Opozycja złożyła wniosek do prokuratury ws. słów Biereckiego o "oczyszczeniu Polski"

Polska
Opozycja złożyła wniosek do prokuratury ws. słów Biereckiego o "oczyszczeniu Polski"
PAP/Jakub Kamiński

Posłowie PO-KO złożyli w piątek wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez senatora PiS Grzegorza Biereckiego. Chodzi o słowa senatora o "pełnym oczyszczeniu Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej".

Bierecki podczas środowych obchodów 9. rocznicy katastrofy Smoleńskiej w Białej Podlaskiej powiedział: "Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej". Na słowa senatora ostro zareagowała opozycja, domagając się ukarania senatora, a szef MSWiA Joachim Brudziński napisał na Twitterze, że oczekuje, iż Bierecki przeprosi.

 

W czwartek politycy Platformy zażądali od PiS usunięcia senatora z partii i klubu parlamentarnego PiS. W piątek rzecznik PO Jan Grabiec i szef senackiego klubu PO Bogdan Klich poinformowali o złożeniu do Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich wniosku o ukaranie parlamentarzysty PiS.

 

"Użył słów mogących nawoływać do nienawiści"

 

Posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz poinformowała w piątek na Twitterze, że razem z posłem Sławomirem Nitrasem (PO-KO) złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Biereckiego przestępstwa opisanego w art. 256 Kodeksu karnego. Chodzi o publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa lub nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość (kk przewiduje za to przestępstwo karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2).

 

"Wspólnie ze @SlawomirNitras złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez sen. Grzegorza Biereckiego, polegającego na tym, że użył słów mogących nawoływać do nienawiści na tle różnic narodowościowych" - napisał Gasiuk-Pihowicz na Twitterze.

 

 

Senator Bierecki w czwartek wywiadzie dla portalu wPolityce.pl powiedział, że sugestia, iż chce wykluczać ze wspólnoty, to "oczywista bzdura" i "słowa wyjęte z kontekstu". - Sens mojej wypowiedzi był jasny, oczywisty w kontekście tragedii smoleńskiej i mojego bólu, że do niej doszło, a także żalu, że ludzie za nią odpowiedzialni wciąż nie ponieśli kary - powiedział Bierecki.

 

Pytany, czy przeprosi za swoje słowa, Bierecki odparł, że Wielki Post "to czas, kiedy z pokorą trzeba podchodzić do tego, jak jesteśmy oceniani". - Kierując się tymi chrześcijańskimi zasadami mogę powiedzieć, że jest mi bardzo przykro, iż ktoś mógł tak zinterpretować moje słowa. I choć uważam, że trzeba dużo złej woli by odczytywać je tak, jak to robią media, to przepraszam za to, że mogły zostać źle odczytane, że zrobiła się z tego w tak ważnym czasie 9. rocznicy tragedii smoleńskiej, medialna historia - powiedział senator.

hlk/dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze