Nowelizacja dyrektywy gazowej dot. Nord Stream 2 ostatecznie zatwierdzona

Świat
Nowelizacja dyrektywy gazowej dot. Nord Stream 2 ostatecznie zatwierdzona
Wikimedia Commons/Vuo

Kraje członkowskie w poniedziałek ostatecznie zatwierdziły nowelizację dyrektywy gazowej, która dotyczy gazociągu Nord Stream 2. Zakłada ona, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały przepisom restrykcyjnego trzeciego pakietu energetycznego.

Po przyjęciu dokumentu przez kraje nowe prawo zostanie przetłumaczone na wszystkie języki UE, a potem opublikowane w dzienniku urzędowym UE. Wejdzie w życie 20 dni później. Następnie kraje unijne będą miały dziewięć miesięcy na wdrożenie nowych regulacji do swoich systemów prawnych.

 

Gazociągi będą objęte regulacjami od momentu ich wejścia w życie.

 

Prace nad nowelizacją dyrektywy w Radzie UE (która skupia kraje członkowskie) toczyły się przez wiele miesięcy bez postępów. Propozycje były blokowane przez kraje niechętne dyrektywie, w tym Niemcy, które są zaangażowane w budowę Nord Stream 2. Przełom i kompromis udało się osiągnąć na początku lutego.

 

Trzeci pakiet energetyczny

 

Projekt nowelizacji przewiduje, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały przepisom restrykcyjnego trzeciego pakietu energetycznego. W przypadku odcinka Nord Stream 2, który będzie przebiegał również poza wodami terytorialnymi Niemiec, warunki prawne jego funkcjonowania będą musiały zostać wynegocjowane przez Berlin i Moskwę.

 

Część dyplomatów, w tym z Polski, podkreśla jednak, że wynik tych negocjacji będzie musiał opierać się na unijnym prawie, nad czym czuwać będzie Komisja Europejska. To właśnie na takich zapisach zależało państwom, które były sceptyczne wobec Nord Stream 2.

 

Nowelizację dyrektywy gazowej na początku kwietnia zatwierdził Parlament Europejski; część polskich europosłów odniosła się jednak do dyrektywy sceptycznie. Europosłowie PiS wstrzymali się od głosu. Część z nich wskazywała, że projekt nowego prawa został w toku prac legislacyjnych tak zmieniony, że może nie mieć realnego wpływu na Nord Stream 2.

 

Baltic Pipe

 

GAZ SYSTEM podpisał w poniedziałek w Brukseli umowę na dofinansowanie budowy gazociągu Baltic Pipe, dzięki któremu do Polski ma trafiać gaz z Norwegii. Wsparcie z kasy UE ma wynieść blisko 215 mln euro.

 

Z tej okazji do belgijskiej stolicy przyleciał premier Mateusz Morawiecki. 

 

Poza nim w uroczystości podpisania umowy w siedzibie Komisji Europejskiej wzięli udział pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, prezes GAZ-SYSTEM-u Tomasz Stępień, a także wiceprzewodniczący KE ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz oraz komisarz ds. klimatycznych i energii Miguel Arias Canete.

 

"Gazociąg Baltic Pipe do 2022 roku będzie działał z pełną mocą, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne całego naszego regionu" - napisał też Morawiecki na twitterze. 

 

 

Baltic Pipe to strategiczny projekt infrastrukturalny, mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na europejskim rynku. Umożliwi on przesyłanie gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na rynki w Danii i Polsce, a także do odbiorców w sąsiednich krajach. Według GAZ SYSTEM-u zdolność przesyłowa nowego rurociągu ma wynosić 10 mld m sześc. rocznie.

 

Dofinansowanie ma zostać przeznaczone na realizację prac budowlanych zarówno dla gazociągu podmorskiego, łączącego systemy przesyłowe Polski i Danii, jak i na rozbudowę oraz modernizację polskiego systemu przesyłowego gazu ziemnego.

 

W styczniu KE poinformowała, że w budowę połączenia zostanie zainwestowane prawie 215 mln euro. Listę projektów energetycznych, które otrzymają dofinansowanie unijne zatwierdziły już kraje członkowskie. Wśród nich znalazł się duńsko-polski projekt.

las/maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze