Źródła: Merkel odrzuciła naciski USA, by sprowokować rosyjskie siły w rejonie Krymu

Świat
Źródła: Merkel odrzuciła naciski USA, by sprowokować rosyjskie siły w rejonie Krymu
AP

Kanclerz Niemiec Angela Merkel odrzuciła naciski USA, by przeprowadzić manewry morskie w rejonie Krymu w celu sprowokowania prezydenta Rosji Władimira Putina - wynika z informacji trzech osób zaznajomionych z rozmowami Merkel z wiceprezydentem USA Mikiem Pence'em.

16 lutego na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Pence wezwał Merkel do wysłania niemieckich okrętów przez Cieśninę Kerczeńską łączącą Morze Czarne z Morzem Azowskim, aby pokazać Putinowi, że zachodnie mocarstwa nie zrezygnują z dostępu do tych akwenów - poinformowali zastrzegający anonimowość urzędnicy, na których powołuje się agencja Bloomberga.

 

Według tych źródeł niemiecka kanclerz odmówiła, powołując się na zastrzeżenia prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Rzecznik Merkel odmówił komentarza.

 

Szeroka na trzy kilometry Cieśnina Kerczeńska jest punktem zapalnym, ponieważ Putin dąży do utrwalenia kontroli Moskwy nad zaanektowanym w 2014 roku pobliskim Krymem i wschodnią Ukrainą wbrew sankcjom nałożonym przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone - zauważa Bloomberg.

 

Rosjanie ostrzelali ukraińskie okręty

 

Merkel wskazała, że jest gotowa, w porozumieniu z Francuzami, na wysłanie konwoju drogą wodną na zasadzie jednorazowego manewru, ale Poroszenko powiedział, że to nie wystarczy, żeby rozwiązać problem; prezydent Ukrainy chce zapewnienia, że cieśnina będzie otwarta na stałe - powiedziały źródła zaznajomione ze sprawą. Francja również odmówiła udziału, uznając pomysł za niepotrzebną prowokację - wynika ze słów innego urzędnika, który również zastrzegł anonimowość.

 

Zgodnie z umową między Ukrainą i Rosją z 2003 roku Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska są uznawane przez oba kraje za ich terytoria wewnętrzne. Zarówno Ukraina, jak i Rosja mają tam swobodę żeglugi i nigdy nie dokonały delimitacji granicy na tych wodach.

Kijów oskarża Moskwę o blokowanie ruchu statków, które płyną przez Cieśninę Kerczeńską do ukraińskich portów nad Morzem Azowskim i oskarża Rosjan o dążenie do dominacji na tych wodach.

 

25 listopada 2018 roku siły rosyjskie ostrzelały trzy małe okręty ukraińskiej marynarki wojennej, przejmując je i zatrzymując 24 członków ich załóg; marynarze wciąż pozostają w rosyjskich aresztach. Ukraina uznała to zdarzenie za akt otwartej agresji.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze