Jeśli kolejka będzie za długa, NFZ zapłaci za świadczenie komercyjne. Projekt ministerstwa zdrowia

Polska
Jeśli kolejka będzie za długa, NFZ zapłaci za świadczenie komercyjne. Projekt ministerstwa zdrowia
Polsat News/Zdj. ilustracyjne

Ministerstwo zdrowia ma wyznaczyć listę świadczeń i maksymalny termin oczekiwania na nie, po przekroczeniu którego pacjent będzie mógł zrealizować je prywatnie, a zapłaci za to Narodowy Fundusz Zdrowia - poinformowała Polityka Zdrowotna. Ma to pomóc skrócić kolejki.

Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych miał trafić już do konsultacji wewnętrznych. Według informacji portalu Polityka Zdrowotna, lista świadczeń ma być wskazywana w oddzielnym rozporządzeniu ministra, dzięki czemu będzie mogła być elastycznie zmieniania bez udziału parlamentarzystów i prezydenta.


Według projektu, jeżeli w placówce, do której zgłosi się pacjent, a także w pobliskich placówkach z kontraktem z NFZ, nie będzie możliwości umówienia terminu wizyty lub zabiegu, wówczas chory będzie mógł zrealizować świadczenie komercyjnie. Fundusz ma zwrócić pacjentowi pieniądze - jak informuje Polityka Zdrowotna - do określonego limitu, prawdopodobnie takiego, jak płaci szpitalom i poradniom w ramach kontraktów.


Nie wiadomo jeszcze, które świadczenia znajda się na liście. Według Polityki Zdrowotnej, może chodzić m.in. o tomografię komputerową, rezonans magnetyczny, a także operację zaćmy. Nie wiadomo też, jakie terminy ministerstwo określi jako maksymalnie długie pozwalające na umówienie się na wizyte komercyjną.


Od kwietnia bez limitów


Od 1 kwietnia diagnostyka obrazowa oraz operacja zaćmy są finansowane przez NFZ bez limitów. Do końca tego roku ma to zmniejszyć kolejki do tych świadczeń - czas oczekiwania na operację zaćmy ma się skrócić do 6-9 miesięcy.


Jak zauważył portal Polityka Zdrowotna, dzięki zniesieniu limitów może zwiększyć się liczba badań wykonywanych przez techników. Problemem jest jednak brak lekarzy, którzy sporządzają opisy tych badań.


Eksperci wskazywali, że bez dopuszczenia do realizacji świadczeń prywatnych placówek wciąż może być problem z dostępnością do usług medycznych.

 

prz/dro/ politykazdrowotna.com

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze