Porwanie matki z córką. Detektywi szukają białego hyundaia

Polska
Porwanie matki z córką. Detektywi szukają białego hyundaia
PAP/Artur Reszko

Trwają poszukiwania 25-letniej kobiety i jej 3-letniej córki, porwanych blisko dobę temu w Białymstoku. Do akcji włączyło się Podlaskie Biuro Wywiadu Detektywistycznego informując, że uprowadzeniu porywacze mogli przesiąść się do białego hyundaia. Za pomoc w ich ujęciu wyznaczono 10 tys. zł nagrody.

Do porwania doszło w czwartek po godz. 10 na białostockim osiedlu Dziesięciny. Dwaj zamaskowani mężczyźni, używając siły, zabrali do samochodu 25-letnią kobietę i jej 3-letnią córkę i odjechali. Świadkiem była babcia kobiety; to ona zawiadomiła policję, podała również informacje o pojeździe, którym uciekali porywacze.

 

Kilkaset metrów od tego miejsca znaleziono samochód, którym poruszali się porywacze. Był pusty. Jak się okazało, ciemnoniebieski citroen został wypożyczony z wypożyczalni w Łomży; samochód wynajął mąż kobiety - ojciec dziecka, który jest obywatelem Polski, zameldowanym w naszym kraju - podawała w czwartek policja. Nie wiadomo, czy mężczyzna był jednym z napastników.

 

Policja nie informuje, o kolejnych czynnościach podejmowanych w sprawie. Z wpisu Podlaskiego Biura Wywiadu Detektywistycznego w mediach społecznościowych wynika jednak, że trwają poszukiwania białego hyundaia, który może mieć związek ze sprawą.

 

"Jeżeli ktoś z Państwa w dniu dzisiejszym w godzinach 10-11 napotkał auto marki Hyundai, kolor biały w okolicach Ul. Dziesięciny, Ul. Cedrowa, Ul. Świętokrzyska, Ul. Antoniukowska, prawdopodobnie na niemieckich nr rejestracyjnych prosimy o informację. Gwarantujemy anonimowość" - głosi treść wpisu.

 

Biuro ufundowało ponadto nagrodę w wysokości 10 tys. zł za pomoc w ujęciu sprawcy porwania lub informację o miejscu przebywania osób porwanych.

 

 

Uruchomiono Child Alert

 

W związku z porwaniem, w czwartek po południu został uruchomiony Child Alert, używany w sytuacji poszukiwań dzieci. Specjalny komunikat o 3-latce, wraz z jej zdjęciem, został rozesłany m.in. do mediów.

 

W komunikacie Child Alert czytamy, że dziewczynka ma jasne, kręcone włosy upięte w kok i niebieskie oczy. W chwili zdarzenia ubrana była w różową kurtkę i szarą czapkę z pomponem, szare spodnie i granatowe buty.

 

Policjanci proszą świadków zdarzenia lub osoby, które widziały dziewczynkę o kontakt pod numer telefonu 995. Funkcjonariusze gwarantują anonimowość.

 

 

To trzeci przypadek, gdy w Polsce uruchomiono Child Alert. Po raz pierwszy miało to miejsce w kwietniu 2015 roku, gdy porwano 10-letnią Maję z podszczecińskiego Wołczkowa. Kolejny raz Child Alert zadziałał w listopadzie 2015 roku, gdy ojciec porwał trzyletniego Fabiana z Radomia.

 

Policjanci opublikowali także zdjęcie 25-letniej matki dziewczynki.

 

 

 

W piątek przed godz. 9 funkcjonariusze zdecydowali się także na opublikowanie wizerunku ojca 3-letniej Amelki.

 

 

Śledztwo prokuratury

 

W związku z porwaniem Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wszczęła śledztwo w tej sprawie. Dotyczy ono przestępstwa pozbawienia wolności oraz sytuacji, gdy - wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru - zostaje uprowadzona lub zatrzymana osoba w wieku poniżej 15 lat. Oba te przestępstwa zagrożone są karą do 5 lat więzienia.

 

Zastępca szefa Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń powiedział, że ze względu na charakter sprawy i ciężar zarzutów, śledztwo zostało wszczęte nie w prokuraturze rejonowej, a w okręgowej. Podkreślił, że priorytetem jest obecnie ustalenie miejsca pobytu osób, które dokonały przestępstwa, jak i pokrzywdzonych.

zdr/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze