Punkt pomocy dla wykorzystywanych nieletnich. Utworzy go Kościół w Czechach

Świat
Punkt pomocy dla wykorzystywanych nieletnich. Utworzy go Kościół w Czechach
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Polsat News

Czeski Kościół katolicki utworzy punkt kontaktowy dla pomocy osobom nieletnim, które czują się wykorzystywane seksualnie. Decyzja zapadła w trakcie zakończonych dwudniowych obrad plenarnych Czeskiej Konferencji Episkopatu.

Informuje o tym komunikat z obrad, które toczyły się w Austriackim Hospicjum Świętej Rodziny w Jerozolimie. Głównym omawianym tam problemem było seksualne wykorzystywanie nieletnich w środowisku kościelnym.

 

Czeski prymas i arcybiskup Pragi, kardynał Dominik Duka zreferował biskupom przebieg spotkania przewodniczących konferencji episkopatu na temat ochrony nieletnich, które odbyło się pod koniec lutego w Rzymie. "Biskupi ponownie podkreślili, że każdy przypadek seksualnego wykorzystywania w Kościele stanowi grzech ciężki i jednocześnie przestępstwo, którego skutki ofiara odczuwa przez całe życie, a ponadto czyny takie niszczą wiarygodność Kościoła" - czytamy w komunikacie. 

 

"Winni takich czynów księża stanowią "promil" całego kleru"

 

Punkt kontaktowy dla pomocy nieletnim ma zacząć funkcjonować 1 maja jako wspólne przedsięwzięcie Czeskiej Konferencji Episkopatu oraz konferencji wyższych przełożonych zakonów męskich i żeńskich. "Biskupi wierzą, że w ten sposób ułatwi się dostęp do pomocy psychologicznej i duszpasterskiej oraz wesprze ewentualne prawne rozpatrywanie tych godnych ubolewania czynów" - zaznacza komunikat.

 

Po lutowym spotkaniu przewodniczących episkopatów w Rzymie kard. Duka powiedział włoskiej telewizji Sky TG24, że kwestia wykorzystywania seksualnego w Kościele jest także trochę naznaczona histerią, a winni takich czynów księża stanowią "promil" całego kleru.

 

"W rozmowie z włoską telewizją Sky rzeczywiście padły słowa o częściowej histerii, które odnosiły się wszakże do sposobu prezentowania w mediach nader problematycznej sprawy jednej dorosłej osoby" - napisał kard. Duka w swym późniejszym oświadczeniu.

grz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze