Nowoczesna chce informacji od resortu edukacji ws. zapowiadanego strajku nauczycieli

Polska
Nowoczesna chce informacji od resortu edukacji ws. zapowiadanego strajku nauczycieli
PAP/Radek Pietruszka

Nowoczesna zapowiedziała w środę, że z uwagi na zapowiadany strajk nauczycieli złoży wniosek do marszałka Sejmu o uzupełnienie porządku obrad o informację szefowej MEN Anny Zalewskiej "w sprawie negocjacji płacowych z nauczycielami oraz kwestii zagrożonych egzaminów gimnazjalnych i ósmoklasistów".

- Któryś dzień z kolei mamy zaklinanie rzeczywistości przez panią minister Zalewską. Ona głęboko wierzy, że jeżeli powie abrakadabra, to okaże się, że nie ma zagrożonych egzaminów ósmoklasisty i gimnazjalnych. Ale my żądamy od rządu dokładnych informacji - powiedziała szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

 

Poinformowała, że Nowoczesna wystąpi o uzupełnienie porządku obrad najbliższego posiedzenia Sejmu o informację minister Zalewskiej "w sprawie negocjacji płacowych z nauczycielami oraz kwestii zagrożonych egzaminów gimnazjalnych i ósmoklasistów z uwagi na zapowiadany na kwiecień 2019 r. strajk generalny nauczycieli".

 

"Żądamy od rządu, żeby poważnie zajął się sprawą"

 

Lubnauer podkreśliła, że premier Mateusz Morawiecki nie może zapewniać, "że pieniądze dla nauczycieli znajdą się gdzieś w dalszej, odległej rzeczywistości po 2019, być może w 2020 r., dlatego że nie ma żadnej pewności, że jeszcze wtedy będzie rządził". - Nie dziwimy się oczekiwaniom płacowym nauczycieli i żądamy od rządu, żeby poważnie zajął się sprawą - dodała.

 

- Mateusz Morawiecki i pani premier (Beata) Szydło - która przypomnę, że zajmuje się sprawami społecznymi - powinni poważnie potraktować rozmowy z nauczycielami, zdecydować się na realny dialog społeczny i spróbować rozwiązać ten problem. Nie obchodzi nas to, że pani minister Zalewska jest już jedną nogą na szalupie, która płynie w kierunku, który nazywa się Parlament Europejski, ponieważ problemy młodych ludzi, którzy przygotowują się w tej chwili do egzaminów ósmoklasisty i egzaminów gimnazjalnych, jak również ich rodziców, są tu i teraz - powiedziała Lubnauer.

 

"Rząd powinien usiąść do stołu i rozmawiać z nauczycielami"

 

Poseł Mirosław Suchoń (N.) podkreślał, że praca nauczycieli powinna być dobrze wynagradzana. - Jeżeli ze szkoły odchodzą najlepsi nauczyciele, jeżeli nie znajdują tam perspektyw, jeżeli nie mają środków, żeby godnie żyć, to też kolejne pokolenia, których nauczyciele uczą, niestety są uczone w sposób niezadowalający. Dlatego dzisiaj, kiedy mamy w szkole dobrych nauczycieli, którzy muszą być dobrze wynagradzani, to jest ten moment, kiedy rząd PiS powinien usiąść do stołu i rozmawiać z nauczycielami, i znaleźć środki na to, żeby ci nauczyciele otrzymali rzetelne, realne podwyżki - powiedział.

 

W poniedziałek Prezydium Zarządu Głównego ZNP zdecydowało o rozpoczęciu 8 kwietnia strajku w szkołach i w innych placówkach oświatowych, w których - w wyniku referendum - uzyskana będzie zgoda na jego przeprowadzenie. Związek domaga się wzrostu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty niebędących nauczycielami o 1000 zł.

 

Strajk ma rozpocząć się 8 kwietnia i ma być bezterminowy. Decyzję o terminie jego zakończenia ma podjąć prezydium Zarządu Głównego ZNP. Oznacza to, że jego termin może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, a 15, 16 i 17 kwietnia - egzamin ósmoklasisty. 6 maja mają rozpocząć się matury.

Premier Mateusz Morawiecki we wtorek poprosił nauczycieli, aby powstrzymali się od akcji protestacyjnej, bo na strajku ucierpią dzieci. Podkreślił, że rząd zobowiązuje się do podwyżek w budżecie zaplanowanym na ten rok.

 

Propozycje Zalewskiej

 

Z kolei szefowa MEN Anna Zalewska wyraziła przekonanie, że planowane egzaminy się odbędą i nie ma możliwości ich przełożenia. Pod koniec grudnia ubiegłego roku MEN skierowało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, które ma obowiązywać w 2019 r. Zgodnie z nim wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrośnie w tym roku od stycznia od 121 do 166 zł brutto. Związki zawodowe oceniły tę propozycję negatywnie.

 

W ramach negocjacji ze związkami minister Zalewska zaproponowała m.in. wprowadzenie dodatku dla rozpoczynających pracę w zawodzie "Stażyści na start" (ma to być jednorazowe świadczenie dla nauczyciela stażysty: 1000 zł w pierwszym i tyle samo w drugim roku stażu). Zapowiedziała również przyspieszenie wypłaty ostatniej z trzech zapowiedzianych podwyżek - we wrześniu 2019 r., a nie w styczniu 2020 r. Minister zaproponowała także możliwość ubiegania się o dodatek za wyróżniającą pracę dla wszystkich nauczycieli bez względu na stopień awansu zawodowego. 

ked/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze