B. wiceminister finansów: luka vatowska była poważnym problemem

Polska
B. wiceminister finansów: luka vatowska była poważnym problemem
PAP/Radek Pietruszka

- Nigdy nie było tak, że ktokolwiek mógł na mnie wpływać, żeby spowodować kontrolę skarbową określonego podmiotu - zeznała w czwartek b. wiceszefowa MF Agnieszka Królikowska przed komisją śledczą ds. VAT. Według niej, przestępczość skarbowa w latach 2007-15 "wyspecjalizowała się".

Królikowska była w latach 2014-2015 wiceministrem w Ministerstwie Finansów, Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej, Generalnym Inspektorem Kontroli Skarbowej oraz pełnomocnikiem Rządu ds. zwalczania nieprawidłowości finansowych na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej lub Unii Europejskiej.

 

- Problemy wyłudzeń VAT przy imporcie paliw narastał, największym problemem była olbrzymia liczba cystern wjeżdżająca przez Budzisko, a efektem analiz kontroli skarbowej była wielka akcja kontroli z połowy 2014 r. - mówiła Królikowska.

 

Jak podkreśliła, była to kilkudniowa permanentna kontrola wszystkich wjeżdżających cystern oraz kontrole w trybie pilnym odbiorców. - Robiliśmy to, żeby rozpoznać sytuację i zebrać informacje do dalszych analiz i kontroli - stwierdziła b. wiceminister.

 

Królikowska zeznała, że w 2014 r. po raz pierwszy udało się nie tylko powstrzymać wzrost luki VAT, ale i po raz pierwszy spadła.

 

"Chodziło o wypchnięcie procederu za granicę"

 

Mówiąc o przestępczości związanej z obrotem elektroniką, Królikowska zauważyła, że ze spotkań w ramach instytucji unijnych wynikało, iż proceder ma charakter międzynarodowy, a od 2014 r. wiadomo było, że problem narasta także w Polsce. Jak dodała, po analizie problemu kontrola skarbowa poparła wprowadzenie odwróconego VAT-u na elektronikę, choć - jak zastrzegła - osobiście nie jest zwolennikiem tego wyjścia, bo nie rozwiązuje ono problemu.

 

- Chodziło raczej o wypchnięcie procederu za granicę, a nie do innych branż - powiedziała.

 

Królikowska mówiła, że główną przyczyną luki vatowskiej - jej zdaniem - była związana z tym przestępczość. - Dla mnie to był problem poważny. Ja o tym mówiłam, wypowiadałam się też publicznie na ten temat i też na kierownictwie (resortu finansów - red.), też w rozmowach z moimi koleżankami, kolegami, współpracownikami z Ministerstwa Finansów - powiedziała.

 

Dopytywana czy "kierownictwo resortu kwestionowało ten fakt" odparła, że "nie przypomina sobie kwestionowania". Dodała, że ówczesny minister finansów Mateusz Szczurek "bardzo interesował się" analizami dotyczącymi skali przestępczości vatowskiej.

 

Według niej luka vatowska była wówczas poważnym problemem "nie tylko z punktu widzenia wpływów do budżetu, ale również z punktu widzenia wpływu na uczciwą konkurencję". 

 

"Współpraca z ministrem Szczurkiem układała się bardzo dobrze"

 

Małgorzata Janowska (PiS) pytała Królikowską, czy w czasie gdy nadzorowała pion kontroli skarbowej w MF, ktoś z pracowników ministerstwa zwracał się do niej "o zainicjowanie lub zaprzestanie kontroli w stosunku do określonego podmiotu".

 

- Nigdy nie było tak, że ktokolwiek, w jakikolwiek sposób, mógł wpływać na mnie, żeby spowodować kontrolę skarbową; nigdy nie było takich przypadków - odparła b. wiceminister.

 

Podkreśliła, że jej współpraca z ówczesnym ministrem finansów Mateuszem Szczurkiem układała się "bardzo dobrze". - Bardzo częste kontakty, ogromne wsparcie pana ministra, bardzo duże zainteresowanie tematami, którymi się zajmowaliśmy - mówiła.

 

Pytana jak w latach 2007-2015 w jej ocenie "zmieniała się przestępczość karno-skarbowa" w Polsce, Królikowska odparła, że w tym czasie proceder ten się "wyspecjalizował" oraz "coraz częściej pojawiał się element międzynarodowy".

 

Zapewniła, że w czasach jej pracy w resorcie finansów, wzrost skuteczności kontroli skarbowej był jednym z priorytetów.

 

"Od razu zapaliło się czerwone światło"

 

Wojciech Murdzek (PiS) pytał świadka, czy w trakcie jej pracy zdarzały się, że cenne rozwiązania proponowane przez urzędy kontroli skarbowej, o których warto dyskutować, długo czekały na jakąkolwiek reakcję nadzorowanego przez Królikowską departamentu kontroli skarbowej. - Nie przypominam sobie takiej sytuacji z tych dwóch lat kiedy nadzorowałam departament kontroli skarbowej - poinformowała była minister. Dodała, że nie śledziła jednak korespondencji między departamentem a urzędami kontroli skarbowej.

 

Poseł pytał też o pomysł rejestru "dobrych i złych podatników VAT". Królikowska mówiła, że były analizy prowadzone przez zespoły nadzorowane przez wiceministra finansów Janusz Cichonia. Jej zdaniem nie było to rozwiązanie "jednoznaczne", bowiem była przekonana, że doprowadziłby do handlu podmiotami mającymi status rzetelnych podatników, jak miało to miejsce w przypadku spółek z dobrą historia podatkową.

 

- Od razu zapaliło się czerwone światło - zauważyła Królikowska.

 

Odnosząc się do pytania o tzw. słupy i wirtualne biura, była wiceminister poinformowała, że urząd kontroli skarbowej w Poznaniu zajmował się analizami podmiotów, które miały siedziby w wirtualnych biurach. Gdy okazało się, że przestępcy rejestrują firmy na studentów, osoby starsze, podopiecznych hospicjów, ministerstwo finansów rozpoczęło akcję uświadamiającą "Nie daj się zrobić w słupa".

 

"Najistotniejsze było, aby jak najszybciej reagować"

 

- Z naszego punktu widzenia, kontroli skarbowej (...), najistotniejsze było, aby jak najszybciej reagować - mówiła Królikowska. Zaznaczyła, że podległe jej służby zajmowały się rozpracowywaniem karuzel VAT-owskich, a nie samych "znikających podatników". Dodała, że nie miała kompetencji aby wydawać urzędom skarbowym wytyczne w tej sprawie.

 

Mirosław Pampuch (N) pytał natomiast m.in. o polską specyfikę luki w VAT, czy sprzyjało jej zróżnicowanie stawek. Królikowska przyznała, że "zróżnicowanie stawek, niejasność przepisów też przyczynia się do wzrostu, czy tworzy lukę VAT-owską".

 

"W ramach kontroli skarbowej UKS w Lublinie podjął się szacowania luki w VAT. Mieliśmy dane, na których mogliśmy się opierać. One były trochę bardziej konkretne niż dane które były dostępne w obiegu zewnętrznym. Tam przedział luki w VAT by dużo większy (...). My oszacowaliśmy to w okolicach 40 mld zł" - powiedziała.

prz/bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze