Oskarżony o molestowanie ksiądz z Czech pozbawiony prawa do posługi

Świat
Oskarżony o molestowanie ksiądz z Czech pozbawiony prawa do posługi
Pixabay.com/Himsan/ Zdj. ilustracyjne

Prymas Czech metropolita praski kardynał Dominik Duka na wniosek specjalnego kolegium podjął decyzję o pozbawieniu prawa do posługi kapłańskiej księdza, który przed laty miał molestować seksualnie nieletniego. Chodzi o upubliczniony wcześniej przypadek Jirzego Kylara.

O swoich przeżyciach z okresu dojrzewania Kylar mówił publicznie w 2018 r. w programie internetowej telewizji Seznam.cz, nie podając nazwiska księdza, któremu zarzucał molestowanie. 28 marca br. Kylar przekazał nazwisko księdza wikariuszowi generalnemu archidiecezji praskiej bp. Zdenkowi Wasserbauerowi.

 

"W reakcji biskup zwołał posiedzenie specjalnego Kolegium, które rozpatrywało zasadność zarzutów wobec osoby duchownej" - informuje opublikowany w niedzielę komunikat arcybiskupstwa praskiego. Kolegium po rozmowie z Kylarem doszło do wniosku, że podejrzenia są uzasadnione.

 

- Nami wszystkimi w Kolegium świadectwo pana Kylara niezwykle wstrząsnęło. Bardzo go szanuję - za to, co przeżył i za to, jak zdołał sobie z tym poradzić - powiedział bp Wasserbauer. Stwierdził też, że chce, by jak najszybciej zaczął funkcjonować kościelny punkt kontaktowy pomagający nieletnim, którzy czują się wykorzystywani seksualnie.

 

Sprawą zajęło się kolegium specjalne

 

Punkt ma zacząć działalność 1 maja jako wspólne przedsięwzięcie Konferencji Episkopatu Czech oraz konferencji wyższych przełożonych zakonów męskich i żeńskich. Decyzja o jego powstaniu zapadła w marcu br.

 

Kolegium specjalne, które zajmuje się zarzutami o molestowaniu seksualnym nieletnich przez duchownych, zostało powołane przez prymasa Czech 1 stycznia br. Decyzja o pozbawieniu prawa do posługi księdza była pierwszą sprawa rozpatrywaną przez kolegium na terenie archidiecezji praskiej - podkreślił rzecznik arcybiskupstwa praskiego Stanislav Zeman.

 

Dodał, że wcześniej kolegium zaleciło pozbawienie prawa posługi księdza z diecezji czeskobudziejowickiej. Wówczas uzasadnienia decyzji nie podano, jednak media sugerowały, że sprawa mogła dotyczyć molestowania seksualnego.

 

"Uważałem, że to moja porażka"


Kylar był molestowany w wieku 12 lat. Po sześciu latach zerwał kontakty z księdzem, którego personalia ujawnił dopiero specjalnemu kolegium.


- To był temat tabu. Nie rozmawiałem o tym z nikim, nawet z moimi rodzicami. Uważałem, że to moja porażka. Ksiądz kazał mi nie mówić o tych rzeczach. Przekonywał, że wszystko było w porządku, że te rzeczy były dla mojego dobra - mówił we wrześniu 2018 r. portalowi Seznam.cz. Kylar powiedział również, że zawiodła jednostka i że nie miało to nic wspólnego z działalnością całego Kościoła czy z celibatem.


- Chodzi o 0,1 proc. wszystkich księży na świecie. Nie uważam, aby był to błąd Kościoła katolickiego. Kapłaństwo może jednak przyciągać ludzi, którzy mają tendencję do autorytarności, chcą mieć nad kimś władzę - mówił Kylar.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze