PO: czy PiS przeprosi za nazywanie flagi UE "szmatą"? Szef KPRM: nikt tak nie mówił

Polska

PO pyta prezesa PiS i rząd, czy są za wyjściem Polski z UE, czy przeproszą za nazywanie flagi Unii "szmatą", czy zapewnią unijny budżet na poziomie 400 mld zł, czy przyrzekną, że w UE nie będą współpracować z antyeuropejskimi ugrupowaniami i czy zakończą spór z KE. - PiS było, jest i zawsze będzie za silną Polską w zjednoczonej Europie - mówił Michał Dworczyk na antenie Polsat News.

Rzecznik PO Jan Grabiec podkreślił w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że wybory do PE, to "coś dużo bardziej poważnego, niż ewakuacja skompromitowanych polityków PiS". - To kwestia zasadniczych dla Polski spraw, dlatego formułujemy pytania, na które PiS będzie musiał w tej kampanii odpowiedzieć i od których nie ucieknie - dodał.

 

Poseł PO-KO Cezary Tomczyk przedstawił pięć pytań, które jego ugrupowanie kieruje do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz do rządu Mateusza Morawieckiego.

 

- Czy jesteście za wyjściem Polski z UE, czy popieracie polexit?. Czy przeprosicie za nazywanie flagi UE szmatą? Czy zapewnicie Polakom budżet UE na poziomie 400 mld zł - na takim który został wynegocjowany przez rząd PO? Czy przyrzekniecie Polakom, że w UE nie będziecie współpracować z antyeuropejskimi ugrupowaniami, takimi które są wspierane przez Rosję (...)? Czy przywrócicie w Polsce praworządność i zakończycie spór z Komisją Europejską, który może zakończyć się wyrzuceniem Polski z UE? - pytał polityk Platformy.

 

- To są fundamentalne pytania, bo o tym są te wybory. To są wybory europejskie, to są wybory, które dotyczą najważniejszych decyzji, które będą przed nami, m.in. budżetu europejskiego - ocenił Tomczyk.

 

 

"Za emocjonalne wypowiedzi trudno obwiniać całą formację"

 

- PiS było, jest i zawsze będzie za silną Polską w zjednoczonej Europie - odpowiedział na pierwsze z pytań w programie "Wydarzenia i Opinie" Michał Dworczyk.

 

W odniesieniu do nazywania flagi UE "szmatą", szef KPRM powiedział, że "nikt tak w Prawie i Sprawiedliwości nie nazywał". W tym momencie Bogdan Rymanowski zapytał: - A pani poseł Krystyna Pawłowicz nie mówiła tak? 

 

- Za pojedyncze, emocjonalne wypowiedzi trudno obwiniać całą formację. To tak, jakbym zapytał, czy pan będzie przepraszał za wypowiedź znajomej, która powiedziała coś w nerwach niemądrego - dodał Dworczyk.

 

W 2013 roku posłanka PiS Krystyna Pawłowicz udzieliła "Super Expressowi" wywiadu, w którym stwierdziła: - Ustawa o godle, barwach narodowych i hymnie RP przewiduje, że godne eksponowanie i cześć należy się polskiej fladze. Ciągłe eksponowanie jej łącznie z jakąś unijną szmatą obraża nasze symbole.

 

"Inicjatywa polska jest zagrożona"

 

Poseł Tomczyk ocenił, że skandaliczne jest to, że na czele kampanii PiS do PE staje wicepremier Beata Szydło. - Staje (ona) ramię w ramię z (Witoldem) Waszczykowskim i (Jackiem) Saryusz-Wolskim. Dzisiaj można powiedzieć, że hasło kampanii, które pojawi się na PiS-owskich bilbordach, to już słynne 27:1. To jest symbol polityki europejskiej PiS. I trzeba powiedzieć bardzo jasno, że bez obecności w UE, każda inicjatywa polska jest zagrożona - podkreślił Tomczyk.

 

Według niego, dzisiaj trzeba sobie zadać fundamentalne pytanie: czy Polska ma być w UE, czy ma ją opuścić. - To jest dzisiaj fundamentalne pytanie w kampanii do PE, to właśnie o tym są te wybory - czy Polska będzie na Zachodzie, czy na Wschodzie, czy wybierze przyszłość, czy wybierze przeszłość - powiedział Tomczyk.

 

"Na czele bloku antyeuropejskiego stoi PiS"

 

- Dziś na czele bloku antyeuropejskiego stoi PiS razem z narodowcami i z nacjonalistami. Naprzeciw tego bloku musi stanąć Koalicja Europejska, która nie tylko powstrzyma ten blok, ale która zaproponuje lepszą wizję Polski i UE - oświadczył. - Nasza racja stanu, to pozostanie i rozwijanie naszej obecności w unijnych strukturach - podkreślił Tomczyk

 

Na pytanie, czy PiS będzie współpracować z antyeuropejskimi ugrupowaniami, Dworczyk powiedział, że "PiS zawsze będzie współpracować z tymi frakcjami politycznymi, partiami, które chcą, żeby UE była unią krajów silnych, niepodległych i solidarnie wspierających się". Przyznał przy tym, że partia nie planuje współpracować z Marine Le Pen, "ale o sojuszach po wyborach jest jeszcze za wcześniej, by mówić".

 

Z kolei w odniesieniu do pytania o zapewnienie budżetu UE na poziomie 400 mld zł, Dworczyk powiedział, że PiS "zapewni najlepszy z możliwych budżetów, który zapewni rozwój Polski".

 

ked/ Polsat News, PAP, Super Express

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze