Psy pogryzły sześciolatkę. Dziecko trafiło do szpitala, ma poszarpane nogi

Polska

Sześciolatka wraz ze swoją babcią wracały ze szkoły. Nagle podbiegły do nich dwa duże psy, które zaatakowały dziecko - wynika z ustaleń lubelskiej policji. Okazuje się, że owczarki niemieckie należą do jednego z mieszkańców gminy Poniatowa (woj. Lubelskie). Mężczyzna twierdzi, że zwierzęta znajdowały się za ogrodzeniem.

Dziecko z obrażeniami ciała trafiło do szpitala.

 

Właściciel zwierząt okazał lubelskim policjantom ważne karty szczepień oraz poinformował, że psy były zamknięte. Prawdopodobnie podkopały się pod siatką i wybiegły na ulice. Teraz stróże prawa wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

 

Policja wszczęła postępowanie dotyczące narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia dziecka. Lekarz weterynarii zarządził 15-dniową obserwację psów - poinformował Kamil Karbowniczek z zespołu komunikacji społecznej KWP w Lublinie.

 

Dziewczynka ma poszarpane nogi, rany ud i pośladka - wynika z informacji, do których dodarła reporterka Polsat News, Katarzyna Niećko. 

msl/ked/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze