Jawne wynagrodzenia w ofertach pracy. Sejm zajął się projektem Nowoczesnej

Biznes
Jawne wynagrodzenia w ofertach pracy. Sejm zajął się projektem Nowoczesnej
Polsat News

Pracodawca publikując oferty zatrudnienia będzie musiał przedstawić w nich wysokość oferowanego wynagrodzenia aplikującym na dane stanowisko kandydatom - to najważniejsza zmiana projektu nowelizacji ustawy Kodeks pracy, autorstwa Nowoczesnej. W piątek Sejm po pierwszym czytaniu skierował projekt do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach. Nowela zakłada też możliwość negocjacji zarobków.

Autorzy nowelizacji przywołują akcję internautów z 2017 r. "Nie ma tabu. Pisz za ile", która miała wywrzeć na pracodawców nacisk, aby w ofertach pracy pojawiała się informacja o proponowanym wynagrodzeniu. Są już takie oferty, ale stanowią zaledwie niewielki procent wśród wszystkich i publikują je raczej pracodawcy zagraniczni, z krajów, w których taka praktyka jest normą, np. w w Skandynawii.

 

Projekt Kodeksu pracy (druk nr 2830) wprowadza art. 18 3f, który głosi: "Pracodawca, publikując w dowolnej treści informację o możliwości zatrudnienia pracownika na danym stanowisku pracy, uwzględnia w niej kwotę proponowanego zasadniczego wynagrodzenia brutto"

 

"Zarobki to temat tabu"

 

Jak argumentują autorzy nowelizacji, wynagrodzenia w Polsce to temat tabu a polityka różnych organizacji w tym zakresie jest często "nietransparentna lub arbitralna". Podkreślają też, że "rekruterzy i pracodawcy często uznają pytania dotyczące wynagrodzenia za przejaw braku kultury, roszczeniowości albo arogancji".

 

Zdaniem posłów Nowoczesnej, efektem braku dostępu do informacji o możliwym wynagrodzeniu jest to, że kwestia zarobków staje się przedmiotem podejrzeń lub konfliktów. Uderza to szczególnie w młodych pracowników oraz kobiety - grupy najbardziej narażone na nierówne i dyskryminacyjne traktowanie grupy zatrudnionych.

 

Co więcej, nowelizacja daje kandydatom aplikującym o pracę możliwość negocjacji wysokości zarobków w przypadku, kiedy wskazana zostanie minimalna i maksymalna wysokość zasadniczego wynagrodzenia brutto. Firmie, która nie poda tzw. widełek wynagrodzenia będzie grozić kara grzywny.

 

Zmiana zwyczajów na rynku będzie korzystna zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców - przekonują autorzy nowelizacji.

 

Zdaniem posła Witolda Zembaczyńskiego, który kierował pracami nad projektem, nowelizacja przyniesie najwięcej korzyści pracownikom już na etapie poszukiwania pracy. - Każdy będzie mógł odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie chce pracować, gdzie chce robić swoją karierę i gdzie warto aplikować - argumentował.

 

Dyskryminacja płacowa

 

Zmniejszyć się ma też ryzyko dyskryminacji płacowej: kandydaci i kandydatki otrzymają te same informacje o wynagrodzeniu na każdym etapie rekrutacji; zatrudnieni już pracownicy będą monitorować, czy nie pracują na krzywdzących warunkach, a kandydaci do pracy będą bardziej świadomie i racjonalnie wybierali oferty zatrudnienia.

 

Pracodawca z kolei nie będzie mógł zaproponować stawki niższej niż miniamalne wynagrodzenie ustalone w rozporządzeniu Rady Ministrów

 

Gdy we wrześniu ubiegłego roku Nowoczesna składała w Sejmie swój projekt nowelizacji Kodeksu pracy szefowa partii Katarzyna Lubnauer podkreślała, że pozwoli on zniwelować lukę płacową ze względu na wiek, płeć, czy na miejsce zamieszkania.

 

- Jasna informacja dotycząca widełek płacowych w ogłoszeniu o pracę jest rzeczą oczekiwaną przez bardzo wielu Polaków, może ich zmotywować do zmiany pracy, może ich zachęcić do tego, żeby szukali pracy lepiej płatnej - mówiła.

 

"Projekt może wpłynąć negatywnie na sektor prywatny"

 

Dr Maciej Jarota, radca prawny z Lublina, ekspert w zakresie prawa pracy podkreśla w rozmowie z polsatnews.pl, że ewentualne zmiany mogą wpłynąć negatywnie na sektor prywatny.

 

- Z punktu widzenia pracownika może to być korzystne rozwiązanie, a wobec pracodawcy powodować implikacje, ponieważ istnieje ryzyko przejmowania pracowników na podstawie opublikowanych danych, przez inne konkurencyjne podmioty - przekonuje dr Jarota. 

 

Jak dodaje, pd względem prawnym rozwiązanie to może spowodować ujawnienie wynagrodzeń w zakładach pracy, czego konsekwencją stanie się konkurencyjność, jeżeli chodzi o zarobki pracowników. - Wynagrodzenie jest pewnego rodzaju elementem poufnym pomiędzy pracodawcą a pracownikiem - przypomina.

rob/dro/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze