"Oświadczenie Niesiołowskiego, w którym zrzekł się immunitetu, jest formalnie poprawne"

Polska
"Oświadczenie Niesiołowskiego, w którym zrzekł się immunitetu, jest formalnie poprawne"
Polsat News

Sejmowa komisja regulaminowa uznała w środę, że oświadczenie Stefana Niesiołowskiego (PSL-UED), w którym zrzekł się on immunitetu, jest formalnie poprawne. Prokuratura zamierza postawić posłowi zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym. O decyzji komisji poinformował jej przewodniczący Włodzimierz Bernacki (PiS). Sam Niesiołowski zapowiedział, że odejdzie z polityki.

Zastępca Prokuratora Generalnego Beata Marczak tłumaczyła, że uznanie przez komisję wniosku za formalnie poprawny, pozwala prokuratorowi na przystąpienie do czynności procesowych, czyli postawienia zarzutów i przesłuchania posła Niesiołowskiego w charakterze podejrzanego. Według prokurator politykowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

 

Marczak dopytywana, jakie przysługi wyświadczał biznesmenom Niesiołowski, odparła: "Te przysługi dotyczyły m.in. umożliwienia zawarcia określonych kontraktów z przedsiębiorstwami, co do których poseł posiadał osobiste znajomości". Dodała, że chodzi o urzędy państwowe oraz spółki Skarbu Państwa.

 

Na pytanie dziennikarzy, czy prokuratura jest w stanie wyliczyć szacunkowe straty budżetu państwa wynikające z działań posła Niesiołowskiego, prokurator poinformowała, że "ta strata jest obliczona w oddzielnym postępowaniu".

 

Zapewniał, że żadnych łapówek nie brał

 

Pod koniec stycznia do Sejmu wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Niesiołowskiemu. Prokuratura Krajowa poinformowała, że prokurator zamierza postawić posłowi PSL-UED zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Według prokuratury, materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”.

 

Pod koniec lutego Niesiołowski złożył wniosek o zrzeczeniu się immunitetu. Wcześniej zapewniał, że żadnych łapówek nie brał. Oświadczył też, że nie zna zatrzymanych przez CBA biznesmenów. Dopytywany poradził, aby pytać o sprawę "tych geniuszy z CBA". Zdaniem posła, "chodzi chyba o przykrywkę Kaczyńskiego".

 

Nie boi się więzienia

 

- Nie będzie mnie na posiedzeniu komisji regulaminowej, poza tym nie wystartuję w jesiennych wyborach do Sejmu - powiedział Niesiołowski "Super Expressowi".

 

Poseł w rozmowie z dziennikiem stwierdził, że nie boi się wiezienia.

 

- Ale nie wiem, jakie plany ma prokuratura... Nie popełniłem żadnego przestępstwa. Ale w państwie PiS-owskim możliwe są różne rzeczy - dodał.

 

Mieli organizować i opłacać usługi seksualne

 

W związku ze sprawą zostali zatrzymani przedsiębiorcy Bogdan W., Wojciech K. i Krzysztof K. Bogdanowi W. i Wojciechowi K. prokurator przedstawił "zarzut dotyczący udzielenia posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Stefanowi Niesiołowskiemu, co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej". Podejrzani mieli organizować i opłacać usługi seksualne "świadczone przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją". Zostali oni aresztowani na trzy miesiące.

 

Wobec trzeciego z mężczyzn - Krzysztofa K., któremu prokuratura zarzuciła, że w 2015 r. wielokrotnie ułatwił uprawianie prostytucji poprzez ustalanie terminów i miejsc spotkań z klientami, a także organizowanie środka transportu do miejsca świadczenia usług - prokurator zastosował środki o charakterze wolnościowym w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

 

"Intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów"

 

Zdaniem śledczych celem działania biznesmenów było pozyskanie przychylności posła w odniesieniu do podejmowanych przez nich przedsięwzięć, w tym o charakterze gospodarczym, i doprowadzenia do podjęcia przez posła osobistych działań polegających m.in. na wywarciu wpływu na ustaloną osobę, w celu zawarcia umów z podmiotami wskazanymi przez Bogdana W.

 

Według prokuratury należące do nich spółki, działające wcześniej w branży restauracyjno-hotelarskiej, "uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police SA". Bogdanowi W. i Wojciechowi K. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8, natomiast Krzysztofowi K. - do lat 5.

 

Pod koniec lutego Sąd Okręgowy w Łodzi uchylił areszt wobec Wojciecha K. jednego z podejrzanych ws. udzielenia korzyści osobistej posłowi Stefanowi Niesiołowskiemu. 8 marca Sąd uchylił areszt także wobec Bogdana W.

zdr/ PAP, polsatnews.pl, se.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze