Rozbieżne sondaże exit poll w wyborach w Izraelu. Obaj rywale twierdzą, że zwyciężyli

Świat
Rozbieżne sondaże exit poll w wyborach w Izraelu. Obaj rywale twierdzą, że zwyciężyli
PAP/EPA/ARIEL SCHALIT / POOL

Różne sondaże exit poll podają odmienne rezultaty wtorkowych wyborów parlamentarnych w Izraelu. Obaj główni rywale twierdzą, że zwyciężyli i przygotowują się do tworzenia koalicji z sojusznikami.

Według Kanału 12 izraelskiej TV sojusz centrolewicowy Niebiesko-Białych zdobył 37 mandatów, a prawicowy rządzący Likud 33. Kan TV daje 37 miejsc Niebiesko-Białym, a 36 Likudowi. Z kolei Kanał 13 informuje, że obie partie otrzymały po 36 mandatów.

 

Przywódcy obu ugrupowań, zarówno szef Likudu Benjamin Netanjahu, jak i lider centrolewicy Benny Gantz ogłosili się zwycięzcami wyborów do liczącego 120 miejsc Knesetu.

 

"Wygraliśmy! Wypowiedziała się izraelska opinia publiczna!" - podkreślił Gantz w oświadczeniu.

 

Chwilę potem Netanjahu wydał oświadczenie, w którym obwieścił "wyraźne zwycięstwo prawicowego bloku pod przewodnictwem Likudu".

Oba obozy zapowiedziały, że wezwą sojuszników, by pomogli im utworzyć koalicję rządzącą.


W Izraelu misję sformowania rządu prezydent powierza niekoniecznie zwycięzcy wyborów, lecz temu, kto jest w stanie stworzyć większościową koalicję.

 

Frekwencja w tegorocznych wyborach była niższa w porównaniu z 2015 r. Według CKW do godz. 20 czasu lokalnego (godz. 19 w Polsce) zagłosowało 61,3 proc. wyborców spośród 6,3 mln uprawnionych do głosowania w liczącym 8,6 mln ludzi kraju. W poprzednich wyborach do tego czasu do urn poszło 62,4 proc. uprawnionych.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze