Rumunia zamierza przenieść ambasadę w Izraelu do Jerozolimy. Jako pierwszy kraj UE

Świat
Rumunia zamierza przenieść ambasadę w Izraelu do Jerozolimy. Jako pierwszy kraj UE
Wikimedia Commons/Golasso/CC BY SA 4.0

Rumunia jako pierwszy kraj Unii Europejskiej zamierza przenieść swoją ambasadę w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy - zapowiedziała rumuńska premier Viorica Dancila. Według prezydenta Rumunii Iohannisa, przeniesienie ambasady do Jerozolimy "stanowiłoby naruszenie prawa międzynarodowego".

 

- Ja jako premier Rumunii i rząd, którym kieruję, przeniesiemy naszą ambasadę do Jerozolimy, stolicy Izraela - powiedziała Doncila w sobotę w Waszyngtonie, w przetłumaczonej wersji wystąpienia, na dorocznej konferencji AIPAC, wpływowej organizacji lobby izraelskiego w USA.

 

Szefowa rumuńskiego rządu miała dodać, że decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o przeniesieniu amerykańskiej ambasady do Jerozolimy zrobiła na niej wrażenie.

 

Na przeniesienie ambasady musi jednak wyrazić zgodę prezydent, który w Rumunii jest opozycyjny wobec rządu. "W swoich wypowiedziach na temat przeniesienia ambasady do Jerozolimy pani Dancila po raz kolejny pokazuje swoją całkowitą ignorancję w zakresie polityki zagranicznej i ważnych decyzji państwa rumuńskiego" - stwierdził Iohannis w oświadczeniu.

 

Według Iohannisa przeniesienie ambasady do Jerozolimy "stanowiłoby naruszenie prawa międzynarodowego". Rumuński prezydent podkreślił, że Bukareszt powinien dbać o "zrównoważoną sytuację" na Bliskim Wschodzie.

 

Na obietnicę Dancili zareagował już premier Izraela Benjamin Netanjahu. "Dziękuję mojej przyjaciółce, rumuńskiej premier Vioricy Dancili za jej deklarację i za to, że bierze na siebie odpowiedzialność za wszelkie procedury niezbędne do przeniesienia rumuńskiej ambasady" - napisał na Twitterze.

 

Protesty w świecie arabskim

 

Premier Izraela Benjamin Netanjahu, który w niedzielę przybył do Waszyngtonu w związku z konferencją AIPAC, w styczniu br. apelował do rumuńskiej premier o ogłoszenie przeniesienia ambasady jej kraju do Jerozolimy. Podczas poprzedniej wizyty w Izraelu w kwietniu 2018 roku Dancila mówiła, że nie dysponuje wystarczającym poparciem obywateli dla tego kroku.

 

W grudniu 2017 roku Trump ogłosił, że USA uznają Jerozolimę za stolicę Izraela, a w maju 2018 roku sfinalizowano przeprowadzkę placówki. Wywołało to gniew Palestyńczyków, protesty w świecie arabskim i niezadowolenie wielu państw świata.

 

W UE decyzja ta wywołała spory - szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini skrytykowała posunięcie Waszyngtonu, ale z powodu sprzeciwu Rumunii, Węgier i Czech nie mogła zrobić tego oficjalnie w imieniu wszystkich krajów członkowskich.

 

Rumunia sprawuje obecnie rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE.

 

Negocjacje pokojowe załamały się w 2014 roku

 

Status Jerozolimy jest jedną z głównych przeszkód w zawarciu porozumienia pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami. Izrael uznaje całe miasto, w tym zajętą w 1967 roku jego wschodnią część, za swoją stolicę.

 

Palestyńczycy, mając szerokie poparcie międzynarodowe, chcą, żeby Jerozolima Wschodnia była stolicą ich przyszłego państwa, które ma obejmować także Zachodni Brzeg Jordanu i Strefę Gazy. Negocjacje pokojowe załamały się jednak w 2014 roku.

 

Również w niedzielę p.o. szefa izraelskiej dyplomacji Israel Katz napisał na Twitterze, że Trump w poniedziałek, podczas wizyty Netanjahu w Białym Domu, podpisze dekret, uznający zwierzchność państwa żydowskiego nad Wzgórzami Golan. Izrael zajął znaczną część Wzgórz Golan podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie wcielił je administracyjnie do swego terytorium.

 

Decyzja ta nie została nigdy zaaprobowana przez wspólnotę międzynarodową, a prawo do tego obszaru rości sobie Syria. ONZ uważa Wzgórza Golan za terytorium okupowane.

zdr/pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze