Rosyjski deputowany chce zaostrzyć zasady przepływu obcych okrętów wojennych przez terytorium Rosji

Świat
Rosyjski deputowany chce zaostrzyć zasady przepływu obcych okrętów wojennych przez terytorium Rosji
U.S. Navy/ Wikimedia Commons/ zdj. ilustracyjne

Szef komisji obrony Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu Rosji, Władimir Szamanow poinformował w poniedziałek, że komisja ta jest gotowa wystąpić z inicjatywą zaostrzenia zasad przepływu okrętów wojennych obcych państw przez rosyjskie wody terytorialne.

Takie środki mogłyby objąć nawet wymóg obecności na tych okrętach służb granicznych rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa - powiedział Szamanow. Deputowany wypowiadał się na spotkaniu z attache wojskowymi obcych państw.

 

Szamanow komentował ogłoszone niedawno przez rząd Rosji zasady przepływu okrętów wojennych obcych państw przez Północną Drogę Morską. Szlak ten przebiega przez wody Oceanu Arktycznego i rząd Rosji zapowiedział, że obce okręty będą musiały zawczasu powiadamiać o swych rejsach, a na pokładach niezbędna będzie obecność rosyjskich pilotów.

 

Przejęcie ukraińskich okrętów

 

Deputowany odwołał się też do ubiegłorocznego incydentu zbrojnego z zaatakowaniem i przejęciem przez siły rosyjskie trzech ukraińskich okrętów w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Oświadczył, że Rosja "nie ma zamiaru dalej biernie przyglądać się temu, jak przedstawiciele (obcej) marynarki wojennej próbują wymachiwać szabelką u naszych wybrzeży".

 

Jak wskazał, komisja obrony "jest gotowa wystąpić z inicjatywą zaostrzenia zasad" przepływu. Opracowywane są również inne kroki, które - jak ocenił Szamanow - znacznie zredukują możliwości wykorzystania Północnej Drogi Morskiej przez okręty obcych państw w celach wojskowych.

 

Media rosyjskie wskazują, że Szamanow mówił o zasadach przepływu przez Arktykę, ale i przez inne wody Federacji Rosyjskiej.

 

Obecny szef komisji obrony Dumy jako wojskowy w stopniu generała był dowódcą Wojsk Powietrznodesantowych Rosji. Wcześniej Szamanow uczestniczył w obu kampaniach wojennych w Czeczenii.

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze