Mołdawscy opozycjoniści oskarżają władze o zatrucie ich rtęcią. "Chcą naszej śmierci"

Świat
Mołdawscy opozycjoniści oskarżają władze o zatrucie ich rtęcią. "Chcą naszej śmierci"
PAP/EPA/DUMITRU DORU
Andrei Nastase

Przed zaplanowanymi na niedzielę wyborami parlamentarnymi w Mołdawii liderzy opozycyjnego bloku Acum - Maia Sandu i Andrei Nastase - oskarżyli władze o zatrucie ich rtęcią. Rządząca partia odrzuca te oskarżenia.

Na konferencji prasowej Sandu i Nastase oświadczyli, że "stali się celem ataku władz, które chcą ich śmierci". Opozycjoniści podkreślili, że musieli poprosić o pomoc lekarską. Poinformowali, że wyniki badań wykazały zatrucie metalami ciężkimi, m.in. rtęcią.

 

- Po podjęciu leczenia poziom metali ciężkich we krwi się obniżył. Ale po pewnym czasie kolejne badania wykazały, że znowu wzrósł. Lekarze, z którymi się konsultowałam, powiedzieli, że w sposób naturalny nie można się tak zatruć. To samo stało się z panem Nastase - mówiła Sandu, będąca szefową Partii Działania i Solidarności, a także byłą minister edukacji.

 

Wynik wyborów unieważniony przez sąd

 

- Z przekonaniem mogę oświadczyć, że staliśmy się celem ataków władz, które chcą naszej śmierci. Zatruli nas metalami ciężkimi, m.in. rtęcią - oznajmił z kolei prawnik Nastase, lider partii Platforma "Godność i Prawda", wchodzącej wraz z ugrupowaniem Sandu w skład Acum (rum. "teraz"). Polityk zauważył, że ofiarą takich ataków padli też inni jego współpracownicy.

 

Nastase wygrał w ubiegłym roku wybory mera Kiszyniowa, jednak ich wyniki zostały unieważnione przez sąd.

 

Rzecznik prasowy rządzącej Partii Demokratycznej (PDM) Vitalie Gamurari określił oskarżenia opozycjonistów jako bezpodstawne i ewidentnie związane z nadchodzącymi wyborami. Członek tej partii Sergei Syrbu napisał na Facebooku, że również czuje się zatruty - "oszustwami i fałszerstwami".

 

W sondażach prowadzi prorosyjska Partia Socjalistyczna

 

Sondaże przedwyborcze wskazują, że żadnej z partii nie uda się zdobyć większości w parlamencie. Według badań proeuropejski blok Acum może liczyć na poparcie w granicach 17-20 proc. wyborców. W sondażach prowadzi prorosyjska Partia Socjalistyczna (PSRM), z której wywodzi się prezydent Igor Dodon. Do parlamentu według sondaży wejdzie też Parta Demokratyczna, której liderem jest oligarcha Vladimir Plahotniuc, uważany za najbogatszą osobą w kraju. Niektóre badania wskazują, że w parlamencie znajdzie się też określana jako populistyczna i bliska Demokratom partia Iliu Sora.

 

Będą to pierwsze wybory parlamentarne w Mołdawii przeprowadzane według mieszanej ordynacji wyborczej. 50 posłów zostanie wybranych z list wyborczych, a 51 deputowanych wyborcy wyłonią w jednomandatowych okręgach wyborczych. Próg wyborczy wynosi 6 proc. dla partii, 8 proc. dla bloków.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze