Ochrona granic, zarządzanie migracją - kraje UE zatwierdziły porozumienie ws. wzmocnienia Frontexu

Świat
Ochrona granic, zarządzanie migracją - kraje UE zatwierdziły porozumienie ws. wzmocnienia Frontexu
PAP/EPA/ORESTIS PANAGIOTOU

Ambasadorowie państw członkowskich UE zatwierdzili w poniedziałek wypracowane w ubiegłym tygodniu porozumienie w sprawie wzmocnienia Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex), by liczyła ona do 2027 r. do 10 tys. funkcjonariuszy.

- Od tej pory Europejska Straż Graniczna i Przybrzeżna będzie miała pełną zdolność operacyjną i uprawnienia niezbędne do skutecznego i pełnego wspierania państw członkowskich w terenie, przez cały czas - oświadczył, komentując decyzję przedstawicieli państw członkowskich, unijny komisarz ds. wewnętrznych i migracji Dimitris Awramopulos.

 

Jak podkreślił, UE może odnieść sukces tylko wtedy, gdy razem będzie zajmowała się lepszą kontrolą swoich granic zewnętrznych, walką z nielegalną migracją, odsyłaniem tych, którzy nie kwalifikują się do przyznania im ochrony i współpracą z krajami trzecimi. W jego ocenie pomoże to również w utrzymaniu strefy Schengen. Ta bowiem przeżywa poważne trudności w związku z kryzysem migracyjnym. Kilka krajów członkowskich wprowadziło kontrole na granicach wewnętrznych, które są utrzymane do teraz.

 

Wstępne porozumienie polityczne, które uzyskało właśnie akceptację wysłanników stolic przewiduje, że Frontex zostanie wzmocniony osobowo i technicznie. Ma otrzymać również szerszy mandat do wspierania działań państw członkowskich w ochronie granic i współpracy z państwami trzecimi.

 

Będą mogli przeprowadzać kontrole graniczne


Do 2027 r. ma zostać utworzony stały korpus Frontexu liczący do 10 tys. pracowników operacyjnych. Ten stały korpus będzie składał się z personelu agencji oraz przedstawicieli państw członkowskich oddelegowanych na określony czas. To sporo później niż proponowała Komisja Europejska, która chciałaby wzmocnionego Frontexu już od początku nowej perspektywy finansowej. Państwa członkowskie nie były jednak gotowe na takie zmiany tak szybko.

 

- Silniejsza ochrona granic zewnętrznych ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczniejszej strefy Schengen i bardziej skutecznego zarządzania migracją. Nowe przepisy pozwolą Fronteksowi na szybsze i skuteczniejsze udzielanie wsparcia państwom członkowskim w szeregu zadań, w tym kontroli granicznych i odsyłania osób bez prawa pobytu - zaznaczyła cytowana w komunikacie minister spraw wewnętrznych sprawującej prezydencje Rumunii Carmen Daniela Dan.

 

Porozumienie zakłada, że kraje UE zachowają prawa do zarządzania swoimi granicami, a agencja i jej personel mają zapewnić pomoc techniczną i operacyjną pod warunkiem zgody zainteresowanych państw członkowskich. Zgodnie z nowymi przepisami pracownicy stałego korpusu rozmieszczeni w państwie członkowskim będą mogli przeprowadzać kontrole graniczne, jednak zawsze pod warunkiem uzyskania zezwolenia od państwa członkowskiego, w tym na użycie siły i broni.

 

Wspólne operacje w państwach trzecich

 

Z upoważnienia i pod kontrolą państwa, w którym będą działać, funkcjonariusze mają mieć możliwość kontroli tożsamości, wydawania zezwolenia na wjazd lub jego odmowy na granicach zewnętrznych oraz przechwytywania osób na granicach.

 

Nowy Frontex ma ponadto wspierać procedury powrotu w państwach członkowskich, na przykład przez identyfikowanie nielegalnie przebywających obywateli państw trzecich, uzyskiwanie dokumentów podróży i przygotowywanie decyzji nakazujących powrót (decyzje te będą podejmowane przez państwa członkowskie).

 

Agencja ma też mieć możliwość podejmowania wspólnych operacji w państwach trzecich, w tym w krajach niesąsiadujących z UE, i oddelegowania tam swojego personelu. Wszystko to za zgodą kraju przyjmującego.

 

Aby przepisy weszły w życie formalnie muszą zostać jeszcze przegłosowane przez Parlament Europejski i zaakceptowane przez Radę UE.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze