"Czy polityka ma polegać na tym, że poglądy się zmienia o 180 stopni?" - Bugaj o Dudzie

Polska

- Zgadzam się z obecnym poglądem prezydenta, ale żałuję, że dopiero teraz - wyznał w "Wydarzeniach i Opiniach" prof. Ryszard Bugaj. Zwrócił uwagę, że Andrzej Duda twierdzący, że Okrągły Stół "ma bilans dodatni", kilka miesięcy temu o obradach wypowiadał się bardziej surowo. - Nie spodziewam się niczego wielkiego po politykach wypowiadających się o historii - uznał Sławomir Cenckiewicz, historyk.

Gość Bogdana Rymanowskiego zwrócił uwagę na złagodzenie tonu prezydenta w sprawie historycznych obrad Okrągłego Stołu, które rozpoczęły się w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie 30 lat temu.

 

Choroby drążące państwo, czy dodatni bilans

 

- Nie wiem, czy polityka ma polegać na tym, że poglądy się zmienia o 180 stopni w ciągu kilku miesięcy - powiedział Bugaj, odnosząc się do słów Andrzeja Dudy, który wczoraj w "Wydarzeniach i Opiniach" stwierdził oceniając Okrągły Stół, że "bilans nie jest jednoznacznie pozytywny, ale jest dodatni".

 

Zaledwie kilka miesięcy temu prezydent mówił, że "ceną za bezkrwawą rewolucję Solidarności były choroby, które drążą nasze państwo od tamtego czasu".

 

Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz, który nie zgadza się ani ze zbyt ostrą według niego oceną tych wydarzeń sprzed kilku miesięcy jak i z łagodniejszą wersją zaprezentowaną przez Andrzeja Dudę we wtorek, stwierdził: "oni uprawiają politykę, dlatego ja jestem przeciwnikiem polityki historycznej".

 

Fraternizacja z komunistami

 

Zdaniem Cenckiewicza Okrągły Stół był "zdradą elit". 

 

- Gdzieś od końca marca 1989 roku, od drugiej fazy spotkań magdalenkowych, w których już uczestniczy Adam Michnik, doszło jednak do pewnej zmowy, która nie jest w jakikolwiek sposób spisana. To była grupa z otoczenia Michnika, która zaakceptowała w pełni ten model ustrojowy, który został przygotowany poza Okrągłym Stołem - powiedział historyk.

 

Ryszard Bugaj stwierdził natomiast, że Okrągły Stół "zakładał likwidację komunizmu, chociaż na raty". 

 

- Byłem zaszokowany fraternizacją w Magdalence - mówił Bugaj, nazywając uwiecznione na taśmie picie wódki "niefortunnym epizodem", który jednak "zrodził przekonanie, że nawet w sprawach ważnych ustępowano". Były opozycjonista i uczestnik obrad Okrągłego Stołu zaznaczał jednak, że "negocjacje były twarde" oraz, że "rozeszliśmy się z niczym". 

 

Sławomir Cenckiewicz dodał, że piciu wódki sprzeciwiły się tylko trzy osoby: Tadeusz Mazowiecki, Lech Kaczyński i Władysław Frasyniuk.

 

Bugaj: "zbratanie elit było, ale później"

 

Zdaniem Bugaja, "pewien rodzaj fraternizacji elit liberalnych Solidarności z elitami postkomunistycznymi nastąpił, ale później".

 

- To była kwestia np. akceptacji planu Balcerowicza - powiedział gość Bogdana Rymanowskiego dodając, że wtedy 2/3 Sejmu to "ludzie PRL-u". - Oczekiwali, że się wkupią w nowy system i się wkupili w jakimś stopniu - powiedział.

 

6 lutego 1989 r. w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu. Porozumienia między opozycją solidarnościową a władzą, podpisane 5 kwietnia, znacząco wpłynęły na upadek komunizmu i przemiany polityczne nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie Środkowo-Wschodniej. 

jm/hlk/ polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie