"Srebrny układ Kaczyńskiego". PO pokazuje "sieć powiązań" ws. spółki Srebrna

Polska

- Ludzie, którzy znajdują się w tej sieci, mają zazwyczaj dwie funkcje, np. ktoś jest sekretarką prezesa PiS i jest też w radzie nadzorczej spółki Srebrna - wyjaśnił poseł PO Cezary Tomczyk przedstawiając na konferencji prasowej w Sejmie tablicę "układ Kaczyńskiego". Marcin Kierwiński wyjaśnił, że to "dokument poglądowy" dla prokuratury, która "milczy" o śledztwie w sprawie spółki Srebrna.

Posłowie Platformy zaapelowali, aby w środę w Sejmie prokurator generalny Zbigniew Ziobro przedstawił informacji nt. śledztwa dot. spółki Srebrna i aby ta część obrad została utajniona. 

 

Chodzi o zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Śledczy badają sprawę rzekomego braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi Geraldowi Birgfellnerowi zlecenie dot. przygotowania inwestycji budowy dwóch wieżowców. Według pełnomocnika Austriaka mecenasa Jacka Dubois doszło do popełnienia oszustwa na kwotę kilku mln zł.

 

"Gdyby zarzuty dotyczyły szarego obywatela"

 

- W naszej ocenie to jedyna szansa (informacja Ziobry w Sejmie - red.), żeby funkcja kontrolna parlamentu została zrealizowana - przekonywał poseł PO Mariusz Witczak.

 

Jego zdaniem, instytucje państwa, które są uprawnione do ścigania korupcji, "milczą, nabrały wody w usta".

 

- Sytuacja wydaje się kuriozalna i bezprecedensowa, ponieważ gdyby tego typu zarzuty dotyczyły szarego obywatela, to albo zapukałoby do niego o 6 rano CBA, albo zostałby wezwany do prokuratury, żeby złożyć rozległe wyjaśnienia - dodał Witczak.

 

"Materiał, który może pomóc prokuraturze"

 

Posłowie PO zaprezentowali tablicę z wizerunkami polityków, urzędników i szefami służb. - My ją nazywamy "srebrnym układem Kaczyńskiego" - powiedział Tomczyk.

 

- Ludzie, którzy znajdują się na tej tablicy, mają zazwyczaj dwie funkcje. Zazwyczaj ktoś jest sekretarką prezesa PiS i jest w radzie nadzorczej spółki Srebrna - dodał.

 

Według Tomczyka, tablica ma być "pomocą dla polskiej prokuratury". - Po to, żeby mogła mieć materiał, który może pomóc wyjaśnić całą sprawę - uzasadnił.

 

"Tam, gdzie nie działa państwo, działać będzie opozycja"

 

Poseł podkreślił m.in., że "Jarosław Kaczyński odwiedził prokuratora generalnego dzień po przesłuchaniu austriackiego biznesmena i dzień przed kolejnym jego przesłuchaniem, a w międzyczasie zmienił się charakter przesłuchania" Austriaka.

 

Zdaniem Tomczyka "ten układ powiązań był budowany przez lata". - Wszędzie tam, gdzie nie działa polskie państwo, zapewniamy, że będzie działać polska opozycja i wolne media - powiedział.

 

Posłowie zapowiedzieli, że tablica, nazwana przez Marcina Kierwińskiego "dokumentem poglądowym dla prokuratury", pozostanie w Sejmie.

 

W końcu stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. Kaczyńskiego z Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

 

Później "GW" ujawniła fakturę z czerwca 2018 roku, którą wystawiła spółka Nuneaton powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy. Jak podała gazeta, w sumie z podatkiem VAT Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej 1 mln 580 tys. W jednej z kolejnych publikacji "GW" opublikowała pełnomocnictwo, którego spółka Srebrna udzieliła Birgfellnerowi do prowadzenia w jej imieniu projektu dwu wież w Warszawie.

 

"Prace nieudokumentowane w żaden sposób"

 

Pod koniec stycznia w imieniu swego klienta mec. Dubois złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS.

 

W wywiadzie dla PAP Jarosław Kaczyński powiedział m.in., że Birgfellner "żądał pieniędzy za prace, które były nieudokumentowane w żaden sposób". "Jego żądanie można streścić do tego, że miałbym zmusić radę nadzorczą i zarząd spółki Srebrna, żeby wbrew prawu, wbrew ustawie o rachunkowości wypłaciły mu pieniądze, czego nie chciałem, ani nie mogłem zrobić. Żadne z tych ciał nie uległoby podobnym żądaniom" - oświadczył prezes PiS.

 

W lutym prokuratura dwukrotnie przesłuchiwała Birgfellnera. Ciąg dalszy przesłuchania - weług dotychczasowych wypowiedzi - ma nastąpić w tym tygodniu; jeszcze nie ma ustalonego terminu.

zdr/dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze