"Słowa »jestem najbogatszy w Polsce« słyszałem z ust Kaczyńskiego kilka razy, ale w ramach żartu"

Polska

- Kilka razy rozmawiałem z prezesem Jarosławem Kaczyńskim o finansach, ale nigdy o szczegółach zarządzania spółką Srebrna - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" Jarosław Gowin. - Często prezes żartował sobie, że "jest najbogatszym w Polsce". Te słowa słyszałem z jego ust kilka razy, ale w ramach żartu. Interpretuję je jako wyraz poczucia humoru i dystansu do siebie -  zapewnił wicepremier.

W środę opublikowano tekst w "Gazecie Wyborczej", w którym podano, że Jarosław Kaczyński 20 razy spotykał się w centrali partii z austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna zbudować biurowiec.

 

Jarosław Gowin pytany o publikację w "GW" powiedział, że nie reprezentuję PiS, ale wie, że Kaczyński zna się na biznesie i jest uczciwy, a opublikowane rozmowy świadczą o trzech rzeczach. - Po pierwsze o tym, że prezes PiS twardo stąpa po ziemi, po drugie zna się na gospodarce i okazuje się, że zna się na tym bardzo dobrze, a po trzecie podkreśla w rozmowie, że chce zachować się uczciwe - ocenił wicepremier.

 

Wspomniał, że przeczytał na Twitterze, że "jutro podobno ma pojawić się publikacja Gazety Wyborczej, a w niej słowa Jarosława Kaczyńskiego, że jest najbogatszym człowiekiem w Polsce". - Słyszałem te słowa kilka razy z jego ust, kiedy żartował sobie z tych różnych publikacji na temat swojego rzekomego bogactwa - skomentował minister.

 

Korzyści dla "pewnego planu, idei"

 

Pytany o złożenie przez Platformą Obywatelską doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Kaczyńskiego ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, który nie może prowadzić działalności gospodarczej, Gowin ocenił, że to "rodzaj politycznego teatru".

 

Wiceprezes Rady Ministrów wyjaśnił, że korzyści finansowe płynące z inwestycji przy ul. Srebrnej byłyby korzyściami dla "pewnego planu, idei". - Domyślam się, że część zysków Kaczyński przeznaczyłby na upamiętnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a większość środków na działalność programową i bardzo dobrze, bo polska polityka tego potrzebuje - stwierdził.

 

Gowin został poproszony przez Piotra Witwickiego o odniesienie się do słów Leszka Balcerowicza, który stwierdził, że PiS to najbardziej skorumpowany system po '89 roku.

 

- Pan Balcerowicz był członkiem rządu na początku lat 90., gdy uwłaszczanie się na majątku państwowym kwitło niczym dżungla po deszczu. Nie twierdzę, że on w tym brał udział, ale wystarczy przypomnieć koalicję  AWS-Unia Wolności czy SLD w okresie, gdy był on sam prezesem Banku Polskiego - powiedział minister. - Dzisiejsze oceny prof. Balcerowicza są świadectwem zapiekłości wobec rządu oraz kompleksów wobec premiera Morawieckiego - dodał Gowin.

 

Gowin o obronie Bartłomieja M. przez Macierewicza: niefortunna

 

Sąd w Tarnobrzegu uwzględnił w środę wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt dla byłego rzecznika MON Bartłomieja M. Gowin pytany o sprawę współpracownika Antoniego Macierewicza ocenił, że "zawsze w takich sprawach trzeba czekać z ostatecznymi wyrokami".

 

- Życzyłabym sobie, żeby Bartłomiej M. i każdy młody człowiek, który otarł się o politykę był wolny od tego typu zarzutów, ale wielkim optymistą nie jestem - powiedział wiceminister. - Plotki, które krążyły w świecie politycznym były dla Bartłomieja M. mało sprzyjające i one pokrywały się z zarzutami stawianymi przez CBA - dodał polityk. W rozmowie Gowin ocenił również, że zaangażowanie Antoniego Macierewicza w obronę oskarżonego nie jest właściwe, ponieważ mimo, że nikt nigdy "nie zarzucał Macierewiczowi czerpania korzyści finansowych", to obrona Bartłomieja M. "nie jest rzeczą szczególnie fortunną. - Po ludzku taka solidarność nie stawia go w pozytywnym świetle - stwierdził minister nauki i szkolnictwa wyższego.

 

- W sytuacji takiej, kiedy poważne instytucje państwowe, jak CBA oraz prokuratura, a także sąd, (...) jednobrzmiąco wystawiają nienajlepsze świadectwo temu młodemu człowiekowi, to może my, politycy, powinniśmy być z dala od przyjmowania pozytywnych opinii" - ocenił Gowin.

 

We wtorek w Telewizji Republika b. szef MON Antoni Macierewicz, odnosząc się do poniedziałkowego zatrzymania m.in. Bartłomieja M, ocenił, że "nieprawidłowości muszą być ścigane, jest jednak problem, na ile trafnie zidentyfikowano osoby". Jak podkreślił, gdy współpracował z M., była to osoba "uczciwa i rzetelna".

 

Więcej odcinków programu dostępnych jest tutaj.

ked/ml/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze