Sędzia z Zawiercia miała po pijanemu wjechać w drzewo. Została bezterminowo zawieszona w obowiązkach

Polska
Sędzia z Zawiercia miała po pijanemu wjechać w drzewo. Została bezterminowo zawieszona w obowiązkach
pixabay.com/tpheinz

Sędzia z Zawiercia Małgorzata M.-N., która miesiąc temu miała po pijanemu wjechać samochodem w drzewo, została w piątek bezterminowo zawieszona w wykonywaniu czynności służbowych. Decyzję podjął sąd dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Katowicach.

Po kolizji z udziałem sędzi, od obowiązków odsunął ją na miesiąc prezes Sądu Rejonowego w Zawierciu - zgodnie z uprawnieniami mógł zarządzić miesięczną przerwę w wykonywaniu czynności służbowych.

 

- Sąd dyscyplinarny podjął dziś uchwałę o zawieszeniu w sędzi w czynnościach służbowych bezterminowo - do czasu zakończenia postępowania dyscyplinarnego - powiedział rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach Robert Kirejew. Jak dodał sędzia, w uchwale nie określono ograniczenia zarobków sędzi z Zawiercia - decyzję w tej sprawie podejmie wkrótce sądu dyscyplinarny w Warszawie.

 

Sędzia wjechała w drzewo

 

Do kolizji z udziałem M.-N., przebywającej w tym dniu na zwolnieniu lekarskim, doszło 12 marca około południa w Zawierciu. Kobieta wjechała w drzewo swoim suzuki swiftem i odjechała. Policję zawiadomił świadek. Kierująca została zatrzymana kilka ulic dalej. Po formalnym zatrzymaniu trafiła do szpitala, a następnie została zwolniona do domu - biegli uznali, że stan jej zdrowia nie pozwala na dalsze pozbawienie wolności i udział w czynnościach procesowych.

 

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach, a następnie postępowanie przejął Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. W ubiegłym tygodniu PK poinformowała, że złożyła wniosek o uchylenie M.-N. immunitetu sędziowskiego. Kobieta ma usłyszeć zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości, za co może grozić kara do dwóch lat więzienia. Wniosek trafił do sądu dyscyplinarnego w Warszawie.

 

Ponad 3 promile alkoholu w organizmie 

 

Zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych, sędzia nie może być zatrzymany ani pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zezwolenia sądu dyscyplinarnego. Nie dotyczy to zatrzymania na gorącym uczynku, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. Do wydania uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej wolno wobec niego podejmować tylko "czynności niecierpiące zwłoki". Natomiast Kodeks postępowania karnego nakłada na prokuratora obowiązek uzyskania zezwolenia sądu dyscyplinarnego na postawienie sędziego przed sądem.

 

Jak podawały lokalne media, 54-letnia sędzia, która pracuje w wydziale cywilnym zawierciańskiego sądu, miała ponad 3 promile alkoholu w organizmie. W ubiegłotygodniowym komunikacie PK poinformowała, że pierwsze badanie wykazało u zatrzymanej stężenie 1,90 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Od sędzi pobrano krew do badań na zawartość alkoholu. Według opinii biegłego, we krwi Małgorzaty M-N. stwierdzono 3,31 promila alkoholu.

rob/msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze