

"Rady poszczególnych miast zdecydowały o wysokości środków budżetowych przeznaczonych w 2019 roku na lokalną oświatę, w tym o wysokości środków na wynagrodzenia. Mając na uwadze niskie płace zasadnicze nauczycieli, nieodpowiadające randze zawodu i jego roli społecznej, w żadnym z miast Unii Metropolii Polskich nie doszło i nie dojdzie do zmniejszenia środków finansowych przeznaczonych na zadania oświatowe" - zadeklarował zarząd Unii.

 

Według prezydentów miast, które tworzą Unię, "ze strony rządu nie padły satysfakcjonujące propozycje rozwiązania problemu".

 

"Dziś wspólnie stajemy przed odpowiedzialnością za los naszych maturzystów. Dlatego prosimy nauczycieli, by przeprowadzili klasyfikację końcową umożliwiającą zorganizowanie egzaminów maturalnych. Solidaryzując się z protestującymi apelujemy do rządu o pilne podjęcie rozmów ze środowiskiem nauczycieli oraz z reprezentacją samorządów" - napisali prezydenci miast.

 

 

Nie będzie nowych propozycji 

 

Do egzaminu maturalnego może przystąpić jedynie absolwent szkoły. Tytuł ten uzyskuje w przypadku uzyskania zgody od rady pedagogicznej – poinformował w rozmowie z RMF FM dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, dr Marcin Smolik. Według niego, matury nie są zagrożone, a arkusze maturalne czekają na wysyłkę do szkół.

 

W środę podczas konferencji prasowej minister edukacji Anna Zalewska stwierdziła, że "w większości szkół rady przekładane są na 24, 25 kwietnia". Według niej, ma to oznaczać, że istnieje szansa na porozumienie w tym tygodniu, albo na zawieszenie  strajku do czasu podjęcia obrad okrągłego stołu ws. oświaty.

 

W czwartek, 18 kwietnia, o godz. 10 na wniosek związkowców odbędzie się kolejne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego. Strona rządowa, którą ma reprezentować wicepremier Beata Szydło,  zaznaczyła, że przyjdzie na spotkanie z porozumieniem, które podpisała oświatowa "Solidarność" i nie przedstawi nowych propozycji. 

rob/dro polsatnews.pl, rmf24.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze