Sąd wszczął postępowanie autolustracyjne wobec Kazimierza Kujdy

Polska
Sąd wszczął postępowanie autolustracyjne wobec Kazimierza Kujdy
PAP/Rafał Guz

Sąd Okręgowy w Warszawie wszczął we wtorek postępowanie autolustracyjne wobec byłego szefa NFOŚiGW Kazimierza Kujdy. Z dokumentów w IPN wynika, że był on tajnym współpracownikiem SB o ps. "Ryszard". W swoim wniosku do sądu Kujda zaprzeczył tej współpracy.

Decyzję o wszczęciu postępowania dotyczącego Kujdy podjął sąd, w którym jako przewodnicząca zasiadła Maria Turek; pozostali sędziowie to Monika Niezabitowska-Nowakowska i Igor Tuleya. Kazimierza Kujdy nie było na posiedzeniu sądu; reprezentowali go adwokaci prof. Piotr Kruszyński i mec. Krzysztof Ways. Na posiedzeniu sądu, które było jawne, obecny był również prokurator IPN Piotr Dąbrowski, który kieruje pracami Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Warszawie.

Zgodnie z przepisami to sąd podejmuje decyzję o wszczęciu postępowania autolustracyjnego. Wydanie decyzji przez sąd zostało poprzedzone dokonaniem oceny merytorycznej i formalnej wniosku Kujdy. Prokurator IPN przeprowadzi teraz postępowanie, którego celem będzie przedstawienie sądowi stanowiska dotyczącego zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego b. szefa NFOŚiGW. Zgodnie z przepisami i dotychczasową praktyką w ramach tego postępowania prokurator IPN przeprowadza m.in. kwerendę archiwalną; będzie też mógł przesłuchać świadków oraz odebrać wyjaśnienia od wnioskodawcy.

 

"Nawiązanie dialogu" ze Służbą Bezpieczeństwa


Z dokumentów, z którymi PAP zapoznała się w IPN, wynika, że Kazimierz Kujda 21 grudnia 1979 r. w Warszawie na piśmie złożył oświadczenie dotyczące "nawiązania dialogu" ze Służbą Bezpieczeństwa. Oświadczenie to poprzedzone jest m.in. szczegółowym wnioskiem SB o zatwierdzenie dokonanego pozyskania Kujdy na tajnego współpracownika o pseudonimie "Ryszard". Z innych dokumentów wynika też, że Kujda informował funkcjonariusza SB o swoich wyjazdach zagranicznych, a także o ich okolicznościach i spotykanych wówczas osobach. Współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa Kujda zaprzeczył m.in. w opublikowanym wywiadzie dla tygodnika "Sieci".

Pierwsze doniesienia medialne dotyczące współpracy prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierza Kujdy ze Służbą Bezpieczeństwa pojawiły się na początku lutego. Kujda oświadczył wówczas, że nigdy nie podjął współpracy z SB, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał, że mógł "podpisać jakieś dokumenty", ubiegając się o wyjazd za granicę. Wystąpił także do IPN z wnioskiem o autolustrację; Biuro Lustracyjne IPN podało jednak, że - zgodnie z przepisami, w tym z właściwością miejscową i rzeczową - skierowało ten wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie w celu jego rozpoznania.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze