Trzaskowski: jak widzę bezczelną minę minister edukacji, to rozumiem strajk nauczycieli

Polska

- Nauczyciele będą strajkować. Jak widzę bezczelną minę minister edukacji, która myślami jest już w Brukseli, to rozumiem nauczycieli - mówił w programie "Graffiti" prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, pytany o powołały w środę sztab kryzysowy w związku z zapowiadanym strajkiem pracowników oświaty. - Musimy być gotowi, musimy zaopiekować się naszymi dziećmi - dodał.

W poniedziałek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował, że prezydium Zarządu Głównego ZNP zdecydowało o rozpoczęciu 8 kwietnia strajku w szkołach i innych placówkach oświatowych, w których - w wyniku referendum - uzyskana będzie zgoda na jego przeprowadzenie. Związek domaga się wzrostu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty niebędących nauczycielami o 1000 zł.

 

Władze Warszawy powołały w środę sztab kryzysowy w związku z zapowiadanym strajkiem nauczycieli i pracowników oświaty. 

 

- Ja rozumiem postulaty nauczycieli. My zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy w tym zakresie, bo podnieśliśmy dodatki. (...) Będziemy o tym rozmawiać, również z nauczycielami, żeby zorganizować dyżury, zorganizować posiłek dla dzieciaków, które będą w szkole - podkreślił gość "Graffiti".

 

"Mam nadzieję, że Rzecznik Praw Dziecka najpierw poczyta"

 

Piotr Witwicki pytał o zapowiedzi Rzecznika Praw Dziecka, który żąda od prezydenta Rafała Trzaskowskiego wyjaśnień w sprawie podpisanej przez niego karty LGBT+.

 

- Mam nadzieję, że RPD najpierw poczyta, przestanie bazować na manipulacjach. Wolałbym, żeby rzecznik się zajął tymi dziećmi, które są zaszczuwane, które popełniają samobójstwa w związku z tym, że szerzy się nietolerancja - powiedział prezydent Warszawy. - Zgłosiłem swoje dementi do tych wszystkich manipulacji, które pojawiają się w przestrzeni publicznej - dodał. 

 

Pytany czy "nie czuje się w obowiązku tłumaczyć" przed Rzecznikiem Praw Dziecka, Trzaskowski przyznał, że odpowie na "konkretne pytania", jeżeli rzecznik takie do niego skieruje. 

 

Prowadzący program zwrócił uwagę, że w internecie pojawiają się opinie, jakoby dzieci "miały uczyć się w szkole masturbować". 

 

"Nikt nie będzie uczył ich dzieci masturbacji"

 

- To są miliony rozpowszechnień treści, które są nieprawdziwe. (...) Uspokajam rodziców, że to wszystko co czytają w internecie to bzdura i manipulacja. Nikt nie będzie uczył ich dzieci masturbacji - mówił Trzaskowski. 

 

Jak wskazał, należy uczyć dzieci tolerancji i tego, że w internecie nie jest się anonimowym. 

 

Deklaracja LGBT+ zakłada działania w takich obszarach, jak bezpieczeństwo, edukacja, kultura i sport, administracja, a także praca. Prezydent stolicy zobowiązał się w niej m.in. do edukacji antydyskryminacyjnej i antyprzemocowej w szkole.

 

"Pieniędzy na hostel dla osób LGBT przeznaczymy wyjątkowo mało"

 

- Odbieram to raczej pozytywnie. Zamiast "walić w dzieci LGBT", rozumiem jako "żeby nie atakować". Pieniędzy na ten cel przeznaczymy wyjątkowo mało, to nie są działania kosztowne. To chodzi o hostel dla osób, które są wyrzucane na bruk, dlatego, że mają inne poglądy. To będzie jeden hostel, jeszcze nie mamy wybranej lokalizacji - mówił Trzaskowski, odnosząc się do wpisu prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. 

 

"Zamiast walić w dzieci LGBT proponuję promocje w PSRP ( Park, Sport, Rywalizacja, Przyjaźń)" - napisał na Twitterze Boniek. 

 

 

"Zgłoszę inicjatywę utworzenia ulicy Lecha Kaczyńskiego"

 

- Nie jestem od oceny historii i nie oceniam żołnierzy Armii Ludowej jednoznacznie negatywnie. Jeżeli chodzi o Lecha Kaczyńskiego to ma swoje zasługi dla Warszawy - zaznaczył gość Polsat News, odnosząc się do tematu zmiany nazw stołecznych ulic. - Zgłoszę inicjatywę utworzenia ulicy Lecha Kaczyńskiego w Warszawie po wyborach parlamentarnych - dodał Trzaskowski. 

 

Zaznaczył jednocześnie, że "prawica próbuje zrobić z Lecha Kaczyńskiego największego bohatera, równego Piłsudskiemu". - Nie zgadzam się z taką oceną historyczną - stwierdził. 

 

Jego zdaniem, "większość mieszkańców Warszawy nie chce zmian nazw ulic, przy których mieszkają". - Moje zmiany były ograniczone, bo wsłuchuję się w głos warszawiaków - wskazał.

 

Prezydent stolicy przypomniał, że "większość skandalicznych patronów ulic" zostało usuniętych, jednak - jak mówił - w kwestii pozostałych sześciu, co do których pojawiają się wątpliwości (m.in. Teodor Duracz) "dyskusja nie jest zamknięta".

 

Pytany o swoją żonę, która dotychczas zatrudniona była w stołecznym ratuszu, Trzaskowski poinformował, że skończy ona pracą w ciągu dwóch tygodni. 

 

"Jestem zachwycony, że wreszcie mam robotę, w której się mogę realizować"

 

Odnosząc się do kwestii zbliżających się wyborów do europarlamentu, prezydent Warszawy podkreślił, że "jest zachwycony, że wreszcie ma robotę, w której się może realizować".

 

- Cieszę się, że w produktywnym wieku, mogę robić produktywne rzeczy, a nie frustrować się tym, co PiS robi w parlamencie. Byłem w PE, pracowałem tam bardzo ciężko, mam swoje osiągnięcia - powiedział Trzaskowski.

 

"Nie ma żadnego ruchu 4 czerwca"

 

Media informowały o planach powołania Ruchu 4 czerwca - inicjatywy, której punktem startowym do "bitwy o Sejm" miały być obchody  rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów po II wojnie światowej. W sprawę miał być zaangażowany bezpośrednio szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

 

- Nie ma żadnego Ruchu 4 czerwca. Donald Tusk mówił tylko o tym, że będzie wspierał istniejące partie i szukał szerszego poparcia, tak jak Grzegorz Schetyna, czy ja. Jak dajemy temu jakąś nazwę, to sugerujemy, że to jest jakaś partia polityczna. Tusk mówił jasno, że nie ma żadnej partii politycznej - zaznaczył Trzaskowski. 

msl/luq/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze