17 kwietnia do sądu ma trafić pozew T. Komendy o odszkodowanie za niesłuszne skazanie

Polska
17 kwietnia do sądu ma trafić pozew T. Komendy o odszkodowanie za niesłuszne skazanie
Polsat News

17 kwietnia do wrocławskiego sądu ma zostać złożony pozew, w którym Tomasz Komenda będzie domagał się 18 mln zł odszkodowania od Skarbu Państwa za niesłuszne skazanie na 25 lat więzienia. Komeda spędził w więzieniu 18 lat. Został niesłusznie skazany za gwałt i zabójstwo 16-latki.

Jak powiedział we wtorek pełnomocnik Komendy, prof. Zbigniew Ćwiąkalski, pozew zostanie złożony 17 kwietnia do Wydziału III Karnego Sądu Okręgowego we Wrocławiu. "Tu jest pewien problem, ponieważ temu wydziałowi przewodniczy sędzia, który był w składzie skazującym Tomasza Komendę, nawiasem mówiąc, na karę o trzy lata wyższą niż ta, jakiej domagał się prokurator" - powiedział PAP prof. Ćwiąkalski.

 

Mecenas uważa, że w momencie, w którym ten sędzia wylosuje sprawę Komendy, powinien się on z niej wyłączyć. "Jeśli nie, to my złożymy wniosek o jego wyłączenie" - powiedział. Dodał przy tym, że Tomasz Komenda "obawia się tego sądu".

 

Prof. Ćwiąkalskie w pozwie będzie domagał się 18 milionów odszkodowania od Skarbu Państwa; po milionie złotych za każdy rok spędzony niesłusznie przez Komendę w więzieniu. "Do tego będziemy domagać się odszkodowania za utracone wynagrodzenie, to może być kolejne kilkaset tysięcy złotych" - powiedział prawnik.

 

Skazany na 25 lat za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki

 

Tomasz Komenda, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki w Miłoszycach (Dolnośląskie) w noc sylwestrową 1996 r., odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W połowie marca ubiegłego roku został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach. Według prokuratury - która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie - mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany. 16 maja ubiegłego roku Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę.

 

7 maja przed wrocławskim sądem ma się rozpocząć procesu Ireneusza M. i Norberta B, których prokuratura oskarżyła o zbrodnie miłoszycką. Obaj mężczyźni zostali oskarżenie o dokonanie zabójstwa ze zgwałceniem piętnastolatki w 1996 r. Prokuratura oskarżyła też Ireneusza M. o zgwałcenia innej kobiety w 2007 r.

 

Ireneuszowi M. w sprawie zbrodni miłoszyckiej postawiono zarzuty w czerwcu ubiegłego roku. Przebywał wtedy w więzieniu skazany za inne przestępstwo. Do dziś przebywa w areszcie. Norbert B. natomiast został zatrzymany pod koniec września ubiegłego roku. W styczniu tego roku Sąd Apelacyjne we Wrocławiu uchylił decyzję sądu pierwszej instancji o przedłużeniu mu aresztu. Zarówno M., jak i B. nie przyznają się do winy.

jm/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze