Państwa UE uznają Guaido za tymczasowego prezydenta Wenezueli. Rząd: zrewidujemy z nimi relacje

Świat
Państwa UE uznają Guaido za tymczasowego prezydenta Wenezueli. Rząd: zrewidujemy z nimi relacje
PAP/EPA/Miguel Gutierrez

Hiszpania, Francja, Wielka Brytania, Szwecja, Portugalia, Austria, Dania i Łotwa, a także Niemcy, Holandia i Litwa jako pierwsze kraje UE uznały w poniedziałek lidera opozycji i szefa parlamentu Wenezueli Juana Guaido za tymczasowego prezydenta tego państwa. Rząd Wenezueli oświadczył, że zrewiduje dwustronne stosunki z tymi krajami.

"Uznaję przewodniczącego wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego Juana Guaido za prezydenta Wenezueli" - powiedział w poniedziałek w telewizyjnym oświadczeniu premier Hiszpanii Pedro Sanchez. Dodał, że ten hiszpańskojęzyczny kraj potrzebuje teraz jak najszybciej wolnych i sprawiedliwych wyborów.

 

O uznaniu Guaido przez Paryż napisał tego dnia na Twitterze prezydent Francji Emmanuel Macron. "Podejmiemy teraz niezbędne środki" - zapowiedział w radiu France Inter szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian. Uznał też, że Guaido ma "zdolności oraz legitymację, by przeprowadzić wybory".

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt oświadczył na Twitterze, że "Nicolas Maduro (prezydent Wenezueli - red.) nie rozpisał wyborów prezydenckich w ciągu ośmiu dni, które mu wyznaczyliśmy". "A więc Wielka Brytania wraz z europejskimi sojusznikami uznaje teraz Juana Guaido za tymczasowego konstytucyjnego prezydenta aż do wiarygodnych wyborów. Miejmy nadzieję, że zbliży nas to do szybszego zakończenia humanitarnego kryzysu" - dodał.

 

 

Francja, Niemcy, Hiszpania oraz Wielka Brytania blisko współpracowały wspierając Guaido, ale równocześnie żadne z tych państw nie popiera ewentualnej interwencji zbrojnej USA w Wenezueli - zauważa "The Guardian". Brytyjski dziennik przypomina też, że w ubiegłym tygodniu UE nie była w stanie wypracować wspólnego stanowiska w sprawie Wenezueli, kiedy współtworzący rząd w Rzymie Ruch Pięciu Gwiazd sprzeciwił się uznaniu Guaido.

 

Do stanowiska kilku krajów unijnych w sprawie Guaido przyłączyła się w poniedziałek także Holandia, o czym poinformował w parlamencie w Hadze minister spraw zagranicznych tego kraju Stef Blok. Dpa podkreśla, że Holandię szczególnie obchodzi kryzys w Wenezueli, bo położone u wybrzeży tego kraju wyspy Aruba i Curacao są terytoriami autonomicznymi Holandii, podczas gdy wyspa Bonaire stanowi holenderską gminę zamorską.

 

Także Litwa uznaje Guaido za tymczasowego prezydenta Wenezueli - oświadczyła w poniedziałek prezydent Dalia Grybauskaite, dodając, że jej kraj popiera apele o jak najszybsze ogłoszenie w Wenezueli wolnych i demokratycznych wyborów.

 

Rząd Wenezueli oświadczył w poniedziałek, że zrewiduje dwustronne stosunki z państwami Unii Europejskiej, które uznały przywódcę wenezuelskiej opozycji Juana Guaido za prawowitego prezydenta.

 

Rząd "odrzuca decyzję, podjętą przez niektóre europejskie rządy, w której oficjalnie podporządkowują się strategii administracji USA w celu obalenia prawowitego rządu prezydenta (Wenezueli) Nicolasa Maduro" - napisano w oświadczeniu.

 

Przejęcie władzy przez Guaido uznały wcześniej USA i Kanada

 

Maduro oświadczył w niedzielę w rozmowie z hiszpańskim kanałem telewizyjnym La Sexta, że nie zamierza się stosować do ultimatum w sprawie rozpisania nowych wyborów, jakie pod adresem Caracas wystosowało kilka krajów UE.

 

W pogrążonej w kryzysie politycznym i gospodarczym Wenezueli o władzę rywalizują dwa ośrodki. Na czele jednego z nich stoi obecny prezydent Nicolas Maduro wspierany m.in. przez Rosję. Przywódcą drugiego jest Guaido, który na fali masowych wystąpień przeciwko Maduro 23 stycznia ogłosił się tymczasowym prezydentem i może liczyć m.in. na poparcie USA.

 

Przejęcie władzy przez Guaido uznały wcześniej USA, Kanada, większość państw Ameryki Łacińskiej (z wyjątkiem m.in. Meksyku, Boliwii, Kuby i Nikaragui), Izrael i Australia, a spośród państw europejskich - Albania, Kosowo i Gruzja.

 

Maduro, który na początku stycznia został zaprzysiężony na drugą kadencję po wygraniu niespełniających standardów demokratycznych wyborów prezydenckich w 2018 roku, oskarża USA o kierowanie puczem mającym na celu odsunięcie go od władzy i przejęcie kontroli nad największymi rezerwami ropy naftowej na świecie.

dk/zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze