Porażka komisji weryfikacyjnej. Sąd uchylił dwie decyzje w sprawie zwrotów kamienic

Polska

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił we wtorek dwie decyzje komisji weryfikacyjnej dotyczące nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 i Łomżyńskiej 44. - To pierwsza merytorycznie uchylona przez WSA taka sprawa - mówił o decyzji pełnomocnik stołecznego ratusza mec. Bartosz Przeciechowski. Zdaniem Patryka Jakiego orzeczenie to "głupota, która poraża".

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił we wtorek dwie decyzje komisji weryfikacyjnej: z października zeszłego roku dotyczącą nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 w Warszawie oraz z sierpnia zeszłego roku dotyczącą nieruchomości przy ul. Łomżyńskiej 44

 

"WSA wylegitymizował dziś decyzję reprywatyzacyjną wydaną na osobę zmarłą ... w 1952 r. Skandal to mało powiedziane. Głupota tego orzeczenia poraża. Ciekawe co na to nasze dumne stowarzyszenia sędziowskie" - napisał na Twitterze Jaki odnosząc się do decyzji ws. Otwockiej 10.

 

Wiceprzewodniczący komisji Sebastian Kaleta zapowiedział, że komisja odwoła się do sądu wyższej instancji. "Oczywiście zaskarżymy do NSA" - zapowiedział na Twitterze.

 

 

Na początku października zeszłego roku komisja weryfikacyjna stwierdziła nieważność decyzji zwrotowej prezydenta m. st. Warszawy z 8 grudnia 2005 r. w sprawie nieruchomości przy ul. Otwockiej 10. Od tej decyzji wpłynęły odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Jak wskazał we wtorek sąd, komisja, stwierdzając nieważność decyzji, nie zbadała prawidłowo okoliczności "nieodwracalnych skutków prawnych", do których mogło dojść już w późniejszym okresie w związku z obrotem prawami do nieruchomości. Takie nieodwracalne skutki wykluczały zaś stwierdzenie nieważności decyzji.

Wyrok jest nieprawomocny, w sprawie przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jeśli orzeczenie się uprawomocni, to sprawa Otwockiej 10 będzie musiała wrócić do ponownego zbadania przez komisję weryfikacyjną.

 

Kupili roszczenia do kamienicy


- W ocenie komisji decyzja prezydenta Warszawy jako wydana z naruszeniem prawa zasługuje na stwierdzenie nieważności w całości - mówił w październiku 2018 r., gdy komisja wydawała decyzję, jej wiceprzewodniczący Sebastian Kaleta.

Zwracał m.in. uwagę, że w sprawie postępowania reprywatyzacyjnego wobec nieruchomości przy Otwockiej 10 komisja stwierdziła "wielopiętrowe" zaniedbania. Wymienił m.in. to, że "sąd ustanowił kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu w sytuacji, w gdy ta osoba już od 50 lat nie żyła". Mówił też, że po wydaniu nieruchomości mieszkańcy próbowali "zwalczać tę reprywatyzację", ale kurator - znany ze skupowania roszczeń Marek M. - składał do sądu kolejne wnioski. Jak mówił Kaleta, w końcu Marek M. wraz z matką postanowił kupić roszczenia do Otwockiej 10, a łącznie na kamienicę z 24 lokalami wydał około 300 tys. zł.

Jak powiedział we wtorek pełnomocnik stołecznego ratusza mec. Bartosz Przeciechowski, w tej sprawie po decyzji reprywatyzacyjnej doszło do czynności prawnych - m.in. darowizny dokonanej przez Marka M. na rzecz matki - a komisja powinna stwierdzić, że doszło do nieodwracalnych skutków prawnych. Dodał, że to "pierwsza merytorycznie uchylona przez WSA" taka sprawa.

 

WSA uchylił również decyzję komisji weryfikacyjnej ws. Łomżyńskiej 44. - W ocenie sądu przy wydaniu decyzji przez prezydenta nie doszło do naruszenia prawa" - powiedziała sędzia Jolanta Dargas w uzasadnieniu wtorkowego wyroku uchylającego zaskarżoną decyzję komisji dotyczącą nieruchomości przy ul. Łomżyńskiej 44. Jak ponadto oceniła, "nie ma żadnego bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego między decyzją reprywatyzacyjną, a sytuacją lokatorów". 

 

Sprawa może wrócić do komisji weryfikacyjnej 

 

Wyrok jest nieprawomocny, przysługuje od niego skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Gdyby wyrok się uprawomocnił, sprawa Łomżyńskiej 44 wróci do komisji weryfikacyjnej.

 

W listopadzie 2012 r. prezydent m.st. Warszawy wydał decyzję reprywatyzacyjną ws. ul. Łomżyńskiej 44 na rzecz spadkobierców dawnych właścicieli. Komisja podkreślała w 2018 r., że decyzja zwrotowa została wydana z naruszeniem prawa, bez ustalenia, czy właściciele znajdowali się w posiadaniu nieruchomości. Ponadto, według komisji, wobec mieszkańców po reprywatyzacji zastosowano tzw. przemoc innego rodzaju, czyli uniemożliwiano im kontynuowanie umowy najmu na warunkach preferencyjnych, które zapewniały im umowy zawarte z miastem. Zdaniem komisji wydanie decyzji reprywatyzacyjnej doprowadziło do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym, gdyż lokatorom nie zapewniono lokali zamiennych lub socjalnych.

 

"W przypadku Łomżyńskiej 44 sąd powiedział, że nie doszło do naruszenia prawa rozumianego jako złamanie przepisów, które miało miasto w chwili, gdy wydawało decyzję" - zaznaczył po wyroku WSA pełnomocnik stołecznego ratusza mec. Bartosz Przeciechowski.

dk/hlk/msl/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze