Para wyłudziła 60 mln zł od naiwnych. Wierzyli w 40 proc. zwrotu, dawali wnioski o kredyt in blanco

Polska

Policjanci z Ełku zatrzymali 30-letnią mieszkankę miasta podejrzaną o stworzenie tzw. piramidy finansowej. Kobieta zajmująca się doradztwem finansowym miała oszukać około 150 osób, które powierzyły jej 60 milionów złotych. Kobieta proponowała zaciągnięcie kredytu, a potem zyski z lokat rzędu nawet 40 procent. Ofiary podpisywały klauzulę poufności, za której złamanie groziło 5 milionów zł kary.

Podejrzana mieszkanka Ełku miała zajmować się doradztwem finansowym oraz pośrednictwem przy udzielaniu kredytów. 30-letnia kobieta oraz jej 29-letni partner zostali zatrzymani - poinformował mł. asp. Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji.

 

Liczyli na 40 proc. zwrotu

 

Pieniądze miały rzekomo trafiać na zyskowne lokaty krótkoterminowe. W pierwszym kwartale miały one przynosić 30-40 procent zwrotu. Kobieta utrzymywała, że współpracuje z jedną z firm finansowych.

 

Policja ustaliła jednak, że takiej współpracy nie było.

 

"Początkowo 30-latka wywiązywała się ze zobowiązań i wypłacała klientom pieniądze, chcąc wzbudzić ich zaufanie. Wszystkie stosowane przez nią zabiegli osłabiały czujność pokrzywdzonych i przyciągały nowych klientów" - podała policja.

 

Pokrzywdzonych w tej sprawie jest około 150 osób, które przekazały podejrzanej blisko 60 milionów złotych. Znaczną część klientów mieli stanowić znajomi 30-latki i członkowie rodziny.

 

 

Wręczali wnioski o kredyt bez kwot

 

Śledczy ustalili, że wśród pokrzywdzonych są osoby, które zaciągnęły kredyty w wysokości 500-900 tys. zł., aby przekazać podejrzanej pieniądze na inwestycje. Niektórzy pokrzywdzeni mieli podpisywać wnioski kredytowe in blanco, bez wpisanej kwoty.

 

- Osoba przystępująca do projektu musiała także podpisać klauzulę poufności, za której złamanie groziła kara finansowa w wysokości 5 milionów złotych - powiedział mł. asp. Rzeczkowski.

 

Komenda Główna Policji poinformowała, że zgromadzony przez jej funkcjonariuszy i prokuraturę materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie kobiecie zarzutów oszustwa oraz prania pieniędzy. Zarzut prania pieniędzy usłyszał także zatrzymany w związku z tą sprawą partner kobiety.

  

Mieli tylko 3,5 miliona

 

"Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Ełku aresztował podejrzanych na trzy miesiące. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 10" - poinformowała policja.

 

Sprawa ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze zabezpieczyli majątek pary wart 3,5 miliona złotych. Trwają ustalenia, co stało się z resztą wyłudzonych pieniędzy.

hlk/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze