Komik zmarł na scenie. Publiczność była przekonana, że to część występu

Świat
Komik zmarł na scenie. Publiczność była przekonana, że to część występu
Pixabay.com/ kpr2

Brytyjski komik Ian Cognito zmarł na scenie podczas swojego show. 60-latek w pewnym momencie usiadł na krześle a jego ramiona zaczęły się trząść. Zgromadzeni widzowie myśleli, że wszystko co dzieje się z Cognito to element scenariusza, ponieważ chwile wcześniej żartował na temat udaru i ataku serca.

Występ odbył się w barze The Atic w Bicester (Wielka Brytania). Według relacji organizatora, Andrew Birda artysta już przed rozpoczęciem swojego show wspominał, że źle się czuje. Mimo to postanowił wyjść na scenę.

 

Podczas występu rozśmieszał zgromadzonych żartami m.in. o swoim słabym zdrowiu. Według relacji widzów powiedział: "wyobraź sobie, że masz udar i budzisz się mówiąc po walijsku".

 

Miał również zastanawiać się, co by było gdyby rzeczywiście umarł na scenie, na oczach publiczności.

 

"Był jak za dawnych lat"

 

Organizator imprezy w rozmowie z BBC wspominał, że podczas występu Cognito był "jak za dawnych lat". - Miał doniosły głos. Pomyślałem, że to taki dobry występ - relacjonował Andrew Bird.

 

W pewnym momencie, gdy z ciężkim oddechem komik upadł na krzesełko, nikt nie podejrzewał, że stało się coś złego. Bird po chwili poszedł sprawdzić czy wszystko w porządku. Dotknął ramienia mężczyzny, a te nie reagował.

 

Wówczas stało się jasne, że komik potrzebuje pomocy. Mimo, że na scenie pojawiła się pielęgniarka, a na miejsce dotarły również służby ratunkowe, Ian Cognito zmarł na zawał serca.

 

Brytyjski komik James Anthony Patrick "Jimmy" Carr napisał na Twitterze, że w jego pamięci na zawsze pozostanie to, jakim świetnym artystą był Cognito.

 

las/msl/ BBC

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze