Prokurator IPN nie podjął na nowo lustracji Antoniego Macierewicza

Polska
Prokurator IPN nie podjął na nowo lustracji Antoniego Macierewicza
PAP/Radek Pietruszka

Prokurator IPN w Warszawie nie podjął na nowo postępowania lustracyjnego wobec Antoniego Macierewicza - dowiedziała się we wtorek w Biurze Lustracyjnym IPN. Z ustaleń IPN wynika, że jego oświadczenie lustracyjne jest prawdziwe, co oznacza, że nie współpracował on ze służbami PRL.

Dotychczasowe postępowanie Biura Lustracyjnego IPN w tej sprawie skrytykowali we wtorek wiceprzewodniczący Kolegium IPN Sławomir Cenckiewicz i członek Kolegium IPN, były działacz opozycji w okresie PRL Krzysztof Wyszkowski.

 

Informacje przekazane przez Biuro Lustracyjne IPN mają związek z wnioskiem o ponowne przeprowadzenie weryfikacji prawdziwości oświadczenia lustracyjnego byłego szefa MON i posła PiS. Wniosek ten 11 lutego br. do Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Warszawie złożył poseł PO Cezary Tomczyk.

 

Wniosek polityka PO - jak dowiedziała się we wtorek Polska Agencja Prasowa - "nie spowodował podjęcia na nowo zakończonego postępowania lustracyjnego".

 

"Lustracja została prawomocnie zakończona" 

 

- W związku z wnioskiem prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN w Warszawie podjął natomiast niezbędne działania procesowe zmierzające do dokonania wszechstronnej analizy informacji zawartych we wniosku, w szczególności analizy wskazanych materiałów archiwalnych - podało Biuro Lustracyjne IPN.

 

Biuro Lustracyjne IPN zwróciło uwagę, że postępowanie w sprawie weryfikacji prawdziwości oświadczenia lustracyjnego złożonego w 2007 r. przez posła Antoniego Macierewicza zostało prawomocnie zakończone 9 lutego 2009 r. wydaniem zarządzenia "o pozostawieniu sprawy bez dalszego biegu, wobec niestwierdzenia wątpliwości co do zgodności oświadczenia lustracyjnego z prawdą".

 

To oznacza, że Antoni Macierewicz ani nie pracował dla służb PRL ani z nimi nie współpracował.

 

Biuro Lustracyjne IPN już przed kilkoma dniami wydało komunikat ws. "niezbędnych czynności procesowych zmierzających do dokonania wszechstronnej analizy informacji zawartych we wniosku" posła PO Cezarego Tomczyka.

 

Komunikat ten skrytykowali w oświadczeniu przesłanym we wtorek Sławomir Cenckiewicz i Krzysztof Wyszkowski uznając go "za brutalne naruszenie merytorycznych i moralnych zasad pracy Biura Lustracyjnego IPN".

 

"Zawiadomienie jest jawnie fałszywe"

 

- Ze zdumieniem przyjęliśmy błyskawiczną i pozytywną reakcję Biura Lustracyjnego IPN na fałszywe zawiadomienie posła Tomczyka w sprawie rzekomo nowych "materiałów archiwalnych" mających świadczyć o współpracy posła Macierewicza z SB. Pozytywna reakcja Biura Lustracyjnego IPN na fałszywe zawiadomienie posła Tomczyka w sprawie rzekomo nowych "materiałów archiwalnych" mających świadczyć o współpracy posła Macierewicza z Służbą Bezpieczeństwa PRL napawa zdumieniem - napisali m.in. członkowie Kolegium IPN.

 

- To zdumienie jest tym większe, że stanowi niespotykany dotychczas w praktyce Biura Lustracyjnego IPN objaw nadzwyczajnego i niczym nie uzasadnionego pośpiechu. Ta pozytywna reakcja i nadzwyczajny pośpiech są niezrozumiałe wobec faktu, iż zawiadomienie posła PO jest jawnie fałszywe, ponieważ opiera się ono na błędnych "ustaleniach" niekompetentnych publicystów prasowych - dodali.

maw/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze