"Przystąpimy do niego, jeśli będzie bezstronny". Szymański o nowym mechanizmie oceny praworządności

Świat

- Polska przystąpi do proponowanego mechanizmu wzajemnej oceny praworządności w ramach UE, tylko wówczas gdy będzie mieć pełne gwarancje bezstronności i obiektywizmu - oświadczył we wtorek w Brukseli wiceszef MSZ Konrad Szymański.

Minister spraw zagranicznych Belgii Didier Reynders i minister ds. europejskich Niemiec Michael Roth ogłosili wcześniej, że ponad 20 krajów członkowskich zgadza się na utworzenie nowego mechanizmu wzajemnej oceny praworządności w UE. Ma być on utworzony na wzór już istniejącej procedury oceny budżetów, czy sytuacji ekonomicznej państw członkowskich.

 

- Przystąpimy do takiego mechanizmu, jeśli będziemy mieli pełne gwarancje bezstronności, obiektywizmu, wyjaśnione zostaną wątpliwości wzajemnych relacji poszczególnych instytucji unijnych i państw członkowskich. W innym wypadku widzimy ryzyka stworzenia mechanizmu, który będzie powodował tylko i wyłączenie napięcia polityczne między wszystkimi państwami członkowskimi - powiedział Szymański.

 

"Państwa członkowskie mają różne oczekiwania"

 

Jak podkreślił, Polska jest uczestnikiem konsultacji w tej sprawie i na tym etapie może powiedzieć, że ustalone reguły są niekontrowersyjne. - Nie mamy żadnych wątpliwości, że praworządność, inne wartości UE powinny być chronione, natomiast te ogólne reguły stawiają więcej pytań niż odpowiedzi, jeśli chodzi o praktykę realizowania takiego pomysłu, w szczególności jeśli chodzi o nasze określone doświadczenia ostatnich lat - zaznaczył wiceszef MSZ.

 

Dlatego - tłumaczył - decyzje o przystąpieniu do takiego mechanizmu Polska miałaby podjąć później, a nie "na początku drogi". Z jego relacji wynika, że państwa członkowskie mają różne oczekiwania wobec tej inicjatywy.

 

Z wypowiedzi szefa MSZ Belgii i ministra ds. europejskich Niemiec wynika, że mechanizm miałby obowiązywać wszystkie kraje, ale Szymański jest zdania, że procedura wzajemnej oceny mogłaby powstać tylko na zasadzie dobrowolności.

 

- Państwa członkowskie, także Polska, są zainteresowane, żeby kontynuować rozmowę na ten temat, ale widzimy więcej pytań niż odpowiedzi. Do czasu kiedy nie będziemy mieli wyjaśnionych tych wątpliwości, dotyczących gwarancji, bezstronności, obiektywizmu, unikania podwójnych standardów, tak długo nie będziemy mogli podjąć decyzji w tej sprawie - zaznaczył Szymański. Jego zdaniem teraz jest właściwy moment na stawianie tych pytań, bo proces konsultacji w tej sprawie dopiero się zaczyna.

 

"Nie byłaby potrzebna zmiana traktatów"

 

Belgia zgłaszała propozycję ustanowienia mechanizmu wzajemnej oceny praworządności od ponad trzech lat, ale do tej pory koncepcja była jedynie dyskutowana. W projekt zaangażowały się jednak Niemcy, a we wtorek w Brukseli odbyło się nieformalne spotkanie w tej sprawie ministrów odpowiedzialnych za kwestie europejskie ze wszystkich państw unijnych.

 

Według autorów pomysłu do stworzenia nowego narzędzia nie byłaby potrzebna zmiana traktatów, bo ocena i rekomendacje byłyby wypracowywane w procesie politycznym. Państwa UE zgodziły się na powołanie grupy roboczej, która będzie zajmować się szczegółami. Celem jest wypracowanie porozumienia w drugiej połowie obecnego roku.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze