Na Mount Evereście topnieją lodowce. Odsłaniają ciała himalaistów

Świat
Na Mount Evereście topnieją lodowce. Odsłaniają ciała himalaistów
Pixabay/peteranta

Na najwyższym szczycie Ziemi zginęło dotąd blisko 300 wspinaczy. Ciała niemal dwóch trzecich ofiar pozostały pod lodem i śniegiem. Z powodu globalnego ocieplenia, lodowce na szczycie zaczynają topnieć, odkrywając przykryte przez lata zwłoki. Chińskie służby rozpoczęły już ich znoszenie. Sprowadzenie szczątków z wyżej położonych obozów może kosztować nawet 80 tys. dolarów.

W ostatnich latach najwięcej ciał odkrywa lodowiec Khumbu. W jego dolnej części znajduje się lodospad Ice Fall, będący jednym z najtrudniejszych etapów podejścia na Everest.

 

Topniejący lodowiec oddaje ofiary

 

Ciała znajdowane są także na względnie płaskiej powierzchni obozu czwartego.

 

- Ręce i nogi ofiar ukazywały się w ostatnich latach na terenie obozu. Zauważyliśmy, że poziom lodu w obozie i okolicach się obniża i to dlatego ukazują się zwłoki - powiedział BBC jeden z przedstawicieli pozarządowej organizacji działającej w regionie.

 

Wraz z początkiem wiosennego sezonu wspinaczkowego, służby zaczęły znosić w dół zwłoki z północnej części góry.

 

- Sprowadziliśmy zwłoki niektórych wspinaczy, którzy zginęli w ostatnich latach, ale te starsze dopiero teraz się odsłaniają - powiedział Ang Tshering, były szef Nepalskiego Związku Wspinaczkowego.

 

Jeden z rządowych urzędników przyznał BBC, że sam w ostatnich latach brał udział w 10 akcjach znoszenia ciał w różnych częściach góry.

 

Zamrożone ciało ważyło 150 kg

 

Przedstawiciele Nepalskiego Stowarzyszenia Operatorów Ekspedycji usuwają liny i inny sprzęt pozostawiony przez himalaistów. Sprowadzanie ciał jest jednak trudniejsze. Eksperci szacują, że przetransportowanie ich z wyżej położonych obozów to koszt od 40 tys. do 80 tys. dolarów.

 

- Jednym z największych wyzwań było ściągnięcie ciała z wysokości 8,7 tys. metrów, czyli już blisko szczytu. Ciało było całkowicie zamrożone i ważyło 150 kg - poinformował Sherpa.

 

Podkreślił jednak, że wielu himalaistów wcale nie chce, aby w razie śmierci sprowadzać ich ciało na dół.

 

- Większość woli, żeby zostało na górze. Ruszanie ich ciał stanowiłoby więc brak szacunku, chyba że trzeba je przenieść, bo znajdują się na drodze wspinaczkowej lub chcą tego ich rodziny - powiedział znany himalaista Alan Arnette.

 

"Zielone Buty" jako drogowskaz

 

BBC podkreśla, że niektóre martwe ciała na wyższych wysokościach Mount Everestu służą również jako punkty orientacyjne dla pozostałych himalaistów.


Jednym z nich są "Zielone Buty" - widoczne spod śniegu zamarznięte zwłoki nierozpoznanego dotąd himalaisty spoczywające pod szczytem, na wysokości około 8500 metrów. Zielone, plastikowe buty, które cały czas znajdują się na nogach leżącego tam wspinacza, stały się znakiem orientacyjnym dla wspinaczy podchodzących na wierzchołek od strony północnej.

 

"Zielone Buty" to prawdopodobnie ciało indyjskiego himalaisty Tsewanga Paljora, który zmarł w partii podszczytowej Mount Everestu 10 maja 1996.

zdr/hlk/ bbc.co.uk

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze