Exit poll: komik Wołodymyr Zełenski wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich na Ukrainie

Świat

Komik Wołodymyr Zełenski zwyciężył w niedzielę w I turze wyborów prezydenckich na Ukrainie; w drugiej turze zmierzy się z urzędującym szefem państwa Petrem Poroszenką - wskazują wyniki exit poll przeprowadzonego przez główne ukraińskie ośrodki socjologiczne. - To krok ku wielkiemu zwycięstwu - oświadczył po zakończeniu głosowania Zełenski, któremu sondaże exit poll dają pierwsze miejsce.

Według nich Zełenski otrzymał 30,4 procent głosów, a Poroszenko - 17,8 procent. Na trzecim miejscu jest była premier Julia Tymoszenko - 14,2 procent.

 

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który - według sondaży - wraz z komikiem telewizyjnym Wołodymyrem Zełenskim wszedł w niedzielę do drugiej tury wyborów prezydenckich, wezwał swego konkurenta do debat przed kolejnym etapem głosowania.

 

- Kluczowym elementem drugiej tury mają być debaty wyborcze - powiedział dziennikarzom Poroszenko.

 

- Jestem do tego gotowy - odpowiedział na tę propozycję Zełenski.

 

- Jestem otwartym człowiekiem, jestem gotów do udziału w jakimkolwiek wywiadzie. Mam w życiu bardzo mało czasu - oświadczył.

 

Przed pierwszą turą wyborów na Ukrainie nie doszło do debat między głównymi pretendentami na stanowisko prezydenta.

 

Tymoszenko: sondaże nie odpowiadają rzeczywistości

 

Kandydatka na prezydenta Ukrainy, była premier Julia Tymoszenko oświadczyła, że sondaże exit poll przeprowadzone przed lokalami podczas niedzielnych wyborów prezydenckich nie odpowiadają rzeczywistości.

 

Wcześniej deputowany partii Batkiwszczyna byłej premier, Serhij Sobolew powiedział, że według szacunków tego ugrupowania Zełenski otrzymał 27 proc., Tymoszenko - 20,9 proc., a Poroszenko - 17,5 proc. 

 

Lokale wyborcze zostały otwarte w niedzielę o godz. 8 (godz. 7 w Polsce), a zamknięte o godz. 20 (godz. 19 w Polsce).

 

Druga tura 21 kwietnia 

 

Według Centralnej Komisji Wyborczej do głosowania uprawnionych było ponad 29 mln obywateli Ukrainy, dla których otwartych zostało niemal 30 tysięcy lokali wyborczych. Wybory odbyły się w 199 okręgach w kraju i w jednym okręgu zagranicznym.

 

Druga tura wyborów prezydenta Ukrainy odbędzie się 21 kwietnia.

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO/ na zdjęciu: kandydatka na prezydenta Julia Tymoszenko

 

Utrudnione głosowanie mieszkańców Krymu

 

Utrudniony udział w wyborach mieli mieszkańcy Autonomicznej Republiki Krymu, która od 2014 roku okupowana jest przez Rosję. Mogli oni uczestniczyć w głosowaniu w lokalach w przylegającym do Krymu obwodzie chersońskim. Podobnie było z mieszkańcami opanowanych przez separatystów prorosyjskich części Donbasu na wschodzie kraju. Ci wzięli udział w głosowaniu poza linią rozgraniczenia, w lokalach na obszarach, kontrolowanych przez ukraińskie władze.

 

Wybory prezydenckie monitorowane są przez ponad 2 tys. obserwatorów, skierowanych na Ukrainę przez inne państwa, organizacje międzynarodowe i ukraińskie organizacje pozarządowe.

 

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO/ na zdjęciu: urzędujący prezydent Petro Poroszenko

 

Na ogłoszenie oficjalnych wyników pierwszej tury wyborów CKW ma czas do 10 kwietnia. Poprzednie, przedterminowe wybory prezydenckie, które rozpisano po obaleniu zbiegłego do Rosji prezydenta Wiktora Janukowycza, odbyły się w maju 2014 roku. W pierwszej turze zwyciężył wówczas Poroszenko, zdobywając 54,7 proc. głosów.

 

Drugi wynik uzyskała Tymoszenko, na którą głosowało 12,81 proc. uczestników wyborów.

 

W Warszawie Ukraińcy czekali w długiej kolejce 

 

Nawet 2,5 godziny czekali w długiej kolejce do ambasady w Warszawie Ukraińcy, by oddać głos w wyborach prezydenta swojej ojczyzny. Jeszcze wieczorem w al. Szucha stała długa kolejka oczekujących. Lokal wyborczy w ambasadzie był otwarty do godziny 20.

 

Jak mówili, oddanie głosu to ich obowiązek, wyrażali też nadzieję, że po wyborach za Ukrainie zapanuje pokój i uda się ograniczyć korupcję.

 

Z danych zamieszczony na profilu ambasady Ukrainy na Facebooku wynika, że do godz. 18 zagłosowało 3163 osób z 16 971 głosujących według list wyborców w tym lokalu wyborczym. Głos w niedzielnych wyborach można było oddać też w konsulatach Ukrainy m.in. w Krakowie, Gdańsku i Lublinie.

 

Z obywatelami Ukrainy rozmawiał reporter Polsat News Bartosz Kwiatek.

 

las/prz/maw/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze