Prezydent Duda: Jan Olszewski był wielkim państwowcem, służącym Polsce do ostatniej chwili

Polska
Prezydent Duda: Jan Olszewski był wielkim państwowcem, służącym Polsce do ostatniej chwili
Krzysztof Sitkowski/KPRP

Jan Olszewski był wielkim państwowcem, służącym Polsce do ostatniej chwili; zawsze był gotów służyć swoją życzliwością, radą i niezwykłym doświadczeniem; to powód do mojego wielkiego szacunku i - mam nadzieję - szacunku wszystkich Polaków dla pana premiera - powiedział w piątek prezydent Andrzej Duda.

Jan Olszewski zmarł w wieku 88 lat. Był premierem w latach 1991-1992, obrońcą opozycjonistów w procesach politycznych w okresie PRL, doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 

"Zawsze był gotów służyć"

 

Prezydent wspominając byłego premiera podkreślił, że w ostatnich dniach poprosił najbliższych Jana Olszewskiego, o przekazanie mu nie tylko wyrazów szacunku, ale przede wszystkim "bardzo serdeczne podziękowania za to, że zawsze był gotów służyć swoją życzliwością, radą i niezwykłym doświadczeniem, które miał".

 

- Zawsze był gotów służyć, był wcześniej doradcą pana prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, moim formalnie nie był ze względu na stan zdrowia i na to, że już od kilku lat nie wychodził z domu, ale rzeczywiście tym doradcą był, bo wielokrotnie rozmawiałem z panem premierem i byłem u niego w domu i rozmawiałem telefonicznie, radząc się, prosząc o ocenę różnych spraw, prosząc o to, żeby wskazał, co on by w danej sytuacji zrobił - zaznaczył Duda.

 

"Człowiek wielkiej życzliwości, wielkiego doświadczenia"

 

Prezydent podkreślił, że Jan Olszewski był "człowiekiem wielkiej życzliwości, wielkiego doświadczenia".

 

- Wielki państwowiec, w najlepszym tego słowa znaczeniu, to znaczy człowiek służący Polsce do ostatniej chwili. To było w nim rzeczywiście wspaniałe, że on był do tej służby gotów, nawet wtedy, kiedy tak naprawdę był już osobą fizycznie niesprawną, ale umysłowo zachował pełną sprawność do ostatnich dni swojego życia - podkreślił.

 

- To na pewno jest powód do mojego wielkiego szacunku i mam nadzieję szacunku wszystkich Polaków dla pana premiera, że służył ojczyźnie dokąd mógł i jak tylko mógł - dodał prezydent.

 

- To niezwykły zaszczyt, kiedyś, przed laty poznania pana premiera, kiedy przyszedłem do kancelarii pana prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego i mogłem spotkać się z tą legendą - najpierw walki o sprawy opozycji w Polsce, bo przecież to słynny obrońca, wielki prawnik, adwokat, który bronił w najtrudniejszych czasach ludzi opozycji przed represjami komunistycznymi, a potem był tym pierwszym prawdziwie - nie tylko w sensie własnej osoby, ale także i rządu - niekomunistycznym premierem, bo przecież w rządzie Jana Olszewskiego już żadnych komunistów nie było. To był ten rząd, który chciał dokonać wielkiej zmiany, tego wielkiego dopełnienia walki o naszą wolność - wspominał Andrzej Duda.

 

"Polacy nie chcieli żadnego kompromisu z komunistami"

 

- Mówiliśmy ostatnio o sprawach okrągłego stołu i ja powtórzę za Lechem Kaczyńskim - okrągły stół był ważny i na pewno dobrze, że miał miejsce, bo on rozpoczął pewną zmianę, ale trzeba było zaraz po wyborach 4 czerwca 1989 r. zostawić na boku porozumienia okrągłego stołu, bo przez wolę Polaków i przez to, co pokazali w wyborach 4 czerwca to, co ustalono przy okrągłym stole okazało się nieaktualne. Polacy nie chcieli żadnego kompromisu z komunistami, Polacy po prostu chcieli zmiany ustroju i trzeba było tę zmianę ustroju twardo dokonać - podkreślił prezydent.

 

Jak mówił Andrzej Duda, Jan Olszewski, kiedy został premierem, desygnował swoich ministrów i rozpoczął prace rządu, właśnie takiej "twardej zmiany" chciał dokonać. "To był pierwszy rząd, który prawdziwie chciał zmienić Polskę. To się wtedy nie udało, krótki to był czas, ale bardzo znaczący i w ogromnym stopniu wpłynął na to, co się później w Polsce stało i to, co się dzieje do dzisiaj" - ocenił prezydent.

 

Zdaniem Andrzeja Dudy to Jan Olszewski wskazał pewną drogę odwagi i walki o prawdziwie wolną Polskę, o taką Polskę, która jest naprawdę suwerenna, która jest naprawdę niepodległa, której władza walczy ze wszystkich sił o interesy Polski, nie oglądając się na innych.

 

- To jest to, co w jakimś sensie mnie ukształtowało, bo ja wtedy, tamtej nocy 4 czerwca kolejnego, 3 lata później siedziałem z wypiekami na twarzy przed telewizorem i patrzyłem na to wystąpienie Jana Olszewskiego, który walczył o przerwanie swojego rządu. Jak wiemy, to się nie udało, ale to jest zapisana - można powiedzieć - w kamieniu polska historia i mam nadzieję, że to Janowi Olszewskiemu, tamta walka i tamta determinacja walki o Polskę wolną nigdy mu nie zostanie zapomniana - podkreślił Andrzej Duda.

 

"Można powiedzieć śmiało, że był wielkim premierem" - oświadczył prezydent

msl/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze