Wybuch gazu zniszczył słynną kolekcję porsche

Moto
Wybuch gazu zniszczył słynną kolekcję porsche
AP

W wyniku wybuchu gazu w Durham w Karolinie Północnej zginęła jedna osoba, a 25 zostało rannych. Eksplozja zniszczyła cały budynek i poważnie uszkodziła sąsiadującą z nim halę, w której znajdowała się znana na całym świecie kolekcja samochodów marki Porsche.

Do eksplozji doszło prawdopodobnie w wyniku uszkodzenia gazociągu przez pracowników budowlanych. Siła wybuchu była na tyle duża, że całkowicie zniszczyła stojący przy ulicy budynek.

 

Ucierpiały również inne stojące w pobliżu obiekty, m.in. hala, w której znajdowała się warta miliony dolarów kolekcja składająca się z 80 modeli rzadkich samochodów marki Porsche.

 

 

Konstrukcja hali została poważnie uszkodzona, a w wyniku szalejącego pożaru zawalił się m.in. fragment jej dachu. 

 

 

 

Właścicielem kolekcji jest Robert Ingram. Kolekcjoner zaczął zbierać modele z fabryki Porsche w 1998 roku. Przez blisko 20 lat udało mu się zgromadzić pojazdy z różnych epok w tym m. in. trzy egzemplarze modelu 356, uważane za najstarsze na świecie, w tym legendarny model Porsche 356 SL Coupe Gmünd.

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 

Another shot from PAG 2014 Annual Report. You think they might gift us a few shares 🙏🏻

Post udostępniony przez @ ingramcollection

 

 

Kolekcja Ingrama jest znana fanom motoryzacji na całym świecie. Nie jest jednak dostępna publicznie. Niektóre modele są czasami wypożyczane i wystawiane w salonach Porsche.

 

 

Docenił ją koncern ze Stuttgartu, który opisał ją jako "zapierający dech w piersiach przegląd historii projektowania samochodów".

 

 

Na razie nie wiadomo, ile samochodów ucierpiało. Właściciel kolekcji odmówił komentarza. W mediach społecznościowych pojawiło się jedynie krótkie oświadczenie. 

 

"Nasze myśli i modlitwy są z rodzinami dotkniętymi tą katastrofą. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia osobom poszkodowanym" - napisali zarządzający kolekcją skupiając się nie na swoich autach, ale na ludziach, którzy ucierpieli w zdarzeniu i ich bliskich.

 

dk/ Washington Post, ABC News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze