Unijny dyplomata: szanse na porozumienie ws. brexitu do wtorku są niewielkie

Świat
Unijny dyplomata: szanse na porozumienie ws. brexitu do wtorku są niewielkie
Polsat News

Szanse na znalezienie kompromisu między Londynem a Brukselą przed zaplanowanym na wtorek głosowaniem w brytyjskiej Izbie Gmin dotyczącym porozumienia w sprawie brexitu są niewielkie - powiedział PAP w poniedziałek unijny dyplomata.

Negocjatorzy UE przedstawili w poniedziałek w Brukseli ambasadorom 27 krajów unijnych stan rozmów z Londynem w sprawie wyjścia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty.

 

Również w poniedziałek do Strasburga udała się premier Wielkiej Brytanii Theresa May, by spotkać się z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claude’em Junckerem i podjąć próbę znalezienie rozwiązania, które byłoby satysfakcjonujące dla obu stron.

 

Jak powiedział unijny dyplomata, który brał udział w poniedziałkowym spotkaniu w Brukseli, szanse na kompromis wydają się niewielkie.

 

"Rozmowy nie przyniosły przełomu"

 

Rozmowy prowadzone w weekend między Londynem a Brukselą nie przyniosły przełomu. - Komisja Europejska starała się poczynić pewne gesty i wyjść naprzeciw oczekiwaniom Brytyjczyków. Główny negocjator z ramienia UE Michel Barnier zaproponował Brytyjczykom możliwość jednostronnego wyjścia z unii celnej oraz pewne ograniczenia dla backstopu. W sobotę było blisko porozumienia i nawet podjęto próbę przygotowania wspólnego oświadczenia prasowego, ale w niedzielę okazało się, że premier May nie ma dla takiego obrotu spraw poparcia swojego gabinetu - powiedział rozmówca.

 

Dodał, że właśnie z tego względu odwołano zaplanowane na poniedziałek rano spotkanie May z Junckerem w Brukseli.

 

Powiedział również, że w poniedziałek bardzo wysoki przedstawiciel KE ocenił, że "scenariusz brexitu bez porozumienia staje się faktem (...); po prostu czasu jest już bardzo mało".

 

"Nie bardzo wiadomo, co na tym szczycie przywódcy mieliby ustalić"

 

Na 21-22 marca w Brukseli zaplanowano szczyt unijny, na którym omawiany będzie brexit. Z relacji dyplomaty wynika, że na poniedziałkowym spotkaniu ambasadorowie państw unijnych wyrazili życzenie, by podczas konferencji przywódców nie doszło do bezpośrednich negocjacji z May.

 

- Nie bardzo wiadomo, co na tym szczycie przywódcy mieliby ustalić, poza rozszerzeniem okresu negocjacyjnego. Kontynuowana jest dość niebezpieczna strategia negocjacyjna wywierania presji przez obydwie strony. To się może źle skończyć. Istotne jest to, czy po stronie brytyjskiej pojawi się przekonanie, że mają mechanizm, który zabezpiecza im możliwość jednostronnego wypowiedzenia backstopu. Chodzi o jego tymczasowość. KE uważa, że w obecnym porozumieniu są takie mechanizmy, a Brytyjczycy uważają, że ich nie ma. Od strony prawno-negocjacyjnej nie dzieje się nic, co mogłoby przełamać impas - wskazał dyplomata.

 

Dlatego jego zdaniem wieczorne spotkanie w Strasburgu to "bardziej kwestia PR". - Szanse na to, że coś z tego wyniknie, są niewielkie - podsumował.

 

"Nie oznacza to, że obie strony doszły do porozumienia"

 

To, że May spotka się w poniedziałek w Strasburgu z Junckerem nie oznacza, że obie strony doszły do porozumienia ws. brexitu - zastrzega Downing Street, która późnym popołudniem potwierdziła, że May spotka się z szefem KE przed wtorkowym głosowaniem w Izbie Gmin nad projektem umowy wyjścia z Unii Europejskiej.

 

W związku z wyjazdem premier do Francji opóźnione zostało planowane wystąpienie brytyjskiego ministra ds. brexitu Stephena Barclaya na temat stanu negocjacji ze Wspólnotą. Barclay może wystąpić dopiero tuż przed zakończeniem dnia obrad w Izbie Gmin, około godz. 22 czasu lokalnego (23 czasu polskiego).

 

Wcześniej przełożono także na wtorek planowane na poniedziałek wystąpienie ministra w parlamentarnej komisji ds. brexitu.

 

Parlamentarzyści przeciw umowie

 

Według rządowego planu parlamentarzyści mają zagłosować ponownie nad tekstem porozumienia z UE we wtorek. Gdyby nie poparli porozumienia, dzień później głosowaliby nad tym, czy Wielka Brytania powinna zdecydować się na wyjście z UE bez umowy. W razie porażki również takiego wniosku, kolejnego dnia, tzn. w czwartek, otrzymaliby szansę na poinstruowanie rządu, aby przedłużyć proces opisany w artykule 50. traktatu UE i w efekcie opóźnić brexit.

 

W połowie stycznia Izba Gmin stosunkiem głosów 432-202 wypowiedziała się przeciwko proponowanemu przez rząd May projektowi umowy dotyczącej brexitu. Była to największa porażka urzędującego premiera w historii brytyjskiego parlamentaryzmu. Jeśli parlament nie poprze proponowanego przez rząd porozumienia lub opóźnienia brexitu, Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę bez umowy o północy z 29 na 30 marca.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze