Konwencja Wiosny. Biedroń przedstawił "jedynki" do PE i zapowiedział "piątkę na rzecz osób LGBT+"

Polska

Robert Biedroń, jego partner Krzysztof Śmiszek i była warszawska radna Paulina Piechna-Więckiewicz znajdą się w gronie liderów list wyborczych Wiosny do Parlamentu Europejskiego - poinformowano na sobotniej konwencji tego ugrupowania w Warszawie. Lider Wiosny zapowiedział "piątkę na rzecz osób LGBT", której symbolem ma być ustawa o równości małżeńskiej.

Robert Biedroń będzie "jedynką" na warszawskiej liście Wiosny. Jednocześnie polityk wcześniej zapowiedział już, że mandatu eurodeputowanego nie przyjmie. Drugie miejsce w tym okręgu zająć ma posłanka Teraz! Joanna Scheuring-Wielgus. Krzysztof Śmiszek znalazł się na czele listy wyborczej Wiosny w okręgu dolnośląsko-opolskim, a Paulina Piechna-Więckiewicz - przewodnicząca stowarzyszenia Wygra Warszawa, dawniej związana m.in. z SLD i Inicjatywą Polska - będzie liderką listy mazowieckiej.

 

Bujak, Nowicka, Spurek

 

Działacz "Solidarności" Zbigniew Bujak ma stanąć na czele listy w okręgu lubleskim. Z kolei Wanda Nowicka, była wicemarszałek Sejmu i działaczka feministyczna będzie "jedynką" w kujawsko-pomorskim.

 

Liderami list wyborczych Wiosny do europarlamentu będą również m.in.: wywodzący się ze środowiska Krytyki Politycznej socjolog, pomysłodawca nazwy ugrupowania Biedronia Maciej Gdula (okręg małopolsko-świętokrzyski), dotychczasowa sekretarz generalna partii Teraz! Anna Skiba (okręg podkarpacki), b. zastępczyni RPO, obecnie szefowa zespołu doradców Wiosny ds. polityki społecznej Sylwia Spurek (okręg wielkopolski) oraz b. szefowa gabinetu Roberta Biedronia w słupskim ratuszu, ekspertka ds. zrównoważonego rozwoju i koordynatorka struktur Wiosny w Gdańsku Beata Maciejewska (okręg pomorski).

 

Już wcześniej Biedroń poinformował, że szefem sztabu wyborczego ugrupowania będzie wiceprezes Wiosny Marcin Anaszewicz, pełnomocniczką wyborczą wiceprezeska partii Gabriela Morawska-Stanecka, a pełnomocniczką finansową - skarbniczka Wiosny Monika Gotlibowska.

 

Biedroń: inna polityka jest możliwa

 

Podczas swojego wystąpienia Robert Biedroń, "w wyborach do Parlamentu Europejskiego możemy i musimy pokazać, że inna polityka jest możliwa, że nasza odwaga w głosowaniu może przerwać ten śmiertelny uścisk, w którym od lat tkwi polska polityka, a cenę za ten żenujący spektakl płacimy my wszyscy."

 

- Stać nas na europejską wizję, bo mamy odwagę - bo Wiosna ma odwagę" - oświadczył. - Każdego dnia, każdego tygodnia będziemy ciężko pracować, żeby ta wizja stała się faktem, żeby Polska wreszcie, nareszcie stała się naszym wspólnym dobrem w europejskim domu i żebyśmy nie zmarnowali tej szansy wyborczej - mówił szef Wiosny.

 

- Oni mówią nam dzisiaj, że wstają z kolan - widocznie przez całe życie żyli na kolanach. Chcę dziś powiedzieć wszystkim Polkom i Polakom: my nigdy nie byliśmy na kolanach, jesteśmy dumnym narodem w centrum Europy, nie zgadzamy się na politykę kompleksów i wstydu - podkreślił Biedroń.

 

"Panie prezesie,  czas próby już minął"

 

- Wy chcecie wygrać tylko po to, żeby utrzymać władzę, my chcemy zmienić Polskę na lepszą - podkreślił Biedroń zwracając się do partii rządzącej. - Panie prezesie, czas próby już minął; żyjemy w kraju, w którym 45 tys. Polek i Polaków rocznie umiera od smogu, żyjemy w kraju, w których ponad pół miliona emerytów i rencistów musi żyć za mniej niż tysiąc złotych miesięcznie - pana czas próby minął, koniec gry - oświadczył.

 

- Dzisiaj przez nieudolność rządu PiS nauczyciele są zmuszeni do podjęcia ostatecznych narzędzi (w postaci) strajku głodowego - wskazał lider Wiosny.

 

- Ten rząd, ale również wiele poprzednich, nie potrafił rozmawiać z ludźmi i nie chce rozwiązywać ich realnych problemów. Ten rząd nie ma ani wizji, ani programu dla polskiej edukacji. Dlatego chciałbym, żeby tutaj, na naszej konwencji wybrzmiało to szczególnie mocno: Wiosna w pełni popiera i solidaryzuje się z nauczycielami. Koniec z wiecznym wolontariatem zawodu nauczyciela. Nauczyciele muszą w końcu zarabiać godnie, przynajmniej 3,5 tys. zł na start - powiedział Biedroń.

 

- Mamy apel do pana premiera Morawieckiego: panie premierze Morawiecki, albo weźmie się pan do roboty, albo złoży pan już dzisiaj dymisję. Rozmowa z nauczycielami to pana obowiązek, do roboty - podkreślił Biedroń.

 

"Dlaczego zamiast dialogu macie wojnę ze wszystkimi?"

 

Zwracając się do premiera Biedroń wskazywał podczas konwencji Wiosny, że "każdy minister jego rządu przysięgał na konstytucję, w której jest napisane, że Polska jest państwem dialogu społecznego". - Pan także przysięgał - zaznaczył Biedroń.

 

- Dlaczego zamiast dialogu macie wojnę ze wszystkimi? Dzielicie nas na lepsze i gorsze sorty, a lista waszych wrogów jest coraz dłuższa. Kobiety, nauczycieli, pielęgniarki, osoby z niepełnosprawnościami, pracownicy sądów, a ostatnio do tego środowiska dołączyliście osoby LGBT - podkreślił lider Wiosny. - Co się z wami najlepszego dzieje? - pytał Biedroń.

 

"Prezesie (PiS Jarosław Kaczyński), premierze, opamiętajcie się. Wasza cyniczna polityka chce nas znów podzielić. Ale mamy z tego miejsca mocny sygnał: my jako polskie społeczeństwo, jako polski naród nie damy się podzielić" - oświadczył lider Wiosny.

 

Biedroń zwrócił się też do prezydenta Andrzeja Dudy. - Panie prezydencie, wzywamy pana, aby w końcu zachował się pan jak prawdziwy prezydent wszystkich Polek i Polaków - apelował. - Mówił pan przecież, obiecywał, że będzie niezłomny, proszę zatem to w końcu pokazać - zwracał się do prezydenta.

 

"Piątka dla osób LGBT"

 

Dodał, że "jako społeczeństwo nie oczekujemy wiele; jednak od prezydenta Rzeczypospolitej oczekiwalibyśmy odrobiny odwagi".

 

- Gdy oni (rząd - red.) prowadzą nagonkę na człowieka, gdy inni z kolei chowają głowę w piasek, nie mając odwagi z otwartą przyłbicą bronić mniejszości, albo swojego kolegi koalicyjnego, my mówimy: "czas na zmianę. Czas zagwarantować równość wszystkim, bez względu na płeć czy orientację seksualną". Dlatego Wiosna już dzisiaj proponuje "piątkę na rzecz osób LGBT", a symbolem tej propozycji będzie ustawa o równości małżeńskiej - podkreślił Biedroń. Jak dodał, projekt tej ustawy zostanie złożony w Sejmie nowej kadencji.

 

- W polityce szczególnie trzeba mieć coś, co my w Wiośnie mamy na co dzień, coś, co w polskiej polityce jest towarem deficytowym - odwagę i rozum - zaznaczył Biedroń.

 

"Wreszcie rozdzielimy państwo od kościoła"

 

- Dopóki trwa sojusz "tronu i ołtarza", dopóki nie wyprowadzimy Kościoła z polityki, nie zagwarantujemy europejskich praw i wolności Polkom i Polakom, dlatego my, Wiosna, w końcu i nareszcie rozdzielimy państwo od Kościoła - podkreślił Biedroń. - Inaczej nie będziemy mogli w sposób wolny decydować o tym, kim jesteśmy. Nie będziemy mogli decydować o tym, kogo kochamy i z kim żyjemy, nie będziemy mieli równych praw, a kobiety nie będą mogły decydować o swoim ciele, zdrowiu i życiu - wskazywał lider Wiosny.

 

Podkreślił też, że "nie będzie sprawiedliwości dla przestępców w sutannach". - Musimy rozdzielić państwo od Kościoła, ktoś musi w końcu z tym skończyć i my to zrobimy - wskazał Biedroń.

 

- Zrobimy to dlatego, że my się nie boimy i nigdy nie zegniemy karku ani nie padniemy na kolana przed biskupami - oświadczył. - Bogaty Kościół, który najbardziej finansowo skorzystał z obecności w Unii Europejskiej nie może być już dzisiaj jednocześnie największym hamulcowym naszej integracji z Europą - powiedział Biedroń. - Koniec z hamulcami, chcemy iść do przodu - zapowiedział.

 

Większość sondaży wskazuje, że Wiosna może liczyć na trzeci, po PiS i Koalicji Europejskiej, wynik w majowych eurowyborach.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze