"Nie wierzę w przypadki". Karczewski ws. terminu wydania opinii rzecznika TSUE ws. KRS

Polska
"Nie wierzę w przypadki". Karczewski ws. terminu wydania opinii rzecznika TSUE ws. KRS
PAP/Tomasz Gzell

- Nie wierzę w przypadki - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski odnosząc się do terminu 23 maja, kiedy na trzy dni przed wyborami do PE, rzecznik generalny TSUE ma wydać opinię ws. pytań prejudycjalnych SN dotyczących m.in. niezależności KRS i sądów w Polsce. Polityczną walkę z polskim rządem i Polską zarzucił Trybunałowi szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

We wtorek w Trybunale Sprawiedliwości UE w Luksemburgu odbyła się rozprawa w sprawie pytań prejudycjalnych SN, które dotyczą m.in. tego, czy po przeprowadzonych reformach KRS jest w stanie stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów w Polsce.

 

Werdykt na trzy dni przed wyborami unijnymi

 

TSUE poinformował, że opinia rzecznika generalnego w tej sprawie zostanie wydana 23 maja. Będzie ona wstępem do orzeczenia, które najprawdopodobniej zapadnie pod koniec czerwca lub w lipcu.

 

Komentując fakt, że wydanie opinii zaplanowano na trzy dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, Karczewski powiedział w środę w radiowej Jedynce: "ja w przypadki nie wierzę".

 

- Niewątpliwie, gdyby - bardzo teoretycznie - wyrok był niekorzystny dla nas, to również dla wielu innych krajów. W wielu innych wymiarach sprawiedliwości również jest taka metoda wybierania sędziów czy wybierania KRS - czego dotyczy nasza sprawa - przez polityków, przez parlamenty. To jest zupełnie naturalne, oczywiste, to nie zmniejsza i nie zaburza obiektywności tych gremiów - powiedział marszałek Senatu.

 

Dodał, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest konieczna i oczekiwana.

 

Sasin zdziwiony i zaskoczony

 

Jacek Sasin (PiS), szef Komitetu Stałego Rady Ministrów powiedział z kolei w TVP, że Trybunał Sprawiedliwości UE "bardzo wyraźnie odchodzi od swojej roli bezstronnego trybunału na rzecz politycznej walki z polskim rządem, z Polską".

 

Jego zdaniem wyznaczenie terminu wydania opinii przez rzecznika generalnego TSUE na 23 maja, "musi budzić zdziwienie", bo jest "niepokojąco blisko" 26 maja, czyli terminu wyboru do europarlamentu.

 

- Naprawdę trzeba nie potrafić kojarzyć faktów, by jednak nie wysnuć z tego wniosku, że mamy do czynienia z polityczną kampanią, która ma pomóc opozycji w Polsce - opozycji, która cały czas w dziwny sposób próbuje wmówić nam, że jesteśmy jakimś pariasem w UE - w kampanii wybiorczej do europarlamentu. To musi niepokoić, bo to pokazuje, że dzisiaj instytucje europejskie przestały być bezstronne a stały się rzecznikami jednego poglądu politycznego" - powiedział Sasin.

 

Połączenie pytań do wspólnego rozpoznania

 

W grudniu 2017 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o KRS wprowadzającą nowe zasady wyboru sędziów - członków KRS. Nowelizacja wprowadziła wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Pierwsze posiedzenie KRS wybranej zgodnie z nowymi zasadami odbyło się w końcu kwietnia zeszłego roku.

 

Pięć pytań prejudycjalnych skierowanych zostało przez SN do TSUE 30 sierpnia oraz 19 września 2018 r. TSUE zdecydował o połączeniu tych pytań do wspólnego rozpoznania.

 

Jak przekazał SN, pytania te dotyczyły m.in. "zdolności KRS do wykonywania konstytucyjnego zadania stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów w kontekście ustrojowego modelu ukształtowania Rady oraz dotychczasowej jej działalności". W sprawie chodzi w związku z tym - jak pisał SN informując o sformułowaniu pytań - m.in. o to, czy "sposób wyboru członków KRS, a następnie sposób jej funkcjonowania, nie zdestabilizował jej niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej".

 

 

zdr/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze