120 pielęgniarek z Centrum Zdrowia Matki Polki na zwolnieniu. Sprawę ma wyjaśnić prokuratura i ZUS

Polska
120 pielęgniarek z Centrum Zdrowia Matki Polki na zwolnieniu. Sprawę ma wyjaśnić prokuratura i ZUS
Wikimedia.org/Konrad Strzelecki

Na zwolnieniach lekarskich przebywa 120 z ok. 1 tys. zatrudnionych w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki pielęgniarek i położnych. W związku z podwyższoną absencją chorobową dyrekcja łódzkiej placówki złożyła doniesienie do prokuratury i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Według nieoficjalnych doniesień zwolnienia chorobowe mają być formą walki o lepsze warunki pracy.

Według dyrekcji ICZMP, w poniedziałek na zwolnieniach lekarskich przebywało 120 z ok. 1 tys. zatrudnionych tam pielęgniarek i położnych.

 

Dyrektor ICZMP Maciej Banach zauważył, że ta liczba nieznacznie przekracza "normalną" absencję chorobową, związaną również m.in. z urlopami macierzyńskimi, która na co dzień sięga ok. 10 proc.

 

"Dyrektor nie ma wyjścia i musi zawiadomić ZUS i prokuraturę"

 

- Jeżeli mamy uzasadnione podejrzenie, że nie wszystkie zwolnienia lekarskie miały związek z toczącym się procesem chorobowym i sytuację, w której niektóre zabiegi ratujące życie są odwoływane, to dyrektor nie ma wyjścia i musi zawiadomić ZUS i prokuraturę, by to zweryfikowały - podkreślił dyrektor Banach.


Dodał też, że w ubiegłym tygodniu, w sytuacji gdy na zwolnieniach znajdowało się dodatkowe ok. 30 pielęgniarek, nawet pomimo możliwości przesunięcia personelu z innych jednostek, zdarzały się sytuacje przekładania operacji m.in. onkologicznych.


- Staraliśmy się zapewnić ciągłość wszystkich zabiegów - część z nich odbyła się zgodnie z planem, nie odwołaliśmy też żadnej operacji w trybie pilnym czy nagłym. Była grupa poważnych zabiegów, które trzeba było przełożyć na najbliższe możliwe terminy. Mamy nadzieję, że już od wtorku, gdy kończy się wiele przedstawionych zwolnień, wszystko wróci do normy - dodał.

 

Pielęgniarki oficjalnie nie przyznają się do prowadzenia takiego protestu


Pielęgniarki zatrudnione w ICZMP oficjalnie nie przyznają się do prowadzenia takiej formy protestu; od kilku miesięcy pertraktują jednak z dyrekcją w sprawie poprawy swoich warunków zatrudnienia. Skarżą się m.in., że jest ich zbyt mało, w związku z czym są przeciążone pracą, a fakt, że podczas dyżuru oczekuje się od nich opieki nad zbyt wieloma chorymi stwarza zagrożenie także dla pacjentów. Domagają się również wprowadzenia dodatku w wys. 500 zł dla pielęgniarek o stażu pracy powyżej 30 lat, po to, by zatrzymać doświadczone koleżanki, odchodzące na emeryturę.


Jak podał dyrektor, w tym roku na emeryturę odejdzie z ICZMP 40 pielęgniarek. - Ze związkami zawodowymi ustaliliśmy, że zatrudnimy znacznie większą grupę pielęgniarek, aby odciążyły koleżanki, które są w wieku okołoemerytalnym i jednocześnie nauczyły się od nich jak najwięcej. Do 10 marca zatrudniliśmy 29 pielęgniarek, a do czerwca chcemy przyjąć jeszcze 70 - wyjaśnił.

 

"Wierzę, że wszystkie te zwolnienia wynikają z choroby"


Banach przypomniał też, że w wyniku porozumienia z pielęgniarkami zawartego w 2017 r. w ICZMP wprowadzono dodatki motywacyjne - pielęgniarka po studiach dostaje 200 zł do podstawy wynagrodzenia i kolejne 200 zł za zdobytą specjalizację. Zaznaczył, że on sam preferuje taką formę motywowania personelu, bo od momentu jej wprowadzenia swoje kompetencje podniosło prawie 200 pielęgniarek, a do ICZMP trafiła duża grupa młodych absolwentek studiów, chcących poszerzać kwalifikacje.


- Wierzę, że wszystkie te zwolnienia wynikają z choroby, bo nie chce mi się wierzyć, że jakakolwiek pielęgniarka pracująca w ICZMP mogłaby świadomie narazić życie i zdrowie naszych pacjentów - dodał Banach.


Instytut CZMP w Łodzi składa się z dwóch kompleksów szpitalnych: ginekologiczno-położniczego i pediatrycznego. Placówka jest m.in. ośrodkiem o najwyższej referencyjności w opiece nad ciążami wysokiego ryzyka oraz opiece nad płodem i noworodkami z wadami rozwojowymi. Rocznie w ICZMP hospitalizuje się ok. 40 tys. pacjentów, w przychodniach udziela się ponad 180 tys. porad specjalistycznych.

grz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze