Schetyna: jestem pewny, że przed nami jest zwycięstwo 26 maja

Polska

- Koalicja Europejska idzie do Unii Europejskiej po to, żeby pokazać, że można budować politykę opartą na zaufaniu i że można być jednością w różnorodności - mówił w czwartek lider PO Grzegorz Schetyna. "Przyszłość Polski. Wielki Wybór" - pod takim hasłem Koalicja Europejska idzie do wyborów do Parlamentu Europejskiego

W czwartek liderzy: PO - Grzegorz Schetyna, PSL - Władysław Kosiniak-Kamysz, SLD - Włodzimierz Czarzasty, Nowoczesnej - Katarzyna Lubnauer oraz Marek Kossakowski z Zielonych podpisali deklarację programową Koalicji Europejskiej na majowe wybory do Parlamentu Europejskiego.

 

"Celem Koalicji Europejskiej jest trwałe zakorzenienie narodowego indywidualnego losu Polek i Polaków na Zachodzie. Zapewnienie takich samych standardów: praw i wolności, poziomu życia, możliwości rozwoju, bezpieczeństwa - jakie były dotąd przywilejem mieszkańców Europy Zachodniej" - podkreślono w deklaracji.

 

Wśród dziesięciu punktów programowych znalazły się: Polska wśród liderów Unii Europejskiej; Fundusze europejskie dla obywateli i samorządów; Unia lepszej żywności i równych szans dla rolnictwa; Unia zdrowego i dłuższego życia; Unia na rzecz wyrównywania poziomów życia Europejczyków; Unia Europejska wartości; Unia Europejska dla młodych; Unia wspólnego bezpieczeństwa; Unia czystego powietrza i taniej energii oraz Unia spójna transportowo i komunikacyjnie.

 

Koalicja zaprezentowała też swoje hasło wyborcze: "Przyszłość Polski. Wielki Wybór".

 

"Realizacja marzeń pokoleń Polaków"

 

Schetyna podkreślił w swoim wystąpieniu, że Koalicja Europejska została powołana z myślą o lepszej przyszłości Polski. - Chodziło o to, żeby Polakom dać możliwość podjęcia wielkiego wyboru i zbudowaliśmy to. Mam pomysł, mamy zespół, mamy ludzi, mamy cel, które stawiamy przed sobą - mówił lider PO.

 

Celem tym - jak zaznaczył - jest doścignięcie najlepszych i najbardziej rozwiniętych krajów Europy Zachodniej. - To jest realizacja marzeń pokoleń Polaków, żeby być w zachodniej części Europy, żeby decydować o przyszłości kontynentu, żeby brać udział w wielkiej, wspólnej polityce - dodał.

 

"Będziemy mówić o konstytucji"

 

- Jesteśmy razem, bo dla nas te rzeczy, które są najważniejsze - przekonany jestem, że też dla większości Polaków - z nimi idziemy do tych wyborów. Będziemy mówić o konstytucji, że nie można jej łamać, będziemy mówić o praworządności, będziemy mówić o obecności Polski w Unii, ale także o prawach mniejszości, o społeczeństwie obywatelskim, o tym wszystkim, co jest najważniejsze - mówił Schetyna.

 

Zaznaczył, że Koalicja Europejska idzie do PE, by podkreślić, że Polska musi znowu być liderem UE, jak było to między 2007 a 2015 r. Jak ocenił Schetyna, dzisiaj polski rząd "jest w kącie, narożniku" i "oddaje sprawy polskie w UE". - My idziemy do Unii, żeby to zmienić, żeby usiąść przy najważniejszym stole - dodał.

 

W czwartek w Warszawie odbywa się prezentacja deklaracji programowej Koalicji Europejskiej na majowe wybory do Parlamentu Europejskiego.

 

Do PE "idziemy po lepszy budżet dla Polski"

 

Schetyna podkreślił, że Koalicja Europejska do Parlamentu Europejskiego "idziemy po lepszy budżet dla Polski". - Po dziesiątki miliardów więcej niż ten, który w nieudolny sposób organizuje, załatwia polski rząd. Idziemy po to, żeby te pieniądze przeznaczyć na nasze wspólne cele - walkę ze smogiem, poprawę zdrowia (...), dokończenie inwestycji - mówił lider PO.

 

- Idziemy tam też po to, żeby te wielkie pieniądze europejskiej, które - jestem przekonany - do Polski uda nam się znowu adresować, żeby były one rozdzielane nie na Nowogrodzkiej, nie przez rząd, nie przez centralę, tylko przez samorządy, przez zarządy województw, przez prezydentów miast i marszałków - podkreślił Schetyna.

 

"Można być jednością w różnorodności"

 

Szef Platformy oświadczył, że Koalicja Europejska idzie do UE po to, żeby pokazać, że można budować politykę opartą na zaufaniu. - Można sobie ufać, można być bogatym w różnorodności, można być jednością w różnorodności, taką jaką jest Koalicja Europejska - wskazał Schetyna.

 

- Jestem pewny, że przed nami jest zwycięstwo 26 maja - oświadczył lider PO.

 

Życie na podobnym poziomie 

 

- Wielki wybór, to dla nas silna, współpracująca ze sobą Europa, różne państwa współpracujące ze sobą, ale to, co jest najważniejsze, to Europa, która będzie miała mieszkańców i mieszkanki, żyjących na podobnym poziomie - mówił lider SLD.

 

 

Czarzasty podkreślił, że wśród celów Koalicji będzie stworzenie pakietu dla młodego pokolenia, które będzie miało równy dostęp do: edukacji, kultury i służby zdrowia - niezależnie od kraju pochodzenia i statusu majątkowego rodziców. Ponadto - jak mówił szef Sojuszu - Koalicja chciałaby równych szans, dostępu do służby zdrowia, opieki geriatrycznej i usług społecznych dla osób starszych. Czarzasty akcentował również równość prawa dla pracowników i pracodawców.

 

- Chcemy dobrego życia dla ludzi pracy - oświadczył lider SLD. Podkreślił przy tym, że jego ugrupowanie opowiada się za tym, aby korporacje międzynarodowe, które zarabiają pieniądze w Polsce, odprowadzały tu podatki.

 

"UE to nie tylko szmal"

 

- UE to nie tylko kasa, to nie tylko szmal, UE to również druga rzecz, o której chciałem powiedzieć - system wartości. Jesteśmy w UE dlatego, że szanujemy różnorodność, historię innych krajów i to, że ludzie mają prawo wierzyć w różne religie, nie pytamy, kto z kim śpi i kto w co wierzy, mówimy, że tolerancja jest wielką sprawą - powiedział Czarzasty.

 

- Europejczykiem nie jest ten, kto jest nietolerancyjny. Uważamy, ze praworządność jest wielką sprawą. Ten, kto łamie konstytucję, prawo nie jest Europejczykiem - ocenił lider SLD.

 

"Albo wybierzemy fighterów, albo wybierzemy hucpiarzy"

 

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że Koalicja Europejska przedstawia deklarację programową, w której zabiega o najważniejsze sprawy dla Polski i Europy. On zaprezentował dwa tematy, które - jak podkreślił - są szczególnie bliskie PSL. - Pierwszy to ten tradycyjny, to nasze korzenie, to polska wieś, polskie rolnictwo. Drugi dla mnie osobiście niezwykle ważny, ale myślę, że i dla pani premier Ewy Kopacz, to są tematy służby zdrowia, pacjentów, tematy życia i lepszego życia Polaków i Europejczyków - mówił lider PSL.

 

 

W kwestii rolnictwa Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że Koalicja Europejska zagwarantuje największe pieniądze z UE na polskie rolnictwo. - Ujednolicimy dopłaty, doprowadzimy do tego, że w Europie będzie żywność najlepszej jakości, dobra i zdrowa - mówił szef PSL.

 

W drugim temacie zaznaczył, że życie ludzkie jest największym darem, o który należy zabiegać. - Dlatego UE musi zainwestować w Europejski Program Walki z Rakiem - Rak Stop. Europejski program i pakiet onkologiczny dla Polski i Europy - podkreślił. - My z budżetu europejskiego sformułujemy pierwszy historyczny, europejski program walki z rakiem - oświadczył.

 

- Albo wybierzemy fighterów w UE, którzy będą walczyć o najważniejsze sprawy dla Polski, o polską rację stanu, o silną Polskę w Europie, albo wybierzemy hucpiarzy, którzy każdego dnia robią hucpę, wymachują szabelką w Warszawie, a w Brukseli wywieszają białą flagę. Koalicja Europejska jej kandydaci to fighterzy, którzy zawalczą o silną Polskę w silnej Europie. To jest wielki wybór, to jest przyszłość Polski - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

"Trzeba tak programować przyszłość UE, by jak najlepiej służyła młodym"


- Przyszłość Polski to jest prawdziwy wielki wybór i robimy go między innymi dla ludzi - podkreśliła szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

 

 

- Młodzi ludzie widzą, że rząd w ich kraju śmieje się w twarz europejskim wartościom i europejskim politykom. Widzą, że rząd może zaprzepaścić wszystko to, co jest ich szansą, że może - niszcząc demokrację, praworządność - doprowadzić do sytuacji, kiedy będziemy w Europie persona non grata, że będziemy krajem, który jest problemem dla Europy. Musimy temu przeciwdziałać, musimy dać szansę młodemu pokoleniu i to jest jednym z elementów programu Koalicji Europejskiej - powiedziała Lubnauer.

 

Podkreślił, że trzeba tak projektować przyszłość UE, by jak najlepiej służyła młodemu pokoleniu. - Mamy obowiązek budować dla naszych dzieci i wnuków kontynent jako całość; silny, bez wzajemnych animozji i agresji, musimy popierać większe zaangażowanie obywatelskie i polityczne, musimy ich nauczyć, że demokratyczne decyzje są ważne i że UE i Polska są ich odpowiedzialnością - dodał.

 

Lubnauer zaznaczyła, że ważną kwestią jest też bezpieczeństwo szczególnie dla Polski, która ze względu na swoje położenie jest - jak pokazuje historia - narażana na konflikty. - Dlatego dla nas szczególnie ważna jest wspólna polityka bezpieczeństwa. Europa potrzebuje dużych i dobrze zaplanowanych inwestycji w swoje bezpieczeństwo. Wymaga tego współczesny świat i nasze otoczenie - podkreśliła.

 

Według niej "wspólna polityka europejska dotycząca bezpieczeństwa musi być filarem polityki NATO". - Musimy współpracować jednocześnie i z Europą i NATO w kwestiach bezpieczeństwa Polski - mówiła.

 

"26 maja zdecydujemy, czy Polska pozostanie czarną od dymu rubieżą Europy"

 

Kossakowski ocenił, że Zieloni przystępując do Koalicji Europejskiej zrobili dobrą rzecz dla przyszłości Polski. Dodał, że we wspólnym programie jest "prawie wszystko", co interesuje jego ugrupowanie.

 

 

Przekonywał, że szczególne ważne jest przeprowadzenie w Polsce takiej transformacji energetycznej, która "nie dotknie nikogo, a na której wszyscy zyskają". - Musimy tutaj być solidarni - stwierdził.

 

Lider Zielonych dodał też, że w UE potrzebna jest również spójna unia transportowo-komunikacyjna. Jak wskazał, dzisiaj wykluczenia transportowe stają się barierą rozwoju dla mniejszych miejscowości.

 

- 26 maja zdecydujemy, czy chcemy by Polska pozostała czarną od dymu, czarną od smogu, brunatną od nienawiści, rubieżą (...) Europy, czy też chcemy, żeby stała się zielonym sercem Europy - oświadczył Kossakowski.

 

Mazurek: mówią wielkie słowa, a głosują wbrew polskim interesom

 

Do podpisania deklaracji programowej Koalicji Europejskiej odniosła się rzeczniczka PiS. Beata Mazurek podkreślała, że PO oraz PSL należą w PE od początku do frakcji Europejskiej Partii Ludowej.

 

 

- Ta frakcja tak naprawdę pokazała wiele razy, że głosuje wbrew interesom Polaków, polskich obywateli. Najlepszy przykład to dzisiejsze głosowanie w związku z tzw. pakietem mobilności - politycy EPL robią wszystko, by przeforsować niekorzystne rozwiązania dla polskich przewoźników - powiedziała rzeczniczka PiS.

 

- Politycy PO czy Koalicji Europejskiej - celowo to podkreślam, bo chowają się za szyldem Koalicji Europejskiej, wstydzą się własnego szyldu - mówią wielkie słowa, obiecują, zapowiadają wielkie cele, przekonują, jakie to ogromne wpływy mają w Europie, a kończy się tak, że głosują wbrew polskim interesom i nie są w stanie przekonać nikogo z EPL, by głosowania, które godzą w polskich przewoźników były nieprzyjęte - dodała rzeczniczka PiS.

 

- Jak to jest panowie z PO, jak to jest panowie z Koalicji Europejskiej z waszą wiarygodnością? Ogłaszacie cele, mówicie o działaniach w Europie, a od wielu lat w tej Europie chowacie głowę w piasek, w momencie, kiedy ważą się losy i decyzje ważne dla Polaków, ważne dla Polski. Podejmujecie decyzje, które dla naszego kraju są niekorzystne - mówiła rzeczniczka PiS.

 

Według niej, europejskie zapowiedzi Koalicji, to "puste hasła i puste obietnice".

msl/prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze