Nastolatek pozwał "Washington Post" za zniesławienie, żąda 250 mln dolarów. Popiera go Trump

Świat
Nastolatek pozwał "Washington Post" za zniesławienie, żąda 250 mln dolarów. Popiera go Trump
pixabay.com/ pasja1000

Nick Sandmann, uczeń szkoły z Kentucky, złożył do sądu pozew przeciwko "Washington Post". Dziennikarze tej gazety oskarżyli chłopca o rasizm, opublikowali jego zdjęcie, na którym według nich pogardliwie uśmiechał się do indiańskiego mężczyzny. Po publikacji wiele mediów potępiło nastolatka. Teraz Nick żąda 250 mln dolarów za zniesławienie. Popiera go prezydent Donald Trump.

Chłopak wraz z kolegami 18 stycznia wziął udział w antyaborcyjnej demonstracji  "Marsz za Życiem", która odbywała się w Waszyngtonie. Po marszu chłopcy zebrali się i czekali na autobus. Mieli na głowach czapeczki z hasłem z kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa "Make America Great Again".

 

Jak twierdzą, grupa czarnoskórych mężczyzn obrzuciła ich wyzwiskami. W odpowiedzi na zaczepki licealiści zaczęli śpiewać szkolne, sportowe piosenki. Wówczas miał podejść do nich indiański muzyk Nathan Phillips, działacz na rzecz mniejszości etnicznej. Indianin miał grać na bębenku i śpiewać swoje pieśni. W pewnym momencie mężczyzna, według wersji Sandmanna, zbliżył się na kilka centymetrów od niego i "próbował wyprowadzić go z równowagi".

 

64-letni indiański działacz, twierdził z kolei, że to on był otoczony i maltretowany przez chłopców.

 

Zdjęcie oraz filmik, który po tym wydarzeniu trafiły do mediów, przedstawiają właśnie tę scenę. Sandmann stoi naprzeciwko Phillipsa z uśmiechem, a Phillips śpiewa i gra na bębnie.

 

Incydent wywołał oburzenie w mediach społecznościowych, ponieważ w opinii wielu był to przejaw pogardy młodego chłopaka wobec indiańskiego mężczyzny.

 

 

Prywatne dochodzenie

 

Prywatna firma prowadząca dochodzenie w tej sprawie twierdzi, że nie znalazła dowodów na to, iż to chłopcy sprowokowali Phillipsa.

 

Natomiast, według detektywów, to uczniowie mieli być prowokowani obraźliwymi wyzwiskami. W toku dochodzenia ustalono również, że nastolatkowie nie skierowali żadnych rasistowskich lub obraźliwych komentarzy pod adresem 64-latka. Indianin nie odpowiedział na wielokrotne próby śledczych skontaktowania się z nim.

 

Phillips twierdził jednak w filmie opublikowanym przez "The Washington Post" na YouTubie, że słyszał, jak uczniowie skandowali "budować mur" pod jego adresem, czym nawiązali do zapowiedzi prezydenta Trumpa o zbudowaniu bariery wzdłuż granicy USA z Meksykiem. W jego ocenie ich zachowanie miało znamiona rasistowskie.

 

Pozew o zniesławienie 

 

Nick Sandmann, uczeń katolickiej szkoły średniej Lincoln Memorial z Covington w stanie Kentucky pozwał "The Washington Post" za zniesławienie. Jak twierdzi, gazeta fałszywie oskarżyła go o akty rasistowskie i o to, że podżegał do konfrontacji z działaczem z plemienia Indian amerykańskich. Jego twarz jako "katolickiego rasisty" i zwolennika Trumpa pojawiła się w niemal wszystkich amerykańskich gazetach i w mediach społecznościowych.

 

Swój pozew Sandmanna argumentuje tym, że dziennikarze omal nie zrujnowali mu życia, a wszystko to miało służyć pokazaniu, jak źli są zwolennicy obecnego prezydenta.

 

Kwota, której żąda szesnastolatek od dziennika to 250 mln dolarów, czyli tyle, ile w 2013 roku zapłacił Jeff Bezos, założyciel Amazona i najbogatsza osoba świata, za kupno tej gazety.

 

Prawnik nastolatka, Lin Wood, przyznał także, że Phillips to "fałszywy bohater wojenny, który był ośmielony przez niesfornych czarnoskórych i zamiast podejść do nich, »prawdziwych wichrzycieli«, skupił się na grupie niewinnych dzieci".

 

Wood dodał, że The Washington Post "nie przeprowadził właściwego dochodzenia przed opublikowaniem swoich fałszywych i zniesławiających artykułów", Oskarżył także gazetę o to, że dziennikarze rozmyślnie zignorowali filmy publikowane w internecie, które pokazywały pełniejszy obraz tego incydentu, a tym samym z rozwagą posłużyli się "nierzetelnymi i stronniczymi źródłami, fałszując prawdę".

 

"Idź po nich, Nick"

 

Do sprawy odniósł się prezydent Donald Trump. W środowym wpisie na Twitterze napisał, że "The Washington Post zignorował podstawowe standardy dziennikarskie na potrzeby stronniczej linii dziennika przeciwko niemu (...). Idź po nich, Nick. Fałszywe wiadomości!"

 

 

Kolejne skargi w tej sprawie zapowiadają też inni uczniowie Lincoln Memorial, którzy w mediach zostali przedstawieni jako rasiści, oraz szkoła, do ktorej uczęszczają.

ked/ washingtonpost.com, abcnews.go.com

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze