PO żąda, by szef MSWiA osobiście nadzorował działania policji w związku ze sprawą Marka F.

Polska

PO żąda, aby szef MSWiA Joachim Brudziński osobiście sprawował nadzór nad czynnościami operacyjnym prowadzonymi przez policję, w celu ujęcia Marka F. Platforma chce też informacji, dlaczego Marek F., skazany na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową, wciąż przebywa na wolności. Posłowie PO zaapelowali, aby każdy, kto zauważy Marka F., poinformował o tym pod numerami 112 lub 997.

Pod koniec stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił, że biznesmen Marek F. ma odbyć karę 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Sąd odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego.

 

Biznesmen poszukiwany

 

Jak wynika z doniesień mediów, biznesmen jest poszukiwany przez policję, bo nie stawił się do odbycia kary. Radio Zet ustaliło, że Marek F. może przebywać w szpitalu psychiatrycznym. Z nieoficjalnych wtorkowych informacji Onetu wynika, że policja wystąpiła do sądu z wnioskiem o wydanie listu gończego za Markiem F.

 

Cezary Tomczyk poinformował na konferencji prasowej w Sejmie, że Platforma zwróciła się do ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego z żądaniem, aby "osobiście sprawował nadzór nad czynnościami operacyjnym prowadzonymi przez policję, w celu ujęcia Marka F.".

 

PO chce udostępnienia informacji nt. działań policji

 

Jak dodał, PO chce też udostępnienia informacji nt. działań podejmowanych przez policję i inna nadzorowane przez szefa MSWiA służby, "w celu doprowadzenia skazanego do zakładu karnego". - W szczególności wnosimy o przedstawienie informacji na temat przyczyn, dla których Marek F. wciąż przebywa na wolności - podkreślił Tomczyk.

 

Poseł PO pytał również, czy nad Markiem F. "został roztoczony parasol ochronny rządu". - Bo jak to jest, że ktoś 1 lutego ma stawić się w więzieniu, ktoś, kto jest skazany prawomocnym wyrokiem, a w ciągu dwudziestu kilku dni nie ma żadnych działań państwa - powiedział Tomczyk.

 

Polityk zaapelował również do wszystkich obywateli, aby każdy kto zobaczy Marka F., zadzwonił na numer 112 albo 997, "bo widocznie jest tak, że dzisiaj to obywatele, wolne media i opozycja muszą wyręczać organy państwa".

 

Również zdaniem Pawła Olszewskiego (PO), "służby państwowe nie wykonują żadnych działań aby go (Marka F.) zlokalizować, zatrzymać i osadzić celem wykonania wyroku". Według niego, "brakuje zaangażowania ze strony Brudzińskiego, Ziobry oraz Jakiego" i taka sytuacja "jest absolutnie nie do zaakceptowania".

 

Afera podsłuchowa

 

Marek F. został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia. Biznesmen został ukarany w związku z tzw. aferą podsłuchową. Ujawnione w tygodniku "Wprost" rozmowy wywołały w 2014 r. kryzys w rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do czerwca 2014 r. w warszawskich restauracjach osób z kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in. ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika. 

ked/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze