Kierowca powiedział, że wypił "tylko ćwiarteczkę". Nie wiedział, że rozmawia z policjantem

Polska

W trakcie powrotu do domu zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Lipnie (Kujawsko-Pomorskie) zobaczył, że jadący przed nim opel ma wyraźne problemy z utrzymaniem prawidłowego toru jazdy. Funkcjonariusz zatrzymał kierowcę i zapytał go o stan trzeźwości. Mężczyzna oświadczył, że wypił "tylko ćwiarteczkę". Gdy zorientował się, że rozmawia z policjantem, spróbował uciec.

Do zdarzenia doszło we wtorek przed północą w Lipnie. Gdy nadkom. Piotr Czajkowski zauważył, że jadący przed nim opel stwarza zagrożenie na drodze, zawiadomił o zajściu dyżurnego jednostki. Kierującemu dał sygnał światłami, na które ten po chwili zareagował.

 

Kierujący zatrzymał się i wysiadł z samochodu. Na pytanie o stan trzeźwości oświadczył, że wypił "tylko ćwiarteczkę".

 

Gdy 49-latek zorientował się, że ma do czynienia z policjantem, usiłował wsiąść do auta i ruszyć w dalszą drogę. Został jednak obezwładniony. Po chwili na miejscu pojawił się umundurowany patrol, któremu komendant przekazał zatrzymanego.

 

Nie posiadał uprawnień

 

Alkomat potwierdził, że mieszkaniec powiatu płockiego jest nietrzeźwy. Mężczyzna miał blisko 0,9 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało, nie posiadał także uprawnień do kierowania pojazdami.

 

49-latek ma usłyszeć zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień. Grożą mu dwa lata więzienia, zakaz kierowania pojazdów i kara grzywny.

zdr/msl/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze