Wałęsa dostał list z pogróżkami i nabój. "Nikt mnie nie zastraszy"

Polska

"Takie teksty tylko i wyłącznie mnie wzmacniają w dalszej działalności" - napisał na Facebooku Lech Wałęsa. Były prezydent poinformował, że dostał nabój i list, w którym zagrożono mu śmiercią, jeśli nie wycofa się z polityki. Podobny list z pogróżkami trafił do Urzędu Miasta Krakowa, Rzeszowa, Kielc i Łodzi. RMF FM podało nieoficjalnie, że zatrzymany 28-latek przyznał się do wysłania 10 listów.

"Tego kto przysłał mi dziś 04-03-2019 r kulę [nabój do broni PMK} z oświadczeniem że mam 7 dni życia jeśli się nie wycofam z działalności politycznej informuję że takie teksty tylko i wyłącznie mnie wzmacniają w dalszej działalności. Nigdy nikt mnie nie zastraszył i nie zastraszy. Do zobaczenia bohaterze. Ja tylko boję się PANA BOGA i trochę mojej żony" - napisał na Facebooku Lech Wałęsa. 

 

"Zatrzymany 28-letni mężczyzna przyznał się do wysłania listów z pogróżkami do prezydentów 10 miast oraz do byłego Prezydenta RP Lecha Wałęsy" - dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM. We wtorek mężczyzna ma zostać formalnie przesłuchany.

 

Anonim także w rzeszowskim magistracie 

 

- Do Urzędu Miasta Rzeszowa trafił anonimowy list z pogróżkami. Do przesyłki dołączony był nabój ze zbitą spłonką - powiedziała polsatnews.pl rzeczniczka prasowa rzeszowskiej policji nadkomisarz Marta Tabasz-Rygiel.

 

Poinformowała, że toczy się postępowanie w sprawie kierowania gróźb karalnych.

 

Jak dodała rzeczniczka, prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc został przesłuchany w tej sprawie. Przesyłkę zabezpieczono. 

 

Zatrzymano mężczyznę

 

Do podobnej sytuacji doszło w piątek Krakowie. Do tamtejszego magistratu trafił list, który urzędnicy przekazali policji.

 

W poniedziałek w Warszawie zatrzymano podejrzanego w tej sprawie. 28-letni mężczyzna to mieszkaniec Krakowa. Policja nie informuje, kto był adresatem pogróżek, ale nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o prezydenta Jacka Majchrowskiego.

 

 

Także do łódzkiego magistratu trafił w poniedziałek list z pogróżkami oraz ze zdjęciami prezydentów kilkunastu polskich miast. W środku był też pocisk. Policja zabezpieczyła już przesyłkę.

 

Wśród zdjęć miała pojawić się też fotografia zabitego w styczniu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z podpisem "game over".

 

Rzecznik prezydenta Łodzi Marcin Masłowski poinformował, że przesyłka została już przekazana łódzkiej policji. Jej rzecznik Joanna Kącka potwierdziła tę informację.

 

Przesyłka także w kieleckim urzędzie

 

Sierż. szt. Damian Janus z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach poinformował, że w poniedziałek do Urzędu Miasta w Kielcach dotarła koperta zaadresowana do prezydenta miasta.  -W jej środku znajdował się list z pogróżkami oraz przedmiot, który przypomina nabój - relacjonował przebieg wypadków Janus.

 

Na miejsce zdarzenia zostali skierowani policjanci wydziału kryminalnego KWP w Kielcach.

 

- Funkcjonariusze zabezpieczyli na miejscu te przedmioty, jak również przeprowadzili niezbędne czynności w tej sprawie. Sprawdzamy też kto był nadawcą tej przesyłki i jakie ma zamiary - dodał policjant.

msl/dro/ RMF FM, PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze