"Pedofile wystawili na mnie wyrok". Groźby wobec ojca 12-latki, który współpracował z policją

Polska

Ojciec 12-latki zwrócił uwagę, że jego córka dziwnie się zachowuje. Przejrzał zawartości jej telefonu odkrył, że dziewczynka czatowała z dorosłymi mężczyznami. Podając się za dziecko, umówił się z jednym z nich. Policja zatrzymała mężczyznę, prokuratura oskarżyła. Nie aresztowano go jednak. Teraz na jednej ze stron internetowych ojciec 12-latki przeczytał groźby kierowane do niego i rodziny.

- Jeden z rozmówców córki na czacie napierał na spotkanie. Chciał się umówić na seks - twierdzi ojciec dziewczynki, pan Krzysztof. Podając się za córkę podjął działania, aby doprowadzić do swojego spotkania z rozmówcą. Napisał, że ma 14 lat; otrzymał odpowiedź, że fakt ten w niczym rozmówcy przeszkadza.

 

Policja zatrzymała mężczyznę, prokuratura jednak nie złożyła wniosku o jego tymczasowy areszt. Jak uzasadniła, zdarzenie miało charakter incydentalny oraz nie jest ustalone, czy mężczyzna podejmował tego typu działania wobec innych dziewczynek. Do czasu procesu oskarżony pozostanie na wolności.

 

Pan Krzysztof był przekonany, że sprawa jest zakończona. Jednak po pewnym czasie otrzymał link do strony internetowej, na której przecztyał kierowane do niego i jego rodziny groźby. Były na niej również zamieszczone dane mężczyzny oraz nazwa szkoły, do której uczęszcza córka.

 

"Zapłacę za gwałt na córce"

 

"Zapłacę za spalenie taksówki, gwałt na córce, ciężkie uszkodzenie ciała, likwidację" - brzmiała jedna z wiadomości. Mężczyzna zrobił zdjęcia stron i złożył na policji zawiadomienie.

 

- Zobaczyłem, że pedofile wystawili na mnie wyrok - stwierdził.

  

- Prowadzimy czynności, w które zostali zaangażowani policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości internetowej - powiedziała kom. Magdalena Nakoneczna z komendy powiatowej policji w Kędzierzynie-Koźlu. 

 

Ojciec 12-latki liczył na ochronę ze strony policji lub wzmożone patrole w okolicy szkoły córki. Miał usłyszeć, że o tym zadecydować musi "góra". 

 

- Zacząłem się bardziej rozglądać, dozbroiłem się - oświadczył.

 

Brudziński: polska policja stanie na wysokości zadania

 

Po materiale "Wydarzeń" zareagował minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński. - Poleciłem Komendantowi Głównemu Policji zajęcie się tą sprawą - powiedział minister.

 

- Zdumiewającym jest, w świetle tych gróźb publikowanych - z tego co wiem - na jednym z rosyjskich portali, brak jak gdyby stanowczej reakcji. Na pewno rodzice tego dziecka, ojciec, to dziecko nie mogą zostać pozostawieni sami sobie. Polska policja musi stanąć na wysokości zadania i jestem przekonany, że stanie - dodał Brudziński. 

rob/dro/prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze