Zabawki i samochody na szczycie listy niebezpiecznych produktów, jakie trafiają do UE

Świat
Zabawki i samochody na szczycie listy niebezpiecznych produktów, jakie trafiają do UE
Wikimedia Commons/Dobromila

Zabawki i samochody znalazły się na szczycie listy niebezpiecznych produktów, jakie trafiają do UE - wynika z opublikowanego w piątek zestawienia Komisji Europejskiej.

Dane pochodzą z tzw. bramy bezpieczeństwa, czyli systemu wymiany informacji między państwami członkowskimi, dzięki któremu informują i ostrzegają się one wzajemnie o niebezpiecznych produktach. Raport Komisji pokazuje, że władze krajów unijnych wymieniły się w ubiegłym roku 2 257 ostrzeżeniami.

Najwięcej, blisko jedna trzecia z nich (31 proc.), dotyczyło zabawek, co piąte (19 proc.) pojazdów silnikowych, a co dziesiąte (10 proc.) odzieży, tekstyliów i artykułów dotyczących mody. W przypadku Polski statystyki wyglądają inaczej - 68 proc. niebezpiecznych produktów to były zabawki, 10 proc. pojazdy silnikowe, a 16 proc sprzęt oświetleniowy.

 

Ryzyko chemiczne, urazy, zadławienie


- Brama bezpieczeństwa jest kluczowym narzędziem do ochrony Europejczyków przed niebezpiecznymi produktami (...). Dzięki ponad dwóm tysiącom alertów i prawie dwukrotnie większej liczbie wycofań z rynku - jak pokazuje raport - możemy zapewnić skuteczne egzekwowanie zasad - oświadczyła unijna komisarz ds. sprawiedliwości i konsumentów Viera Jourova.

Głównymi problemami, na jakie zwracano uwagę przy alertach na poziomie całej UE, było ryzyko chemiczne (25 proc.), urazy (25 proc.), a także ryzyko zadławienia się dzieci (18 proc.). W Polsce ryzyko chemiczne dotyczyło 35 proc. produktów, zadławienie 20 proc., a możliwość wystąpienia urazów 16 proc.

Wycofywanie produktów jest jednym z najczęstszych działań mających na celu zmniejszenie ryzyka stwarzanego przez niebezpieczne artykuły, jednak odsetek towarów, jakie skutecznie wracają od konsumentów, pozostaje niski.

 

Ponad połowa niebezpiecznych produktów pochodzi z Chin


Wyniki nowego badania w tej sprawie pokazują, że jedna trzecia respondentów świadomie kontynuuje korzystanie z wycofanych produktów. Zdaniem KE sugeruje to, że powiadomienia o wycofaniu mogą nie mieć dużego wpływu na konsumentów lub ryzyko, jakie powodują, może nie być wystarczająco jasno przedstawione.

Ponad połowa wszystkich wykrytych niebezpiecznych produktów pochodzi z Chin. KE współpracuje z chińskimi władzami w dziedzinie bezpieczeństwa produktów, ale wyniki nie są jednoznaczne.

System wymiany informacji o niebezpiecznych produktach funkcjonuje w UE od 2003 r. Dzięki niemu informacje są szybko przekazywane do wszystkich krajów członkowskich, co pozwala na podjęcie odpowiednich działań, takich jak zakaz sprowadzania jakiegoś produktu czy jego wycofanie z rynku.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze