Morawiecki: rząd chce przeznaczyć dodatkowy miliard zł dla najniżej zarabiających grup nauczycieli

Polska

Potrzeba trochę czasu, aby poprawić sytuację finansową nauczycieli, ale w kolejnych latach zarobki nauczycieli będą coraz lepsze - podkreślił w "Wydarzeniach i Opiniach" premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział m.in., że rząd chce przeznaczyć dodatkowy miliard złotych dla najniżej zarabiających grup nauczycieli.

Morawiecki przypomniał, że w kwietniu 2018 r. miała miejsce pierwsza podwyżka dla nauczycieli w wysokości 5 proc., kolejna - jak mówił - była w styczniu 2019 r., a na wrzesień planowana jest trzecia; zapowiedział też, że kolejna podwyżka planowana jest na 2020 r.

 

Zawód "absolutnie misyjny"

 

- Jeszcze dla nauczycieli stażystów i dla nauczycieli kontraktowych - czyli dla tych najniżej zarabiających grup nauczycieli - chcemy dodatkowo przeznaczyć miliard złotych" - poinformował szef rządu. - Rzeczywiście dla tych najniżej zarabiających grup nauczycieli musimy wypracować jeszcze trochę więcej środków, żeby była większa motywacja i równość w płacach - dodał.

 

Zaznaczył, że dla niego zawód nauczyciela jest zawodem "absolutnie misyjnym". - Mam ogromną atencję do zawodu nauczycielskiego (...) Nauczyciel jest na tej pierwszej linii frontu, jeśli chodzi o chowanie naszej młodzieży - mówił premier.

 

Podkreślił jednocześnie, że potrzeba "trochę czasu", aby poprawić sytuację finansową nauczycieli, ale - jak zapewnił - w kolejnych latach zarobki nauczycieli będą coraz lepsze.

 

"Proszę, żeby uczniowie nie cierpieli"

 

Morawiecki odniósł się również do zapowiedzianego na 8 kwietnia strajku nauczycieli. Zaapelował, aby patrzeć przede wszystkim na dobro uczniów. - Patrzmy przede wszystkim przez pryzmat dobra ucznia. Dobro ucznia jest na pierwszym względzie. My razem z ogromną większością rodziców oczywiście martwimy się tym, niepokoimy. Ja bardzo proszę, żeby uczniowie nie cierpieli na skutek takich akcji protestacyjnych - powiedział premier.

 

- Będziemy starali się oczywiście przekonać stan nauczycielski, przekonać związkowców i większość nauczycieli, żeby dali nam 12-18 miesięcy czasu na kolejne podwyżki, bo w 18 miesięcy pokazujemy 16 proc. podwyżek. To jest dużo więcej niż w dwa lata średnio w gospodarce polskiej podwyżek mieliśmy. W związku z tym chyba można nam zaufać - dodał Morawiecki

 

W poniedziałek prezes ZNP Sławomir Broniarz poinformował, że prezydium Zarządu Głównego ZNP zdecydowało o rozpoczęciu 8 kwietnia strajku w szkołach i innych placówkach oświatowych, w których - w wyniku referendum - uzyskana będzie zgoda na jego przeprowadzenie. Związek domaga się wzrostu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty niebędących nauczycielami o 1000 zł.

 

Strajk ma rozpocząć się 8 kwietnia i ma być bezterminowy - decyzję o terminie jego zakończenia ma podjąć prezydium Zarządu Głównego ZNP. Oznacza to, że jego termin może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny; a 15, 16 i 17 kwietnia - egzamin ósmoklasisty. 6 maja mają zaś rozpocząć się matury.

pgo/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze